Poczekalnia dowcipów

Wiecie jak mówi i nazywa się owoc który żegna się ze sobą?
Papaja!

Oceń:

Pinokio przyszedł do Geppetta i mówi :
~ Tatusiu, Tatusiu, zakochałem się !!
= To pewnie chcesz żebym Ci wystrugał coś z przodu ?
~ Nie Tatusiu, wywierć mi dziurę z tyłu...

Oceń:

~ Kochanie, przyjedź, będziemy uprawiać seks u mnie w gabinecie !
= No co Ty, najdroższy, przecież ty masz tam sekretarkę !
~ A mogę ?

Oceń:

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
Lekarz - Pojedynczo proszę.
Baba - Ja do tego pod oknem.

Oceń:

Matka i syn po kartkówce:
- Jak to jest możliwe że wszyscy w klasie mają 5 a ty masz 1?!
- Bo tylko mi zabrałaś ściągi

Oceń:

UWAGA! SUCHAR! Nie czytaj bez szklanki wody!




Dlaczego król Ludwik XVI był słaby z matmy?
Bo nie miał do niej głowy.

Oceń:

Pani w przedszkolu poleciła dzieciom narysować jakieś zwierzątko i zaśpiewać o nim piosenkę. No to mamy kota i piosenkę o kocie na płocie, misia i piosenkę stary niedźwiedź mocno śpi, myszkę która ucieka do dziury....
A Jaś maluje sobie jeża. Pani pyta :
~ A masz piosenkę do jeża ?
= Mam.
~ To zaśpiewaj.
= Lulaj że jeżuniu...

Oceń:

Niemcy docierają pod Stalingrad. Dowódca pyta się chorążego:
-Hans!
-Tak, panie pułkowniku?
-Wyślij Tigery na Rosjan
-Nie mogę
-ALE JAK NIE MOŻESZ?!
-Coś mi do łba strzeliło..... *Hans martwy*

Oceń:

Do wsi wszedł turysta i zagaduje do autochtona :
~ Gdzie tu mogę kupić alkohol ?
= Widzisz ten kościół na środku ?
~ Tak.
= To oprócz kościoła wszędzie...

Oceń:

~ Wiesz ,że koncern Pfizer zarabia rekordowo na szczepionkach ?
= Wcześniej viagrą zarobił na zwiększaniu ilość ludzi to teraz "szczepionkami" zarobi na jej zmniejszeniu.

Oceń:

Lekarz do pacjentki :
~ Ma Pani nadwagę.
= Cóż, w mojej sprawie chciałabym poznać jeszcze jedną opinię....
~ Jest też Pani dość brzydka.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Co masz takie ślady na twarzy ?
= To przez uszy.
~ Uszy ?
= Żle usłyszałem co Rynkowski śpiewa.
~ A co śpiewał ?
= "Dziewczyny lubią brąz"
~ A co usłyszałeś ?
= "Dziewczyny lubią w brąz"

Oceń:

Szef do pracownika :
~ Dlaczego spóźnił się Pan do pracy ?
= Bo ostatnio mówił Pan, że gazetę to mogę sobie w domu poczytać

Oceń:

Jak nazywa się oszukująca osa?
Cheetosa

Oceń:

Jak nazywa się izraelski tasiemiec?

Pasożyd

Oceń:

Jaka jest jedyna rzecz która Tuskowi wyszła?
.
.
.
.
.
.
.
.
Brytania z UE

Oceń:

Pani nauczycielka zapytała się dzieci. Kim chcielibyście zostać w przyszłości?
Ania - Fryzjerką.
Barket - Kosmonautą.
Pani pyta Jasia. - A Ty Jasiu kim byś chciał zostać? Jasio odpowiada - Automatem,
- A dlaczego? - pyta nauczycielka
- bo nic nie robię a biorę za to pieniądze. - odpowiada Jasio

Oceń:

Kubuś, Szymon i Jasio mają przejść po mrowisku tak, żeby mrówki na nich nie weszły. Kuba przeszedł - mrówki weszły. Szymon przeszedł - mrówki weszły. Jasio przeszedł - mrówki nie weszły. Koledzy pytają Jasia - jak to zrobiłeś? Po prostu zdeptałem jedną a reszta poszła na pogrzeb.

Oceń:

Nauczycielka w szkole mówi do dzieci wyciągnijcie linijki i zmierzcie odcinki. Jasiu wstaje i mówi. - A jakiego serialu proszę pani.

Oceń:

Nauczycielka z szkole pyta Jasia:
- zapytaj się siostry ile godzin odrabia lekcje?
- zapytaj się dziadka ile ma lat?
- zapytaj się mamy czym zabija muchy?
- zapytaj się taty z czym tato poszedł na wojnę?
Jasiu poszedł do domu i pyta się siostry ile spędza godzin nad lekcjami:
- siostra odpowiada - 45 min.
Następnie pyta dziadka:
- Dziadku ile żyjesz lat? Dziadek na to, że ma 80 lat!
Wtedy poszedł do mamy i się pyta:
- czym zabijasz muchy?
- łapka na muchy - odpowiada mama.
Tato a Ty z czym poszedłeś na wojnę?
- z Karabinem maszynowym!
Na drugi dzień Jasiu poszedł do szkoły i się go pani pyta:
- Jasiu ile twoja siostra spędza na lekcji? 80 lat.
- a ile twój dziadek już ma lat? 45 min.
- czym twoja mama zabija muchy? karabinem maszynowym, a mój tato poszedł na wojnę z łapką na muchy!

Oceń:

Jasiu jest pytany na lekcji matematyki:
- Jasiu, masz 9 cukierków. 3 dajesz Oli i 3 dajesz Paulinie. Ile cukierków masz teraz?
- 9. Te szmaty nie dostaną ani jednego!

Oceń:

Jasiu poszedł do szkoły. Już na pierwszej lekcji nauczyciel woła go do tablicy:
- Ja się nie nauczyłem, mówi Jasio.
- Dlaczego?
- Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział 15 lat za zamordowanie nauczyciela - odpowiada Jasio
- Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj - cztery.

Oceń:

Mama mówi do syna:
- Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
- Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!

Oceń:

Jasiu na szkolnej wycieczce do lasu pyta się pani:
- Proszę pani co to jest?
- A widzisz Jasiu to są czarne jagody.
- A dlaczego są czerwone? - pyta Jasiu
- Bo są jeszcze zielone, ale jak dojrzeją to sie zrobią granatowe.

Oceń:

Mama patrzy przez okno i widzi, jak Jasio pije wodę z kałuży.
- Nie pij tej wody, przecież tam żyje mnóstwo bakterii!
- Już nie! Przejechałem je kilka razy rowerem!

Oceń:

Nauczycielka nie radząc sobie z Jasiem, kazała mu przyjść do szkoły z ojcem.
- Proszę pana, jeżeli Jasiu dalej będzie się tak uczył, to pójdzie do szkoły specjalnej.
- Pani! Niech on najpierw tą szkołę skończy, a później pomyślimy o dalszej nauce.

Oceń:

Jasio pyta ojca:
- Tato, jak to się nazywa, jeśli ktoś ma dwie żony?
- Poligamia.
- A jak ktoś ma jedną?
- Monotonia...

Oceń:

Ona: Żałuję, że dałam ci ten blender na święta…
On: *popijając koktajl ze schabowego* dlaczego?

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Jak tam Lena ?
= Rozstaliśmy się.
~ Dlaczego ?
= Żartowałem sobie, a ona powiedziała, że moje żarty są poniżej pasa i odeszła.
~ A z czego żartowałeś ?
= Z jej piersi...

Oceń:

Jechał facet do swojego gospodarstwa na wsi. Psuje mu się samochód więc zostawia go w warsztacie w miasteczku i idzie do domu piechotą. Zabiera ze sobą uprzednio kupione wiadro i puszkę farby. Po drodze spotyka znajomka który oddaje mu geś i dwie kury, które mu był winien. Gość nie bardzo wie jak się z tym wszystkim zabrać. Kiedy się organizuje, podchodzi babka i pyta go, czy wie gdzie jest gospodarstwo Iksińskiego. Facet odpowiada, że chętnie ją podprowadzi, bo właśnie w tamtą stronę idzie, ale nie wie jak sobie poradzić z tym wszystkim. Babka mówi :
~ Bardzo prosto, włóż puszkę farby do wiadra, w drugą rękę gęś, a kury pod pachy. Facet podziękował za radę, tak zrobił i idą. On po chwili :
= Wiesz, zamiast iść drogą, możemy pójść skrótem przez las. Jak myślisz ?
Ona, patrząc podejrzliwie :
~ No nie wiem, bo cie nie znam, a może gdzieś będziesz chciał oprzeć mnie o drzewo i zgwałcić ?
= Ale gdzież, nawet gdybym chciał, to jak będę mógł to zrobić, kiedy mam wiadro, puszkę farby, gęś i dwie kury ?
~ Bardzo prosto: postawisz gęś na ziemi, przykryjesz ją wiadrem, na wierzchu postawisz puszkę farby, a kury to już ja ci potrzymam.

Oceń:

Przychodzi Jasio do księdza po mszy, mówi do niego - Kazanie Księdza było zajebiste.
- Jasiu, nie wolno tak mówić, bo to brzydkie słowo! - odpowiada ksiądz.
- Kazanie Księdza było serio zajebiste. - powtarza chłopiec.
- Jasio! Już ci mówiłem, żebyś tak nie mówił, masz grzech! - karci go ksiądz.
- Kazanie Księdza było tak zajebiste, że dałem datek na rzecz parafii w wysokości 200 zł. - chwali Jaś.
ksiądz - Pierdolisz?!

Oceń:

~ Ty, stary, jaką jazdę miałem ostatnio.
= No, nawijaj.
~ Pojechałem obudzić tę całą Śpiącą Królewnę. Wbijam do niej, śpi jak zabita, no to przetarłem usta i dawaj ją całować, a Ona nic. Zacząłem całować coraz namiętniej, a Ona nic. Wreszcie rozchyliłem jej wargi, wepchnąłem język do środka i walczę z całych sił, żeby tylko ją obudzić.
= No i ???
~ No i nagle usłyszałem głos narratora - "W usta, debilu !!! W usta !!!"

Oceń:

Babcia poszła do lekarza. Dziadek w międzyczasie, przez pomyłkę, założył jej sztuczną szczękę. Zdziwiony, maca ją językiem: ciastko orzechowe... ogórek małosolny... kisiel... śledziki na ostro... truskawki... ćwikła... ptasie mleczko... to wszystko w jeden dzień? Że też Ona się nie porzygała po tym... Eee, jednak porzygała się...

Oceń:

~ Zenuś, powiedz Ty mnie: jak Ty to robisz, że te laski tak na ciebie lecą ?
= Sam nie wiem. Tak czasem nawet siądę se pod gruszą, założę ch*ja na kolano i myślę i myślę...

Oceń:

Jak witają się księża-piromani?

"Niech będzie podpalony"

Oceń:

Mąż do żony :
~Człowiek może bez końca patrzeć na dwie rzeczy. Na lewego cycka.... i na prawego.
= Wiesz co ? Czasami potrafisz być naprawdę przykry.
~ Oj sp*erdalaj...

Oceń:

Na łożu śmierci leży stary człowiek. Wokół gromadzi się cała rodzina. On otwiera oczy i zaczyna słabym głosem :
~ Tobie żono chcę dać w spadku sto tysięcy złotych,
~ Tobie córko osiemdziesiąt tysięcy,
~ Tobie synu tyleż samo,
~ Tobie kochany wnuku pięćdziesiąt tysięcy.
Wszyscy z żalem, miłością, ale i ze zdziwieniem spojrzeli na dziadka, a gdy w pewnym momencie odwrócili od niego wzrok i zajęli się sobą, dziadek przymknął oczy i wyszeptał :
~ Chcę, chcę, tylko skąd k***a wziąć ?

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Wczoraj, w drodze do domu, stałem w korkach.
= Długo ?
~ Aż wysiadłem z autobusu i w domu założyłem kapcie.

Oceń:

Na plaży spotyka się dwóch kolegów. Jeden ma na plecach wielki tatuaż a drugi nie. Drugi na to :
~ Ja mam tatuaż z Hitlerem.
= Gdzie ?
~ Na dupie.
= Niemożliwe.
~ Mogę Ci pokazać.
Odeszli w krzaki, zdjął kąpielówki i się schylił. Kolega na to :
= Nie widzę
~ Musisz rozchylić pośladki.
Kolega mu je rozchyla i mówi:
= Dalej nie widzę.
~ Pewnie wlazł do bunkra.

Oceń:

Facet podejrzewał swoją żonę, iż ma kochanka. Nie za bardzo miał pomysł jak to sprawdzić więc zwrócił się do kumpla fotografa. Znajomy mu doradził :
~ Stary prosta sprawa. Wynajmij pokój naprzeciwko waszego mieszkania i powiedz jej, że wyjeżdzasz. Rozstaw się tam z teleobiektywem i jeśli przyjdzie kochanek zrób zdjęcie i masz kłopot z głowy.
Fotograf stwierdził, że pomysł jest świetny i tak zrobił. Po kilku dniach spotyka się ze znajomym, który mu całą operację doradził.
~ No i jak. Zrobiłeś zdjęcie ?
= Zrobiłem.
~ I jak wyszło ?
= Ona dobrze ale on się poruszył.

Oceń:

Przychodzi Jasiu do sklepu i mówi poproszę ksjdhdhsisnxkfkej w butelce, a sprzedawca na to W czym?

Oceń:

Wiecie co mówi uczeń na Religi gdy ma powiedzieć postacie biblijne?
Jezus ,Maria!

Oceń:

Putin i Duda po jakimś szczycie i imprezie zostali i wzięli sobie prostytutkę. Ona Putinowi robi loda a Duda ją zapina od tyłu. Po czasie Duda mówi do Putina :
~ Może się zamienimy ?
= Hm, to się zamieńcie.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (474)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Dziewczyna wypytuje chłopaka na pierwszej randce.
- Jasiek, a masz jakieś nałogi?
- Ależ skąd!
- A masz jakieś hobby?
- Tak, lubię roślinki.
- A jakie?
- Chmiel, tytoń, konopie...

Zobacz cały dowcip

- Dlaczego Jaś tańczy przy kawałku tortu?

- Bo to jego ulubiony kawałek!

Zobacz cały dowcip

Dlaczego w Krakowie ludzie często kupują chipsy?
Żeby poodchychać świeżym powietrzem

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Rozmawia dwóch kolegów:
- Moja żona zmieniła się po ślubie. Przed ślubem budziła pożądanie a teraz budzi do pracy.
- A moja to był skarb, a teraz skarbonka...

Zobacz cały dowcip

Rozmawia dwóch informatyków:
- Nasza praca ma swoje cienie.
- To prawda, przychodzisz do kogoś w gości, a tam od razu pokazują ci jakiś komputer i chcą byś rozwiązał problemy z nim związane.
- Ciekawe czy ginekolodzy też tak mają

Zobacz cały dowcip

Gość przychodzi na stacje benzynową i pyta:
- Czy są cytryny?
- Nie - odpowiada kasjer
- A to do widzenia
NASTĘPNEGO DNIA
- Czy są cytryny?
- Nie, mogę panu sprzedać benzynę lub hot doga
- To do widzenia - mówi zirytowany
NASTĘPNEGO DNIA kasjer wywiesił na drzwiach kartkę z napisem BRAK CYTRYN.
Po chwili przybiega gość i krzyczy:
- Czyli jednak kurde były?!

Zobacz cały dowcip