Poczekalnia dowcipów

Rozmawiają dwie feministki :
~ Widziałaś tego Margot ? Mężczyźni nam zabierają nawet naszą płeć !!

Oceń:

- Mamo, ja wiem dlaczego tata jest taki gruby.
- A dlaczego Jasiu?
- Ja podglądałem przez dziurkę od klucza i widziałem jak pani Kowalska go nadmuchiwała.

Oceń:

Spotyka się dwóch kumpli.
Jeden pyta drugiego:
- kto Ci podbił oko?
- żona kurczakiem.
- jak to?
- normalnie, ona schyliła się do lodówki po kurczaka a ja ją od tyłu.
- to ona nie lubi od tyłu?
- lubi, ale nie w Tesco.

Oceń:

Na stację benzynową podjeżdża czarny mercedes.
Wysiada facet w ciemnym garniturze i ciemnych okularach.
Leje do pełna, potem wchodzi do środka, podchodzi do półki z alkoholami i bierze parę flaszek najdroższej whisky.
To samo robi przy półce z prezerwatywami.
Poddenerwowany ekspedient, czując nosem mafię obawia się rozróby przy płaceniu.
Nagle z samochodu wychodzi kuso ubrana panienka, wpada do środka i drze się od drzwi:
- Proszę ksiedza! Jeszcze ze trzy paczki chipsów!

Oceń:

2 skazańców gada:
- za co siedzisz??
- to przez syna.
- wsypał Cię?
- nie... napisał wypracowanie na temat "kim jest mój tata"

Oceń:

Trzy zakonnice rozmawiają. Pierwsza mówi:
- Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos gazet pornograficznych!
- I co zrobiłaś z nimi? - spytały zakonnice.
- Wywaliłam je do śmietnika.
Druga siostra:
- A ja gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam
opakowanie prezerwatyw.
- I co zrobiłaś? - spytały znów zakonnice.
- Przedziurawiłam je szpilką.
Trzecia siostra:
- O k...a!

Oceń:

Pewna śląska legenda mówi o tym, że na końcu każdej tęczy siedzi 45-letni górnik i liczy tysiące złotych swojej emerytury

Oceń:

Na wiec feministek przychodzi facet. Prowadząca zadaje pytania, a wybrane osoby odpowiadają:
- Czy miejsce kobiety w domu to wyłącznie kuchnia?
Zgłasza się facet:
> Zdecydowanie nie.
- A dlaczego?
> Bo trzeba też posprzątać resztę mieszkania.

Oceń:

Młoda dziewczyna zatrzasnęła się w basenowej przebieralni. Nie mając innych możliwości zaczęła wołać:
- Halo! Pomocy! Utknęłam w przebieralni!
Zero reakcji. Zaczęła wołać głośniej:
- Halo! Jest tu ktoś! Utknęłam w przebieralni!
Nikt nie odpowiada. Już miała się poddać, kiedy wpadł jej do głowy świetny pomysł:
- Halo! Utknęłam w przebieralni i jestem kompletnie naga!
Po chwili przed kabiną stało już z pięciu mężczyzn, a jeden nawet miał przy sobie zestaw śrubokrętów. Niedługo później dziewczyna była uwolniona.

Oceń:

Policjant zatrzymuje mercedesa. Uchyla się okno. Policjant wsadza głowę do środka. W tym momencie szyba się przymyka przycinając mu głowę. Ze środka wychodzi gość. Ściąga policjantowi spodnie i zaczyna go ruchać. Kończy. Wsiada do samochodu. Opuszcza szybę i odjeżdża. Policjant stoi w szoku.
Zauważa chłopczyka, który widział całą tą sytuację więc pyta go:
- Widziałeś numer!?
- Ku*wa! Nawet w cyrku takiego numeru nie widziałem!

Oceń:

Lekarz do pacjenta :
~ Ma Pan nieregularne tętno, nieregularny oddech.... Pije Pan ?
- Tak, ale regularnie...

Oceń:

Ojciec do syna:
~ Synu, dzisiaj jest jeden z najpiękniejszych dni w Twoim życiu. Zapamiętasz go na zawsze i będziesz go często wspominał i rozpamiętywał..
= Ale tato, jutro mam ślub !
~ No właśnie...

Oceń:

Mówi policjant :
~ Kiedy pójdę na emeryturę skończę drugą książkę.
= Pisze Pan ?
~ Nie. Czytam.

Oceń:

Złota myśl podwodniaków :
"W morzu jest więcej samolotów niż na niebie okrętów podwodnych:

Oceń:

Rozmowa w szpitalu :
~ Naprawdę będzie mnie operował student ? A jak mu się nie uda ?
= To, niestety, nie zda...

Oceń:

Rozmowa dwóch kolegów :
~ I co nowego w pracy ?
= Szukamy księgowego.
~ Przecież ostatnio zatrudniliście jednego.
= No właśnie go szukamy...

Oceń:

Do taksówkarza dzwoni klientka:
- Dzień dobry, chciałabym zamówić taksówkę dla mojej koleżanki, Danusi, bo ona jest bardzo nieśmiała, sama by nie zadzwoniła, wie pan jak to jest, strasznie boi się rozmawiać z ludźmi...
Taksówkarz podjeżdża pod wyznaczone miejsce, a tam czeka na niego Danusia. Usiadła na miejscu z tyłu samochodu i w milczeniu jechała. Kierowca parę razy próbował rozpocząć rozmowę, ale pasażerka nic nie odpowiadała, tylko cichutko siedziała schowana w rogu. W pewnym momencie Danusia zrobiła coś niespodziewanego. Zdjęła bluzkę i położyła ją na siedzeniu obok. Taksówkarz zdziwiony zerknął na nią, a ona spuściła wzrok na dół. Parę kilometrów dalej sytuacja się powtórzyła - Danusia zdjęła szpilki i spódniczkę, odkładając je na bok. Kierowca spojrzał na nią, a ona odwróciła oczy w stronę szyby. Niedługo później dziewczyna rozpięła biustonosz, kładąc go na kolana. Kierowca popatrzył na nią dłużej, a ona zakryła się rękami, nic nie mówiąc. Kiedy Danusia zaczęła zdejmować majtki, Taksówkarz powiedział do niej:
- Hej, ty chyba nie jesteś taka nieśmiała, jak mówiła twoja koleżanka, co nie?
Na to Danusia z drżeniem w głosie odpowiedziała:
- Ja tylko chciałam... no ten... troszkę ciepło jest i... tak myślałam... bałam się zapytać... mógłby pan... włączyć tą... no ten... klimatyzację?

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Przepraszam, czy mogę się do Pani przytulić ?
= Ale dlaczego ?
~ Dziś takie upały a z Pani taka zimna suka.....

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Moja kobieta zrozumiała swój błąd zaczęła mnie przepraszać.
= Jak ?
~ Nie wiem bo zadzwonił budzik....

Oceń:

Brytyjskim naukowcom udało się rozszyfrować inskrypcję znalezioną niedawno na rzymskich ruinach z okresu upadku Cesarstwa Rzymskiego. Napis brzmi: „Życie barbarzyńców ma znaczenie”.

Oceń:

Ojciec rosyjskiego programu kosmicznego Siergiej Pawłowicz Korolow z pomocą dwóch przypakowanych techników wepchnął wściekle opierającego się Gagarina do kokpitu Wostoka, zatrzasnął pokrywę włazu, otarł pot z czoła i westchnął:
- Ech, z psami było łatwiej.

Oceń:

Każdy kumaty właściciel stada baranów dba przede wszystkim o pastuchów i o psy. A barany zjedzą byle co, byle by było pastwisko.

Oceń:

Kiedyś to życie było kolorowe, a kino - czarno-białe...

Oceń:

Rozmawiają dwie psiapsiuły:
- Ten twój mąż to często w delegacje jeździ. Nie boisz się, że będzie skakał na bok?
- A gdzie tam. Pakuję mu wyłącznie dziurawe gacie i skarpetki.

Oceń:

Murzynka do białego:
- Jeżeli zaczniesz mnie podrywać, to oskarżę cię o molestowanie!
- Wcale nie mam zamiaru cię podrywać!
- A, więc jesteś też rasistą!

Oceń:

Docent przychodzi do profesora z wynikami badań :
~ Panie profesorze, po wnikliwej analizie potwierdzamy, że Europejczycy mają średnią inteligencję i średniej długości penisy, Azjaci wysoką inteligencję i krótkie penisy a murzyni niską inteligencję i długie penisy..
= A kobiety ?
~ No nie potwierdziliśmy u nich penisów i tej no ..... no ...... inteligencji. Ale za to pamięć mają lepszą niż mężczyźni..........

Oceń:

Polak, Rusek i Czech idą na zachód. Zatrzymuje ich diabeł i mówi:
- Nie przejdziecie dalej, dopóki nie zaspokoicie potrzeb mojej córki.
Zabiera ich do piekła, a tam stoi diabelnie piękna córka szatana.
- Każdy z was po kolei będzie uprawiał seks z Lucyną. Dopóki nie krzyknie ona "przestań" nie wyjdziecie z piekła!

Pierwszy idzie potężny Czech, gość taki, że tylko powie "Ahoj" i odbiera Polakom dostęp do morza. Drzwi sypialni się zamykają, słychać jęczenie. Mijają trzy godziny, Czech już opadł z sił, a Lucyna chce więcej.

Drugi idzie wielki Rusek, gość taki, że tylko uderzy pięścią w stół, a Tatrach lawina. Przed stosunkiem zdążył wypić 3 litry wódki. Drzwi się zamykają, słychać krzyki. Mija pięć godzin, Rusek już nie wyrabia, a Lucyna chce więcej.

Ostatni idzie Polak, taki zwykły Polaczek, co zarabia poniżej średniej krajowej. Drzwi się zamykają, nic nie słychać. Po kilku minutach Lucyna krzyczy przeraźliwie "PRZESTAŃ!".

Diabeł dotrzymuje słowa, wypuszcza podróżnych. Po drodze Czech i Rus pytają Polaka, jak właściwie sobie poradził. A Polak odpowiada:
- Wchodzę do niej, ona patrzy na mnie i się śmieje. Ja się pytam, co ją tak śmieszy, a ona, że nikt w piekle jej jeszcze nie zaspokoił, a tu taki mizerny Polaczek. Tak mnie tym wkurwiła, że wziąłem pas i lałem ją tak długo, aż w końcu miała dość.

Oceń:

Teleportacja: zostaje wynaleziona*

Dziewczyny: zobaczę paryż i wielkiego Bena w jeden dzień!

Chłopacy: Nie Cesarze, nie idz do senatu!

Oceń:

Jak żegnają się lekarze:
-Do zobaczenia! (Okulista)
-Do usłyszenia! (Laryngolog)
-Jeszcze do pani zajrzę! (Ginekolog)

Oceń:

~ Czy może mi Pan zrobić zdjęcie ?
= Mogę,ale pod warunkiem ,że sam będę decydował co do zdjęcia..
~ Dobrze, niech Pan decyduje.
= Najpierw do zdjęcia sukienka....

Oceń:

Idzie żółw bez skorupy.
- Co się stało? - pytają koledzy.
- Wyprowadziłem się z domu.

Oceń:

Miasto konia - Konin
Występ konia - końcert
Odzież konia - końfekcja
Przysmak konia - końfitury
Wujek konia - końwuj
Pokarm konia - koniczyna
Instrument konia - końtrabas
Koński turniej - końkurs
Koń z biletami - końduktor
Wieś konia - Końskie

Oceń:

Na probostwo przychodzi para narzeczonych, przygotowujących się do ślubu. Ksiądz zadaje pytania do formularza, aż w końcu dochodzi do kwestii wiary. Ksiądz pyta:
- Czy chcecie wychować swoje dzieci w wierze katolickiej, zgodnie z nauką kościoła?
Na to mężczyzna odpowiada:
- Księdzu, ja w Boga nie wierzę. Bierzemy ślub tylko dlatego, że moja narzeczona jest katolikiem. To jedyny powód, dlaczego tu jestem.
Ksiądz lekko się zdziwił, po czym oznajmił parze:
- Nie możecie wziąć ślubu, jeżeli oboje nie jesteście wierzący. Przyjdźcie tu ponownie, kiedy będziecie naprawdę gotowi.
Mężczyzna zdenerwowany wyszedł z probostwa, trzaskając drzwiami i przeklinając. Kobieta przeprosiła za jego zachowanie i poszła za nim. Narzeczeni nigdy więcej nie pojawili się na probostwie.
Kilka lat później, kiedy ksiądz był już na innej parafii, postanowił odwiedzić stary kościół. Wchodzi do zakrystii, a tam widzi tego mężczyznę, który kiedyś nie wierzył w Boga, jak przygotowuje się do odprawienia nabożeństwa. Porozmawiali, przypomnieli sobie tamtą sytuację. Mężczyzna wytłumaczył:
- Kiedy wyszedłem z narzeczoną z probostwa, poszliśmy do domu. Zrobiła mi taką awanturę, że uciekłem do najbliższego seminarium. Tam zjadłem dobrą kolację i odpocząłem na modlitwie. Jak oglądaliśmy wieczorem mecz, to nikt mi nie przeszkadzał. Jak poszliśmy spać, to wreszcie było cicho. Tak mi się to spodobało, że teraz jestem diakonem.

Oceń:

Nauczyciel do klasy :
~ Jeśli na stole będą cztery muchy i jedną zabiję to ile zostanie ?
= Jedna.
~ Jak jedna ?
= Zabita, pozostałe odlecą.

Oceń:

~ Panie doktorze, pewien mój znajomy podejrzewa, że ma chorobę weneryczną.
= Niech Pan zdejmuje spodnie i pokazuje tego znajomego.

Oceń:

Małżeństwo po przebudzeniu :
~ Całą noc śniłam, że jeździłam na rowerze. Jestem wykończona !
= A ja śniłem, że kochałem się całą noc.....
~ Ze mną ?
= Nie... Ty pojechałaś przecież gdzieś na rowerze ....

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Kochanie, co dziś na obiad ?
= Nic .
~ Jak to nic ? Wczoraj nic ? Dzisiaj nic !
= Na dwa dni nagotowałam.

Oceń:

Jak piją matematycy ?
~ Na potęgę .

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Jak Ciebie słucham to mi ręce opadają...
= Bo masz słabe łokcie.

Oceń:

U lekarza :
~ Być może na Pana chorobę wpływ ma wypijany alkohol. Niech Pan pije połowę tego co teraz i zobaczymy czy będzie lepiej...
= To może będę pił dwa razy tyle co teraz i zobaczymy czy będzie gorzej ?

Oceń:

Przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia dotarli do zagubionego w Afryce plemienia kanibali i ich informują :
~ Na Świecie trawa pandemia koronowirusa, Walczymy z zarazkami, nosimy maski i myjemy ręce.
= U nas tak samo, my jemy ręce i nosimy maski....

Oceń:

Janusz Korwin-Mikke umierający na łożu śmierci.
Wokół rodzina i przyjaciele.
Nagle Korwin oświadcza.
~ Zostaję lewicowcem,
= Ale dlaczego, Janusz co się stało ? Przecież zaraz umrzesz.
~ Będzie jednego lewaka mniej...

Oceń:

Dlaczego Janusz Korwin Mikke nie został pilotem samolotu?
Bo w razie gdyby został kapitanem, musiałby siedzieć z lewej strony.

Oceń:

Kowalski i jego sekretarka jadą do Paryża. Właśnie kładą się spać, kiedy sekretarka, która ma ochotę na szefa, mówi uwodzicielskim głosem:
- Troszkę mi zimno, mogę pożyczyć pańskiego koca?
- Czy chciałaby pani przez chwilę poczuć się panią Kowalską?
Sekretarka podskakuje widząc taką szansę i zaczyna schodzić z łóżka. Szef na to:
- Dobrze, więc może pani się owinąć we własny, cholerny koc.

Oceń:

Zapisałem się na siłownię i nie widzę efektów. Chyba pójdę tam osobiście i zobaczę co jest grane.

Oceń:

- Doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem, moja żona się z niego śmieje.
- Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
- Naprawdę?
- Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

Oceń:

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (336)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Uliczna ankieta wśród pań.
Szukamy odpowiedzi na pytanie:

Co należy nosić, aby partner uznał Cię za atrakcyjną?

Odpowiada 20-latka:
- Bikini.

30-latka:
- Miniówę.

40-latka:
- Versace.

50-latka:
- Kratę piwa.

Zobacz cały dowcip

Pośrednicy nieruchomościowi będą smażyli się w kotłach.
W jasnych, przytulnych, przestronnych kotłach dziesięć minut spacerem od stacji metra, z cichymi i spokojnymi sąsiadami.

Zobacz cały dowcip

- Pana pies szczekał całą noc - mówi rozwścieczony sąsiad.
- To nic, odeśpi w dzień - odpowiada właściciel psa.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Blondynki opowiadają sobie kawały:
- A znacie ten o Jasiu co nie umył zębów?
- Ja znam, ale nie był zbyt dobry... - odpowiada jedna niechętnie.
- Oj tam, pewnie nie zrozumiałaś, bo głupia jesteś - mówi trzecia. - Ja nie znam, opowiadaj.
- Mama pyta Jasia "czy umyłeś zęby?"
"Nie, mamusiu."
"A dlaczego?"
"Bo mi się mydło do buzi nie mieści!"

Dwie blondynki się śmieją, trzecia grymasi:
- No i co w tym śmiesznego? Ja rozumiem, nie zmieścić do ust mydła to obciach, ale to przecież mały chłopiec, nie musi umieć takich rzeczy.
- Tu nie o to chodzi. To ta matka jest głupia. Nie masz swoich dzieci, to nie wiesz, ale ja na przykład dla mojego Brajanka zawsze odkładam mydło jak się trochę zużyje i jest mniejsze.
- Obie jesteście głupie. Przecież od tego jest mydło w płynie!

Zobacz cały dowcip

Rozmawia dwóch kolegów.
- Dzwonili do mnie z banku, że przekroczyłem limit na karcie.
- No to musisz dokonać wpłaty...
- To właśnie im powiedziałem. Dodałem, że wróciłem z delegacji z Chin i że do nich jutro wstąpię. Powiedzieli mi, że nie trzeba i zwiększyli mi limit kredytowy...

Zobacz cały dowcip

Mama tłumaczy Jasiowi:
- Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!
- A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?

Zobacz cały dowcip