Poczekalnia dowcipów

"Stepy Calradyjskie"
Wpłynąłem w maślanego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w Calradię i jak Harlaus brodzi,
Śród fali łąk swadiańskich, śród Nordów powodzi,
Omijam stepowe tereny Khanatu.
Już mrok zapada, nigdzie miasta ani zamku;
Patrzę w mapę, bydła szukam, dla marszałka krowa;
Tam z dala błyszczy armia - tam znów uczta nowa;
To błyszczy Tihr, to weszła lampa Ahmerradu.
Stójmy! - jak cicho! - słyszę bandytów stepowych,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę trzask rhodockich drzwi antywłamaniowych,
Gdy Swiadianin garncem masła dotyka się czoła.
W takiej ciszy - tak ekran powiększam ciekawie,
Że widzę oblężenie. - Narra, nikt nie woła.

Oceń:

dowcip jest wymagany

Oceń:

Kiedy otworzyłeś temu cichemu dzieciakowu drzwi i nagle dostałeś 15 asyst

Oceń:

I have so many jokes about unemployed people.

Sadly, none of them work.

Oceń:

-Czy chodzi Pani lodówka?
-Tak
-To niech pani ją łapie bo ucieknie

Oceń:

wchodzi gateusz do baru
a barman mowi Możliwość korzystania z baru została Ci odebrana z powodu: Uporczywe zakładanie kolejnych troll kont po otrzymanym banie

Oceń:

Jesteś taki nie ciekawy, że czujnik ruchu nie zwraca na Ciebie uwagi i nie zapala światła.

Oceń:

-Co wyjdzie z połączenia Hitlera ze Stalinem?
- Staliner
- Brzmi jak nazwa jakiś kiepskich linii lotniczych
-Oferujemy BOMBOWY przelot
- WYSADZIMY was w Hiroszimie

Oceń:

Tymczasem podczas wizyty u psychologa:
- W skali od 1 do 10, na ile ocenia pan poziom swojego bólu?
- Pi
- Pi?
- Tak, jest dość niski, ale nigdy się nie kończy

Oceń:

Przychodzi gość do baru i zamawia 10 kieliszków wódki na raz. Barman mu nalewa, a ten bierze pierwszy i dziesiąty i wylewa je na podłogę.
- Po co to zrobiłeś? - pyta barman - Mogłeś zamówić tylko 8.
- Zawsze tak robię, bo pierwszy kieliszek nigdy mi nie smakuje, a po ostatnim zawsze mi niedobrze.

Oceń:

Wraca mąż do domu, patrzy a wszystkie drzwi i okna pootwierane. Pyta się żony blondynki co robi?
Żona na to:
- gotuję kisiel.
- a czemu wszystkie okna i drzwi są pootwierane?
- bo na opakowaniu napisane jest "gotować w przeciągu 10 minut"

Oceń:

Ile dni urlopu ma górnik po śmierci?
- Trzy. A potem znów pod ziemię.

Oceń:

Pijany facet siedzi w knajpie.
Podchodzi do niego kelnerka i mówi:
- Proszę pana, zamykamy.
Na to pijak odpowiada:
- Proszę, tylko nie trzaskajcie drzwiami!

Oceń:

Praczłowiek krzyczy na syna, który wrócił do jaskini z kiepską cenzurką:
- To, że masz tróję z myślistwa, mogę pojąć, boś jeszcze kurdupel, ale ta pała z historii?! Przecież to tylko dwie strony!

Oceń:

Co różni dobrego ucznia od złego?
Złego biją rodzice, a dobrego koledzy.

Oceń:

Co robi lód na chodniku?
Wyprowadza z równowagi!

Oceń:

Wesele studenckie w akademiku.Wszyscy się bawią:
– Dlaczego Pani młoda nie pije i nie je?
– Bo się nie składała.

Oceń:

Sekretarka do szefa:
– Panie dyrektorze, dostaliśmy wiadomość z naszej filii na Saharze, ze brakuje im wody...
– E, tam! Jak zwykle przesadzają!
– Panie dyrektorze, według mnie sytuacja jest bardzo poważna, bo znaczek na liście był przyczepiony spinaczem...

Oceń:

Rozmawiają dwaj koledzy:
– Franek, dlaczego szef jest na ciebie taki zły?
– Bo tydzień temu na imprezie szef wzniósł toast: „Niech żyją pracownicy!”, a ja zapytałem: „Tak? A z czego?”.

Oceń:

Przewodnik w zamku zwraca uwagę uczestniczce wycieczki:
– Proszę nie siadać na tronie Ludwika Filipa!
– Niech się pan nie denerwuje, jak przyjdzie, od razu mu ustąpię.

Oceń:

Ciekawe, jaka będzie jutro temperatura?
– Dlaczego pytasz?
– Bo w radiu mówili, że ma być dwa razy zimniej niż dzisiaj, a dziś jest zero stopni.

Oceń:

Dwóch facetów korzysta z sąsiadujących ze sobą kabin toaletowych. W pewnym momencie jeden z nich orientuje się, że w jego kabinie nie ma papieru toaletowego. Puka więc do sąsiada.
- Ma pan tam może papier toaletowy?
- Niestety, u mnie też nie ma.
- A ma pan może jakąś gazetę albo czasopismo?
- Przykro mi, ale też nie.
Po chwili milczenia pierwszy facet znów pyta:
- A może ma pan chociaż rozmienić stówę?

Oceń:

Małgosia wraca do domu późnym wieczorem. Nagle dostrzega jakiegoś mężczyznę z rozpostartymi ramionami .
Dziewczyna postanawia zaatakować faceta pierwsza... Okłada go wiec parasolem.
- Do licha juz prawie doniosłem tę szybę - odzywa się głos.

Oceń:

-Ilu miliarderów potrzeba, aby stworzyć superbohatera?
-Trzy. Dwóch umrze a jeden się z tym nigdy nie pogodzi

Oceń:

Przychodzi gość do baru i widzi przy ladzie świnię. Pyta się barmana:
- Jak ta świnia tu weszła?
- Na krzywy ryj.

Oceń:

Przychodzi szkielet do dentysty, a dentysta mówi:
- Co się pan tak szczerzysz?

Oceń:

Rozmawia dwóch kumpli. Nagle jeden z nich kaszle a drugi mówi:
-Mój dziadek przed śmiercią tak kaszlał
-I jak zmarł?
-Przejechał go samochód

Oceń:

Dlaczego prąd nadaje się na grabaża?

Bo kopie

Oceń:

Przychodzi ida do kolegi i mówi :

-aż mi włosy stanęły dęba jak powiedzieli moje imię w telewizji

~a o czym mówili tam

-o huraganie ida

~to pewnie jak przechodzisz przez pokój to nie ma co zbierać

Oceń:

Wrócił pewien mężczyzna z wakacji i poszedł w odwiedziny do kolegi.
- Jak było na wakacjach?
- Było fajnie, ale musiałem uciec.
- Czemu?
- Najpierw padł wół i przez pięć dni jedliśmy samą wołowinę. Potem zaczęły zdychać króliki i podawano tylko pieczeń z królików do stołu. Ale pewnego dnia dowiedziałem się, że zmarła teściowa właściciela pensjonatu, więc uciekłem.

Oceń:

-Kochanie, spójrz, to spadająca gwiazda! Pomyśl życzenie!
-Życzę sobie abyś przestał chlać
-A nie, to samolot

Oceń:

W dalekiej przyszłości Państwo Izrael zorganizowało program kosmiczny. Postanowiono wysłać człowieka w najdalsze zakątki kosmosu.
Pewnego dnia astronauci wystartowali i opuścili naszą planetę... nasz układ gwiezdny... naszą galaktykę...
Po wielu latach podróży Żydzi znaleźli galaktykę stworzoną z anty-materii. W tej anty-galaktyce znajdowały się anty-gwiazdy, a wokół nich krążyły anty-planety. Na jednej z anty-planet kosmonauci znaleźli anty-domek. Po naciśnięciu na anty-klamkę i otworzeniu anty-drzwi ich oczom ukazali się... ANTY-SEMICI!

Oceń:

Istnieją 3 niepisane prawa życia:
1.
2.
3.

Oceń:

Wszystko jest względne. Zatonięcie Titanica było cudem dla homara czekającego na śmierć w okrętowej kuchni.

Oceń:

- Dlaczego w niektórych państwach można się koronować na króla w wieku czternastu lat, a żenić się dopiero w wieku osiemnastu lat?
- Bo łatwiej jest rządzić państwem, niż kobietą.

Oceń:

Spotyka mało znany malarz jednego z najsławniejszych malarzy na świecie.
- Mistrzu - mówi - potrafię namalować obraz w jeden dzień, ale sprzedaje on się po roku. Czy masz jakąś radę, żeby szybciej sprzedawać?
- Maluj obraz cały rok, to sprzeda się w jeden dzień.

Oceń:

Idzie dwóch biedaków przez cmentarz. Zauważają grób pewnego bogacza. Jeden mówi do drugiego:
- To się nazywa życie.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (655)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

W samolocie pasażerskim lecącym nad oceanem pasażerowie przeglądają gazety:
- Czytał pan informacje na pierwszej stronie? Piszą o jakiejś katastrofie lotniczej.
- Tak, przeczytałem. Jesteśmy na liście ofiar.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet z sanepidu na kontrolę do szpitala psychiatrycznego, a tam wszyscy z kierownicami biegają. Idzie więc do odrynatora i pyta:
- Co się stało, że tam wszyscy z kierownicami biegają?
Ordynator wyjmuje z szuflady kierownicę i mówi:
- Jedziemy sprawdzić!

Zobacz cały dowcip

Przyszła kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi:
- Chcę do mafii.
A Don jej na to:
- Nie ma żadnej mafii.
To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi:
- Chce do mafii.
A ten jej na to:
- Nie ma żadnej mafii.
Wtedy poszła kura do kapitana mafii, Długiego Joego i mówi:
- Chcę do mafii.
A Długi Joe na to:
- Nie ma żadnej mafii.
Wkurzyła sie kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają:
- Jak tam było? Wstąpiłaś do mafii? Wzięli cię?
Na wszystkie pytania kura odpowiadała:
- Nie ma żadnej mafii.
I wtedy kury zrozumiały.
I zaczęły się jej bać...

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Sławny wynalazca Thomas Edison osobiście przyjmował kandydatów do pracy w swoim laboratorium. Lubił z nimi pogadać, wybadać, jakie mają projekty i co ich najbardziej w pracy pociąga.
- Mam pewien pomysł - rzekł do Edisona pewien młodzieniec. - Pragnę wynaleźć uniwersalny rozpuszczalnik. Płyn, który by rozpuszczał wszystko. Czuję, że jestem na dobrej drodze, ale nie mam środków na zrealizowanie swego pomysłu.
- Uniwersalny rozpuszczalnik? - zdziwił się Edison. - A w jakim naczyniu będzie pan go trzymał?

Zobacz cały dowcip

- Jasiu, jak się nazywają mieszkańcy Warszawy?
- A skąd mam wiedzieć?! Przecież to prawie dwa miliony ludzi!

Zobacz cały dowcip

W dniu ślubu mąż i żona postanowili, że każde z nich przygotuje specjalny kubeczek, do którego za każdą zdradę będą wrzucać ziarnko grochu. Po 20 latach nadszedł czas konfrontacji. Żona pyta męża:
- Kochanie, już tyle lat minęło. Powiedz mi proszę szczerze, ile masz ziarenek grochu w swoim kubeczku?
- Wiesz, że bardzo cię kocham. Dlatego wstyd mi, ale muszę być z tobą szczery. Mam trzy ziarenka z chwil słabości. Przepraszam cię
- Wybaczam ci, mój kochany. Nie ma, co tego roztrząsać.
- A ty? Ile ziarenek uzbierałaś?
- Mówię, że nie ma, co tego roztrząsać. A teraz siadaj do stołu. Dziś na obiad grochówka.

Zobacz cały dowcip