Pewien mężczyzna jechał maluchem. Ten jednak się zepsuł i odmawiał posłuszeństwa, więc zjechał na bok. Zainteresował się nim kierowca McLarena, który postanowił mu pomóc i zacząć go holować. Przed holowaniem dał komunikat właścicielowi malucha:
-Jakby się coś działo, proszę zasygnalizować lewym migaczem.
Całe holowanie przebiegało spokojnie i bez zakłóceń, aż do świateł. Tam spotkali kierowcę Porsche, który zaproponował właścicielowi McLarena:
-Może się wyścigujemy?
Kierowca McLarena zaakceptował wyzwanie i zapomniał o maluchu, którego holował. Kierowca malucha z chwilą włączenia się zielonych świateł poczuł silne wgniecenie w fotel. Użył więc lewego migacza w celu poinformowania właściciela McLarena.
Tymczasem na stronie stali policjanci, mierzący prędkość na drogach. Nagle zauważyli, jak w mgnieniu oka przejeżdża przed nimi kolumna trzech pędzących aut. Jeden z nich mówi:
-Widziałeś to Porsche i McLarena? Widziałeś, jak pędzą?
-A widziałeś tego Malucha? - odpowiedział drugi - On lewym migaczem sygnalizował, że będzie ich wyprzedzał!
Francuzi narzekają ostatnio że u nich ciągle jest strasznie gorąco. Ziomusie... poczekajcie tylko aż wszyscy pójdziecie do PIEKŁA
Politechnika. Studentka, bez sukcesu, rozwiązuje zadanie na tablicy, a profesor :
~ Teraz widzimy klasyczny przykład związku prostytucji z muzyką. Coś tu curva nie gra...
„Służby otrzymały informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosoniaka-Kamysza„
Jeden z komentarzy :
~ Jak mogę pomóc ?
Pewna kobieta złożyła szafę. Jednak jak niedaleko przejechał pociąg, szafa się rozłożyła. Sytuacja powtarzała się kilka razy. Kobieta powinna więc zatrudnić fachowca, który miał się zająć tym problemem. Kiedy przyszedł do jej mieszkania, wszedł do tej szafy i czekał, aż pociąg przejedzie. Tymczasem jednak z pracy przedwcześnie wrócił mąż i otworzył szafę. Zauważył tam mężczyznę, który mu odpowiedział:
-Nie uwierzy Pan, na pociąg czekam!
Jaka jest różnica między kucharzem a operatorem koparki?
Operator koparki nie może wylizać łyżki
W kwaterze głównej Hitlera :
~ Heil Hitler, Wodzu przyszedł jasnowidz, on zna przyszłość.
= Do Auschwitz z nim, gdyby znał przyszłość to by nie przychodził.
Dуrеktоr dо swоjеgо prасоwnikа:
- Z pаnа tо bуłbу dоskоnаłу przеstępса...
- Dlаczеgо?
- Во niе zоstаwiа pаn żаdnуch ślаdów swоjеj dziаłаlnоści...
~ Jestem z mężem tyle lat a nigdy nie miałam orgazmu.
= Nie narzekaj, zawsze oboje macie tyle samo czasu.
Siedzi mężczyzna w barze i czyta gazetę. Przy sobie ma miskę zupy. Inny mężczyzna, widząc, jak on skupiony jest na czymś innym, zaczyna sprytnue podjadać mu zupę. Gdy jednak kończył, zauważył na dnie grzebień. Tak go to obrzydziło, że zerzygał się do tej miski, z której jadł. Mężczyzna, który czytał gazetę, odwrócił od niej wzrok i powiedział:
-O, widzę, że Pan też doszedł do grzebienia.
~ Czy Ty mnie zdradzasz ? Dlaczego mi nie potrafisz spojrzeć w oczy ?
= Bo masz zeza.
~ Czy ja jestem seksbomba ?
= Ty jesteś super bomba. Wpadasz w oko, ranisz serce, dziurawisz kieszeń i wychodzisz bokiem.
Rozmowa kierowców na światłach :
~ Proszę Pani...
= Nie, dziękuję mam narzeczonego.
~ Proszę Pani....
= Ma Pan problemy ze słuchem ?
~ Nie ma Pani powietrza w oponie.
= Oh, pomoże mi Pan ?
~ Na pewno Pani narzeczony pomoże.
Jak nazywa się Kaczyński wystrzelony wysoko w atmosferę?
- Patriot
~ Kobiety są jak baseny.
= Jak baseny ?
~ Są nieproporcjonalnie kosztowne w porównaniu z czasem spędzonym w środku.
~Redaktorka Gozdyra kocha swojego kocura manekina.
= Kocha kocura bez jaj !
~ Czy Ty używasz żeńskich końcówek ?
= No co Ty ? Zawsze używam męskich końcówek i będę używała !
~ Znajomą bandyta zaatakował pod klatką gdy szukała kluczy w torebce.
= Gdyby nie miała bałaganu w torbie to zdążyłaby znaleźć klucze i wejść.
Co się mówi, gdy kupuje się podejrzanie taniqą wędkę?
-Gdzie jest haczyk?
~ Polska powinna zestrzeliwać wszystkie drony lecące w stronę Polski.
= Te w stronę sejmu też ?
~ Dzisiaj w tv jest nasza gościni, ministra równości.
= Chyba patałachini.
~ Chciałabym poznać Brada Pitta.
= Biedny ten Pit, wszystkie chcą tylko jego brata.
~ Lubię biegać po parku z psem.
= A kto biegnie pierwszy ?
~ Ja a za mną pies.
= To normalne, biegasz by spalić tłuszcz a pies biegnie za zapachem spalonego tłuszczu.
-Dlaczego kawalerowie są bardziej szczupli od żonatych?
- Bo jak kawaler wraca do domu to patrzy co ma w lodówce a potem idzie do łóżka. A jak żonaty wraca do domu to patrzy co ma w łóżku a potem idzie do lodówki.
~ Przespałabyś się ze mną za 200 złotych ?
= Oszalałeś ?
~ Nie, po prostu potrzebuję kasy.
~ Wzrost cen paliw sprzyja kobietom.
= Ale one też tankują !
~ Mówiłem o tych które czekają na księcia na koniu, białym koniu.
~ Mój mąż to wiesz, wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka a mnie nie.
= No bo Ty jak kłoda....
~ Są dwa sposoby żeby zrozumieć kobietę. Pierwszy nie działa a drugi nie istnieje.
~ Kosiniak i Kamysz powiedzieli, że możliwości obronne to teraz o 100% więcej niż zastali.
= A potem stwierdził ,że nie było nic.
~ Mój ojciec mówił, że nie znosi gdy go zaczepiają jakieś stare baby na ulicy. Dopiero potem okazywało się, że to jego koleżanki z klasy.
Chłopak mówi do swojej dziewczyny:
- Ale będziemy mieli super walentynkowy wieczór! Mam trzy bilety do kina!
- Po co nam trzy?
- Dla twojej mamy, dla twojego taty i dla twojego brata.
Wieśniak imieniem Pietro orał swoje pole „aż do południa”. Ponieważ sam się znużył, a jego woły powłóczyły już nogami, postanowił wrócić do domu.
„Popędziwszy woły przodem, przymocował pług na grzbiecie osła i go dosiadł. Nadmiernie obciążone zwierzę ustawało pod brzemieniem i w końcu Pietro zrozumiał, że osioł nie jest w stanie iść.
Zsiadł więc, zarzucił sobie pług na ramiona i znowu wdrapał się na osła.
»Teraz« – rzekł – »bez problemu możesz iść, bo pług niosę ja, a nie ty«”.
Pewien kardynał prowadził wojnę z wrogami ojca świętego. „Kiedy przyszło do bitwy, z której stronnicy papieża musieli wyjść zwycięscy lub zwyciężeni, kardynał ze swadą zachęcał żołnierzy do walki.
Zapewniał, że ci, którzy zginą, będą ucztować z Bogiem i aniołami. A żeby żwawiej szli na śmierć, obiecywał, że umierającym zostaną odpuszczone wszystkie grzechy.
Wygłosiwszy te zachęcające słowa, wycofał się z pola bitwy. Wówczas jeden z żołnierzy spytał: »A czemu ty z nami nie przystąpisz do tej uczty?«
»To nie moja pora na posiłek. Jeszcze nie zgłodniałem” – odparł książę Kościoła.
Chłopak i dziewczyna kochali się pierwszy raz. On mówi:
- Czy mogę do ciebie mówić Ewo?
- Dlaczego?
- No bo byłaś moją pierwszą.
- A czy ja mogę mówić do ciebie Peugeot?
- Tak, a dlaczego?
- Bo byłeś mój 206
W pociągu jedzie dwóch Anglików. Jeden z nich obiera banany, posypuje je solą i wyrzuca przez okno.
– Przepraszam, sir, dlaczego pan je wyrzuca?
– Bo nie lubię solonych bananów.
Na statku wybuchł pożar. Pasażerowie opuszczają w panice statek. Jeden tylko Anglik siedzi na krzesełku i pyka z fajki. Podbiega do niego marynarz.
– Proszę pana, za chwilę statek zatonie!
– To co, przecież to nie mój statek.
W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz.
Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na "101 dalmatyńczyków", a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem.
Na to Jussilainen:
- A ja kiedyś czytałem książkę "150 sposobów na stres". Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem!
W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy:
- Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na "mamucie", a ja wczoraj przeczytałem "20 000 mil podmorskiej żeglugi"!
Rozmawia dwóch kolegów:
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- To masz kondycję?
- No nie wiem, wybieram się...
Wpisuję w pasku wyszukiwania: "Jak się pozbyć", a Google podpowiada kolejno: "Zwłok", "Plam z krwi"... Dziękuję, kochane Google, tylko ty mnie rozumiesz!
Rozmawiają Amerykanin, Niemiec i Rosjanin o tym, który materiał jest najmocniejszy.
Amerykanin: Złoto, bo za złoto można wszystko kupić.
Niemiec: Stal bo można zrobić broń i zdobyć złoto.
Rosjanin milczy.
- A u was Sasza jaki materiał jest najmocniejszy?
- U nas? Guma.
- Jak to guma?
- Gdy budowaliśmy Polakom Pałac Kultury i Wania spadł z 30 piętra, to z Wani nic nie zostało, a ja do dziś chodzę w jego gumiakach.
Pacjent na oddziale intensywnej terapii:
- Nie wiem dlaczego tu jestem. Ostatnie co pamiętam to, że żona weszła do przymierzalni i krzyknęła "za wąska". I ją zapytałem czy sukienka czy przymierzalnia.
Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!