Poczekalnia dowcipów

Jaś mówi do taty:
- Tato jesteś głupi.
- No chyba ty.
- Ja chyba ty na pewno.

Oceń:

Jasiu pyta się mamy:
- mamo! Mamo! Co robisz?
- maluję się.
- a po co?
- żeby ładniej wyglądać.
- a kiedy to zacznie działać?

Oceń:

Jaś codziennie modlił się prosząc o wygraną w totolotka. Pewnej nocy przyszedł do niego anioł...
Jaś cały uradowany, że jego modlitwa została wysłuchana zaczą wypytywać kiedy i ile wygra
Wtedy anioł mu odpowiedział
- Jasiek najpierw kup kupon

Oceń:

Mama zabrała trzyletniego Jasia do filharmonii na koncert sławnego skrzypka.
Po 10 minutach chłopiec zaczął się nudzić po czym zapytał mamę:
- Jak ten przepiłuje tę skrzyneczkę to pójdziemy do domu, prawda?

Oceń:

Mały Jaś wpada do domu i pyta taty:
- Tatooo, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
- Umiem, synku.
- To podpisz mi dzienniczek.

Oceń:

Jasiu! Co ci się stało w rękę?
– Prąd mnie kopnął.
– A w nogę?
– Chciałem mu oddać...

Oceń:

– Małgosiu pożycz mi 5 złotych
– Nie, Jasiu, nie pożyczę Ci.
– Dlaczego?
– Bo mi nie oddasz.
– Skąd wiesz?
– Bo Ci nie pożyczę.

Oceń:

Dzieci przechwalają się w szkole, który ma niższego dziadka:
– Mój ma 100 cm wzrostu! – mówi Krzyś.
– A mój tylko 50 – chwali się Małgosia.
W końcu odzywa się Jaś:
– A mój leży w szpitalu, bo spadł z drabiny gdy zrywał jagody.

Oceń:

Jaś telefonuje do swojej nauczycielki: –
Proszę zwolnić dziś Jasia z lekcji.
– A kto mówi?
– Moja mama.

Oceń:

Mama pyta Jasia:
-Wiesz gdzie jest klej? Włożyłam go do słoika po miodzie.
Jasiu odpowiada:
-Mmmmhm,hmm

Oceń:

Nauczycielka pyta Jasia:
-Kiedy używamy wielkich liter?
-Wielkich liter używamy wtedy, kiedy mamy słaby wzrok- odpowiada uczeń.

Oceń:

- mój pra-dziadek był wielkim człowiekiem

- a co takiego zrobił?

- zabił Hitlera

Oceń:

Jasiu przychodzi spóźniony do szkoły.
Nauczycielka pyta się Jasia: Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
Jasiu odpowiada: Dzwonek jest dla nauczyciela, nie dla ucznia.

Oceń:

Jasiu pyta taty:
-Tato, co robi zdun?
-Piece
-A piece ciasta czy chleby?

Oceń:

Jasiu pyta nauczycielki
-Czy może pani dać ocenę za coś czego się nie zrobiło?-
-Nie, można-Odpowiedziała nauczycielka.
-To dobrze bo nie zrobiłem zadania domowego.-

Oceń:

Pani w szkole mówi do dzieci:
- Dziś porozmawiamy o ciekawostkach farmaceutycznych. Ktoś zna jakieś?
Zgłasza się Jaś.
- Viagra.
Zdziwiona pani pyta?
- Jasiu, a wiesz na co to lek?
- Wiem. Na sraczkę.
- Skąd Ci to przyszło do głowy?
-Słyszałem jak wczoraj mama mówiła do taty: weź to,a może to gówno w końcu stwardnieje.

Oceń:

Przybiega Jasio z kanistrem na stację benzynową:
- Dawaj mi pan tu szybko pięć litrów!
- A co? Pali się? - żartuje sprzedawca.
- Tak, moja szkoła ale już przygasa.

Oceń:

- Jasiu, jak się nazywają mieszkańcy Warszawy?
- A skąd mam wiedzieć?! Przecież to prawie dwa miliony ludzi!

Oceń:

Jasio siedzi z psem w poczekalni u weterynarza:
- Azor, nie szczekaj tak! Zobacz, tam siedzi kotek i nie szczeka!

Oceń:

- Jasiu, po co ci ten kask?
- Jak to? To nie słyszała pani że ciśnienie będzie dziś spadało?

Oceń:

Jasiu biegnie do taty:
- Tato, dziś była kartkówka i ja nie popełniłem żadnego błędu ortograficznego!
- Bardzo ładnie Jasiu, a jaki był temat?
- Ułamki!

Oceń:

- Jasiu, co to jest litr?
- Kilogram, tylko że na mokro.

Oceń:

Przychodzi Jasiu do domu:
- Abrakadabra, czary mary, niech Kraków będzie stolicą Polski!
- Ależ synku! Skąd ten pomysł? - dziwi się mama
- Bo ja właśnie tak napisałem na kartkówce...

Oceń:

Jasio krzyczy na przerwie:
- Je**ć murzynów! Je**ć murzynów! Każdy murzyn to złodziej, a każda murzynka to ku**a!
Sprawa oczywiście szybko trafia do dyrektora.
- Jasiu, takie zachowanie jest niedopuszczalne! Jeśli jeszcze raz usłyszę że stosujesz takie słownictwo, będę zmuszony wyrzucić cię ze szkoły!

Następnego dnia sytuacja się powtarza:
- Je**ć murzynów! Je**ć murzynów! Każdy murzyn to złodziej, a każda murzynka to ku**a!
Jasio znów trafia do dyrektora.
- Jasiu, powinienem wyrzucić cię ze szkoły, ale dam ci jeszcze jedną szansę. W okolicy otwarto nowy ośrodek szkoleniowy, zapiszę cię tam na dwutygodniowy kurs tolerancji. Do czasu ukończenia kursu jesteś zawieszony w prawach ucznia.

Po dwóch tygodniach Jasio celująco zdaje końcowy egzamin z kursu i wraca do szkoły.
- Dziękuję panie dyrektorze, teraz już rozumiem jak bardzo niewłaściwe było moje wcześniejsze postępowanie. To już się nie powtórzy.
- Bardzo się...
- Je**ć osoby czarnoskóre! Je**ć osoby czarnoskóre! Każda osoba czarnoskóra, niezależnie od swojej płci, może wybrać czy jest złodziejem, czy ku**ą!

Oceń:

Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny:
- Jasiu co ten wzór oznaczy?
- To jest, ojej, mam to na końcu języka....
- Dziecko wypluj to natychmiast, bo to kwas siarkowy!

Oceń:

Pani nauczycielka zapytała się dzieci. Kim chcielibyście zostać w przyszłości?
Ania - Fryzjerką.
Barket - Kosmonautą.
Pani pyta Jasia. - A Ty Jasiu kim byś chciał zostać? Jasio odpowiada - Automatem,
- A dlaczego? - pyta nauczycielka
- bo nic nie robię a biorę za to pieniądze. - odpowiada Jasio

Oceń:

Kubuś, Szymon i Jasio mają przejść po mrowisku tak, żeby mrówki na nich nie weszły. Kuba przeszedł - mrówki weszły. Szymon przeszedł - mrówki weszły. Jasio przeszedł - mrówki nie weszły. Koledzy pytają Jasia - jak to zrobiłeś? Po prostu zdeptałem jedną a reszta poszła na pogrzeb.

Oceń:

Nauczycielka w szkole mówi do dzieci wyciągnijcie linijki i zmierzcie odcinki. Jasiu wstaje i mówi. - A jakiego serialu proszę pani.

Oceń:

Nauczycielka z szkole pyta Jasia:
- zapytaj się siostry ile godzin odrabia lekcje?
- zapytaj się dziadka ile ma lat?
- zapytaj się mamy czym zabija muchy?
- zapytaj się taty z czym tato poszedł na wojnę?
Jasiu poszedł do domu i pyta się siostry ile spędza godzin nad lekcjami:
- siostra odpowiada - 45 min.
Następnie pyta dziadka:
- Dziadku ile żyjesz lat? Dziadek na to, że ma 80 lat!
Wtedy poszedł do mamy i się pyta:
- czym zabijasz muchy?
- łapka na muchy - odpowiada mama.
Tato a Ty z czym poszedłeś na wojnę?
- z Karabinem maszynowym!
Na drugi dzień Jasiu poszedł do szkoły i się go pani pyta:
- Jasiu ile twoja siostra spędza na lekcji? 80 lat.
- a ile twój dziadek już ma lat? 45 min.
- czym twoja mama zabija muchy? karabinem maszynowym, a mój tato poszedł na wojnę z łapką na muchy!

Oceń:

Jasiu poszedł do szkoły. Już na pierwszej lekcji nauczyciel woła go do tablicy:
- Ja się nie nauczyłem, mówi Jasio.
- Dlaczego?
- Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział 15 lat za zamordowanie nauczyciela - odpowiada Jasio
- Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj - cztery.

Oceń:

Mama mówi do syna:
- Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
- Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!

Oceń:

Jasiu na szkolnej wycieczce do lasu pyta się pani:
- Proszę pani co to jest?
- A widzisz Jasiu to są czarne jagody.
- A dlaczego są czerwone? - pyta Jasiu
- Bo są jeszcze zielone, ale jak dojrzeją to sie zrobią granatowe.

Oceń:

Mama patrzy przez okno i widzi, jak Jasio pije wodę z kałuży.
- Nie pij tej wody, przecież tam żyje mnóstwo bakterii!
- Już nie! Przejechałem je kilka razy rowerem!

Oceń:

Nauczycielka nie radząc sobie z Jasiem, kazała mu przyjść do szkoły z ojcem.
- Proszę pana, jeżeli Jasiu dalej będzie się tak uczył, to pójdzie do szkoły specjalnej.
- Pani! Niech on najpierw tą szkołę skończy, a później pomyślimy o dalszej nauce.

Oceń:

Jasio pyta ojca:
- Tato, jak to się nazywa, jeśli ktoś ma dwie żony?
- Poligamia.
- A jak ktoś ma jedną?
- Monotonia...

Oceń:

~ Jasiu , nadszedł czas, by porozmawiać, skąd się wziąłeś.
= Koledzy w szkole mi wszystko powiedzieli.
~ Co oni tam wiedzą. Tu masz zaświadczenie o adopcji, a tu adres rodziców biologicznych.

Oceń:

Nauczycielka pyta się Jasia:
- na jakim kontynencie jest Australia?
W Australii!
Mówi Jaś.
Na jakim kontynencie są Chiny?
Pyta się pani.
W Azji!
Mówi Jaś.
To gdzie jest Polska?
Pyta się pani.
Na to Jaś odpowiada:
W czarnej dupie!!!

Oceń:

Mały Jasiu pyta się mamy: Mamusiu, a gdzie jest teraz tatuś?
-Tata pracuje teraz w kotłowni - odpowiada mama.
-A co on tam robi? Łowi koty?

Oceń:

Mama pyta Jasia:

~ Jasiu jaki jest twój ulubiony przedmiot w szkole.
A Jaś na to:

- Drzwi wyjściowe mamo

Oceń:

Dzwoni telefon:
- Pan Kowalski?
- Tak
- Proszę przyjechać po Jasia do szkoły.
- No nie... Co znowu narozrabiał?
- Nic, ale już prawie północ.

Oceń:

Jasiu mówi do taty:
- Tato chyba powinienem pójść do okulisty.
- A po co? - pyta Tata.
- Bo już dawno nie widziałem swojego kieszonkowego.

Oceń:

Pani na lekcji : 2 Motorzystów jechało drogą . Jeden 500 km na godzinę A drugi 300 . Gdzie się spotkali ?
Jasiu ?
Jaś: W szpitalu

Oceń:

Jasio mówi do mamy:
- Mamo idę do sklepu po zeszyt.
- Absolutnie, leje taki deszcz, że żal wypuścić psa z domu. Tato pójdzie.

Oceń:

- Tato, tato!
- Słucham synku?
- Czy to prawda, że zostałem adoptowany?
- To prawda, ale cię zwrócili.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (810)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Co korniki jedzą na obiad?
- Stół szwedzki.

Zobacz cały dowcip

Szpital. Poranny obchód. Pacjent zwraca się do ordynatora:
- Pacjent z lewej umarł przedwczoraj, pacjent z prawej - wczoraj... Nie możecie zrobić osobnej sali dla dogorywających?
- Panie pacjent, coś panu powiem w sekrecie. Mamy taką salę.

Zobacz cały dowcip

Jasiu pyta nauczycielkę:
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej...

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili trzy bilety, a hakerzy jeden.
W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor, hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w toalecie.
Konduktor sprawdził bilety graczy i poszedł dalej. Przechodząc obok toalety zauważył, że ktoś tam jest, więc zapukał.
Hakerzy wysunęli swój bilet przez szparę, konduktor sprawdził, podziękował i poszedł dalej.
W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.
Zbliża się konduktor, gracze zamykają się w pierwszej toalecie, a hakerzy w drugiej.
Zanim pojawił się konduktor jeden z hakerów wyszedł i podszedł do drzwi podszedł od pierwszej toalety, zapukał i powiedział:
- Bilet poproszę.

Zobacz cały dowcip

*dzień babci*
- Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia.
- Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć.
- Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego
- Halo, babciu. Kaloryfer

Zobacz cały dowcip

Kojarzycie te zabawkowe, interaktywne karabiny?
Miały z 50 dźwięków takie jak:
- Piu, piu, piu
- Pif pif pif
- Paf paf paf
I inne. Był jeszcze jeden, dodatkowy który brzmiał tak:
- Mateusz wypie*dol ten karabin przez okno!
Ale on się włączał jak się nim za długo bawiłem

Zobacz cały dowcip