~ Kochanie w nocy mówiłeś przez sen...
= Tak ? A co takiego mówiłem ?
~ Że masz mnie dosyć.
= A to jeszcze nie spałem.
Rozmawia maz z zona o obiedzie.
- I jak ci smakuje?
- Swietnie, smaki dziecinstwa
- Co? dziecinstwa?
Chcesz mi powiedziec ze moja kuchnia jest zacofana, przestarzala?
- Ale...
- Zadnego ale. Juz nic nie mow
~ Jeśli nie potrafisz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza.
~ Jeśli nie potrafisz mnie wnieść gdy jestem pijany to nie zasługujesz na mnie gdy jestem trzeźwy.
Maz strazak rozmawia z zona.
- Pali mi sie grunt pod stopami
- Jestes w lesie?
- Tak to tez mozna okreslic. Chca mnie wyrzucic z pracy
~ Widziałem jak mnie zdradziłaś, czarno na białym, leżał na Tobie murzyn.
Rozmawia maz z zona.
- Mowiles, ze sie bedziesz odchudzal.
- Nie, mowilem, ze bede trzymal linie
Wraca maz do domu po pijaku.
Zona na to.
- Chuchnij.
- Nie, najpierw ty chuchnij.
O fuj, ale smierdzi twoch oddech. Mialas byc u dentysty
- Jutro pojde. Teraz ty chuchnij.
- Nie. Pojdziesz do dentysty, to wtedy pochuchamy,,,
U okulisty:
- Proszę przeczytać najniższy rząd, który pan jest w stanie zobaczyć.
- Printed in Poland.
Idzie supermodelka przez wieś, a za nią szczekając biegnie strasznie chudy pies. Jakiś gospodarz podźwignął się od piwa i chce odgonić psa, ale kum łapie go za łokieć i mówi:
- Daj spokój psu! Co on winien? W życiu tyle kości naraz nie widział.
Kocha się pielęgniarka z doktorem i nagle go pyta:
- Panie doktorze pan jest chirurg czy anastazjolog?
- Chirurg.
- To rżnij mnie pan, a nie usypiaj!
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Maciej rozmawia z swoim kuzynem Marcelem:
- Mój sąsiad ma Alzheimera. Codziennie muszę mu przypominać, który garaż jest jego.
- Też mam takiego. Muszę mu codziennie mówić że jego żona zmarła 23 lata temu w wypadku.
- To straszne. Czy nie możesz powiedzieć że np. jest Singlem?
- Ale on się ciągle tak cieszy, jak to słyszy...
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.