~ Moja żona rozbiła mój poprzedni związek !
= Moja tak samo i w dodatku blokuje następne !
~ Uważaj ! W gniazdku jest wysokie napięcie !
= Wysokie napięcie to jest przy wykręceniu się wargi w łańcuch od roweru.
~ Dlaczego się nie rozwiedziesz z mężem ?
= Nie lubię robić ludziom przysług, no i miałby wtedy więcej pieniędzy dla siebie ...
~ Wyglądam dzisiaj jak Catherine Zeta-Jones ?
~ Dzisiaj prędzej jak Catering Zeta-Jones
Sasiadka rozmawia z sasiadka.
- Wiesz, dzis u mnie bedzie mielony
- U mnie tez
- O, to moze sie zamienimy i zobaczymy jak bedzie smakowal naszym mezom
- Okej
Maz jednej z nich zajada sie mielonym
- Alez dobry mielony, w zyciu takiego nie jadlem, jak ty go przyrzadzilas?
Zona wsciekla w sobie.
Sasiadki spotykaja sie po godzienie
- No i jak smakowal twojemu mezowi?
- Aaa, po prostu zjadl, mowi, ze bez rewelacji
Policja dzwoni do bramy posesji.
~ Szukamy Pana żony.
= Pewnie jest w ogrodzie.
~ Nie widzimy.
= Może trzeba pokopać ?
Mąż odwiedza w szpitalu swoją ciężko chorą żonę i spotyka lekarza:
~ Jak się udała operacja Panie doktorze ?
= Pana żona przeżyła, ale niestety do końca życia nie będzie chodzić, może kiedyś odzyska przytomność. Musi jej Pan zapewnić całodobową opiekę, czyli 3 pielęgniarki dziennie, koszty koniecznych lekarstw to co najmniej parę tysięcy miesięcznie. Raz na dwa tygodnie musi być poddana koniecznym kosztowny zabiegom i być może po latach nawiążemy z nią jakiś kontakt.
Nagle lekarz klepie mężczyznę mocno w plecy i krzyczy :
= Żartowałem, zmarła podczas operacji.
Dzwoni policjant :
~ Proszę Pana, mam dla Pan dwie wiadomości.
=To proszę najpierw tę złą .
~ Pana żona nie żyje ...
= Najpierw złą prosiłem.
Małżeństwo poszło na badania i po nich lekarz wzywa kobietę i jej mówi :
~ Pani mąż jest ciężko chory, nie może go Pani denerwować i musicie mieć regularny seks dla obniżenia poziomu stresu bo inaczej umrze.
Po wyjściu mąż zapytał żonę co powiedział lekarz ?
= Umrzesz.
~ A wiesz, że mój mąż mnie wczoraj zdradził ?
= Okropne ! Zemściłaś się ?
~ Tak, tydzień temu .
- Jaka to jest teściowa na 102?
- 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.
Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
- Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?
- Och, mój Boże, tak źle się czuję, myślę, że umrę. Co jest ze mną nie tak?
- Uspokój się, jesteś po prostu trzeźwy.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Przychodzi do zegarmistrza rozżalony klient.
- Proszę Pana! Zegarek, który u pana kupiłem pół roku temu, już się popsuł i jest do wyrzucenia. A zapewniał mnie pan, że będzie mi służył przez całe życie.
- Zgadza się ale Pan wtedy bardzo źle wyglądał...
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!