Poczekalnia dowcipów

mamo, idę zobaczyć zaćmienie słońca!

-idź tylko nie podchodź za blisko!

Oceń:

Opowiedziałbym dowcip o Shermanie, ale obawiam się że go spalę...

Oceń:

Międzynarodowe zawody wojskowe. Jedną z konkurencji jest jedzenie bochenków chleba.
Najpierw przychodzi Amerykanin zjada 3 bochenki mówi że nie może.
Przychodzi Francuz zjada 5 i pół bochenka i mówi że nie
może.
Przychodzi Rosjanin i zjada 7 mówi że nie może.
Jak to jest możliwe, że Rosjanin zjadł 7 bochenków?- pyta reporter generała odpowiedzialnego za Rosjanina.
Nie wiemy przed zawodami zjadł 15 a teraz nie może.

Oceń:

Pogadajec
Bo coś cicho w poczekalni

Oceń:

Wnuk pyta dziadka:
- Dziadku, gdzie można wyjechać na fajne wakacje?
- Do ZSRR.
- Jak to do ZSRR, dlaczego?
- Słuchaj. Wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz
i nic ci nie robią. Idziesz sobie ulicą, widzisz typa, który ci się nie podoba, podchodzisz, lejesz go i nic ci nie robią. Chcesz sobie zamoczyć to wyrywasz panienkę, robisz, co trzeba, nawet na ławce i nic ci nie robią.

Wnuk poszedł, kupił bilet do Moskwy i pojechał.
Wchodzi do sklepu, wziął, co chciał, wychodzi, sklepała go ochrona.
Wkurzony idzie ulicą, widzi jakiegoś typa i postanowił mu spuścić manto, ale tak się zdarzyło, że to typ sklepał go z kumplami.
Idzie cały poobijany i myśli "może z panną mi się uda". Zobaczył jakąś panienke, zaciągnął ją w krzaki, zrobił, co trzeba, ale dorwali go gliniarze wsadzili na dołek i spuścili nieziemskie wnyki. Pobity, wściekły na maksa wraca do domu.

Idzie do dziadka i mówi:
- Ale żeś mnie dziadek w kanał wpuścił. No niby w tym ZSRR to tak super ma być?! Wszedłem do sklepu, wziąłem co chciałem i jakieś karki z ochrony mnie sklepały. Chciałem na**bać typowi to mnie oprawił z kumplami. Zerżnąłem panienkę i też mnie na dołku pobili.
A dziadek na to wszystko:
- A z kim byłeś?
- No z ORBISem.
- No widzisz, a ja z Wehrmachtem...

Oceń:

Kupiłem auto marki Żyd.
Pewnie spytacie *benzyna czy diesel?*
Ale nie, jest w gazie

Oceń:

Niemcy docierają pod Stalingrad. Dowódca pyta się chorążego:
-Hans!
-Tak, panie pułkowniku?
-Wyślij Tigery na Rosjan
-Nie mogę
-ALE JAK NIE MOŻESZ?!
-Coś mi do łba strzeliło..... *Hans martwy*

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Podobno nie pijesz..
= No
~ Ile dni już przeżyłeś bez alkoholu ?
= Będzie z miesiąc.
~ No brawo !
= Ale nie pod rząd....

Oceń:

Rozmowa dwóch żołnierzy :
~ Walczylismy zażarcie.
= A my za żołd.

Oceń:

Pierwsze ćwiczenia z musztry :
~ W marszu , zachowujecie dystans 80cm do poprzednika. 81cm i zostaniecie uznani za dezertera, a 79cm za pedała.

Oceń:

Facet słyszy wystrzały z szafy. Otwiera a tam marynarka wojenna.

Oceń:

- Co oznacza 200 tysięcy podniesionych rąk?
- 100 tysięczną armię francuską.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Kto najgłębiej myśli ?
™ Filozof ?
~ Górnik...

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (810)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Co korniki jedzą na obiad?
- Stół szwedzki.

Zobacz cały dowcip

Szpital. Poranny obchód. Pacjent zwraca się do ordynatora:
- Pacjent z lewej umarł przedwczoraj, pacjent z prawej - wczoraj... Nie możecie zrobić osobnej sali dla dogorywających?
- Panie pacjent, coś panu powiem w sekrecie. Mamy taką salę.

Zobacz cały dowcip

Jasiu pyta nauczycielkę:
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej...

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Kojarzycie te zabawkowe, interaktywne karabiny?
Miały z 50 dźwięków takie jak:
- Piu, piu, piu
- Pif pif pif
- Paf paf paf
I inne. Był jeszcze jeden, dodatkowy który brzmiał tak:
- Mateusz wypie*dol ten karabin przez okno!
Ale on się włączał jak się nim za długo bawiłem

Zobacz cały dowcip

*dzień babci*
- Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia.
- Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć.
- Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego
- Halo, babciu. Kaloryfer

Zobacz cały dowcip

Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili trzy bilety, a hakerzy jeden.
W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor, hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w toalecie.
Konduktor sprawdził bilety graczy i poszedł dalej. Przechodząc obok toalety zauważył, że ktoś tam jest, więc zapukał.
Hakerzy wysunęli swój bilet przez szparę, konduktor sprawdził, podziękował i poszedł dalej.
W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.
Zbliża się konduktor, gracze zamykają się w pierwszej toalecie, a hakerzy w drugiej.
Zanim pojawił się konduktor jeden z hakerów wyszedł i podszedł do drzwi podszedł od pierwszej toalety, zapukał i powiedział:
- Bilet poproszę.

Zobacz cały dowcip