Poczekalnia dowcipów

Natalia Jaresko, minister finansów Ukrainy, powiedziała, że Ukraina będzie jak Szwajcaria w ciągu 25 lat. Teraz wszyscy siedzą i myślą: czy miała na myśli powierzchnię, czy populację.

Oceń:

Czym różni się wariat od psychopaty?
Wariat myśli, że 2+2=5, a psychopata wie, że 2+2=4 ale strasznie go to wkurza.

Oceń:

Zeznania bacy w czasie procesu o gwałt:
- ...i zaciągnął ją w krzoki, zdjął ubranie i złapał za cycki...
Sędzia:
- Za piersi.
Baca:
- Ano za piersi i wsadził jej...
- I co jej wsadził?
- Wybocą wysoki sondzie, ale nie wiem, jak się ch... po sądowemu nazywo.

Oceń:

Dlaczego Rosjanie, wracając z Niemiec, kradną zawsze dwa wozy?

- Bo będą przejeżdżać przez Polskę.

Oceń:

Przychodzi Jasio do domu z zakrwawionym nosem mama się pyta:
- Co się stało?
- W szkole czarodziej wyjmował mi z nosa pieniądze.
- To czemu ci krew z nosa leci?
- Bo koledzy po szkole szukali więcej!

Oceń:

Po sukcesach w Niemczech Stirlitza przerzucono do powstającego państwa Izrael. Niestety, spalił się już pierwszego dnia; wyrzucił saszetkę herbaty ekspresowej po pierwszym parzeniu.

Oceń:

Od przybytku głowa nie boli.
Osoby z Zespołem Downa mogą mieć na ten temat inne zdanie.

Oceń:

- Tato, a co to znaczy "zboczeniec"?
- Dość tych pytań, a teraz chodź tu i zapnij mi stanik!

Oceń:

Historia lubi się powtarzać. Niemcy znów odpadli po dojściu do Wołgogradu, Anglicy zwiedzili tylko obrzeża Rosji, a Francuzi znów w Moskwie.

Oceń:

Czasy wielkiej komuny w Polsce. Pewien sklepikarz miał papugę, którą nauczył mówić -
"śmierć Bieruta, śmierć Stalina", przechodzeń słysząc to, tak się oburzył, że podał faceta do sądu. Dzień przed rozprawą właściciel papugi poszedł się wyspowiadać.
-Ojcze zgrzeszyłem, nauczyłem mówić moją papugę słów "śmierć Bieruta, śmierć Stalina" i zostałem przez to podany do sądu. Wiem, że źle zrobiłem, ale naprawdę nie mogę iść do więzienia, mam żonę, dzieci...
-Synu, wiem, że żałujesz, mogę ci pomóc.
-Naprawdę ojcze?
-Tak, pożyczę ci na rozprawę moją papugę, która nie zna takich słów.
-Dziękuję ojcze.
Następnego dnia w sądzie poproszono o głos papugę. Ona nic. Sędzia pomyślał, że może jak on powie "śmierć Bieruta..." to papuga po nim powtórzy i facet zostanie skazany. Powiedział więc donośnym głosem:
-Śmierć Bieruta! Śmierć Stalina!
Papuga nadal milczy. Poprosił kolegów z ławy, by również powtórzyli, ale papuga się nie odzywa. Postanowiono, by powiedziała cała sala. Wszyscy wstali i donośnym głosem zawołali:
-Śmierć Bieruta, śmierć Stalina!
Na co papuga wreszcie się odezwała:
-Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud...

Oceń:

Witamy na Infolinii Psychiatrycznej.
Prosimy wysłuchać uważnie wszystkich opcji, zanim dokonasz wyboru:

- Jeżeli masz zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, naciśnij wielokrotnie 1.

- Jeżeli jesteś współzależny, poproś kogoś, aby wybrał za ciebie przycisk 2.

- Jeżeli masz rozdwojenie jaźni, wybierz 3, 4 i 5.

- Jeżeli masz zaburzenia urojeniowe, nie martw się. Wiemy już kim jesteś i czego chcesz. Po prostu pozostań na linii, abyśmy mogli namierzyć twoje połączenie. Ewentualnie wybierz 7, a twoje połączenie zostanie przekierowane na statek-matkę.

- Jeżeli masz dysleksję, wybierz 696969696969696969.

- Jeżeli masz schizofrenię, nasłuchuj uważnie, a cichy głos ci powie, który numer wybrać.

- Jeżeli masz depresję, niezależnie jaki numer wybierzesz, nikt ci nie odpowie.

- Jeżeli masz krótkotrwałą utratę pamięci, spróbuj ponownie zadzwonić później.

- Jeżeli masz afektywne zaburzenia dwubiegunowe, zostaw wiadomość po sygnale, lub przed sygnałem. Albo po sygnale. Ale najpierw czekaj na sygnał.

- Jeżeli cierpisz na zespół stresu pourazowego, powoli i ostrożnie wybierz 0 0 0.

- Jeżeli masz niską samoocenę, rozłącz się. Wszyscy nasi operatorzy są zbyt zajęci, aby z tobą rozmawiać.

Oceń:

Samolot zaczyna spadać. Na pokładzie 4 pasażerów: Kaczyński, Morawiecki, Papież Franciszek i 10 letni chłopiec. Są trzy spadochrony

Morawiecki krzyczy: Jestem najmądrzejszy w Polsce, muszę rozwiązać wszystkie problemy moich kolesi... znaczy wszystkich Polaków!
Bierze spadochron i skacze

Kaczyński krzyczy: Jestem zbawicielem narodu polskiego!
Bierze spadochron i skacze

Papież Franciszek podaje spadochron chłopczykowi i mówi: Moje życie już dobiega końca, Twoje się dopiero rozpoczyna. Bierz ten spadochron i ratuj się!

Chłopiec na to: Spokojnie proszę Papieża. Zostały dwa spadochrony! Najmądrzejszy facet w Polsce wyskoczył z moim tornistrem

Oceń:

Dwóch Chłopaków przy domofonie
-Ej jak Gruby ma na Imię ?
-Piotrek
- Proszę pani wyjdzie Piotrek ?
-Gruby koledzy Do Ciebie.

Oceń:

Po powrocie z kosmosu Neil Amstrong wszedł do siedziby NASA i rzekł:
- Nigdy nie dotarłbym na Księżyc bez pomocy państwa, wspaniałych naukowców Ameryki! Odśpiewajmy teraz razem nasz piękny hymn państwowy.
Sala wypełniła się śpiewem: "Deutschland, Deutschland, über alles..."

Oceń:

Niedawno wyszedłem z więzienia w którym byłem wielokrotnie gwałcony.
Wtedy zdałem sobie sprawę z faktu, że moja rodzina zbyt poważnie traktuje grę w Monopoly

Oceń:

Córka mówi do mamy
- Mamo jestem w ciąży
- Ok
- Co, nie jesteś zła?
- Ile masz lat?
- No piętnaście
- A ja ile mam lat?
- Trzydzieści
- Właśnie

Oceń:

Mam 38 lat i wczoraj wybrałem się do restauracji ze swoją 17 letnią dziewczyną. Tam jakiś gość przy stoliku obok cały czas krzyczał "Pedofil!". To zupełnie popsuło naszą dziesiątą rocznicę.

Oceń:

- Żołnierzu, nie widziałem was dziś na zajęciach z kamuflażu!!!
- Dziękuję za uznanie sierżancie!

Oceń:

Do mężczyzny w więzieniu pisze matka:
- Synku, tak ciężko mi bez ciebie. Ogród nieprzekopany, ziemniaki nieposadzone. Muszę wszystko robić sama.
Syn wysyła jej list:
- Mamo, nie kop w ogrodzie, bo znajdziesz coś za co wsadzą ciebie i mnie przedłużą wyrok.
Po otrzymaniu listu przez kobietę do jej domu przyjeżdża policja i postanawia przeszukać ogród.
Syn ponownie wysyła list do matki:
- Mamo, zrobiłem co mogłem, ziemniaki musisz posadzić sama.

Oceń:

Do biura wchodzi szef i mówi do sekretarki:
~ Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos:
= Dla dwóch głupków, Ja jestem tłumaczem.

Oceń:

~ Mamo, ja chcę kotka na wigilię !
= Nie wydziwiaj, jak zawsze będzie karp.

Oceń:

Do kawiarni wchodzą Amerykanin, Francuz, Rosjanin, Chińczyk i Żyd. Zamawiają herbatę, Każdy znajduje w filiżance muchę.
Amerykanin chlusta zawartością w twarz kelnerowi.
Francuz prosi grzecznie o wymianę herbaty.
Rosjanin wyrzuca muchę i wypija herbatę.
Chińczyk wypija herbatę.
Żyd proponuje Chińczykowi kupno muchy.

Oceń:

Jakie są ulubione świąteczne słodycze matematyka?
πerniki

Oceń:

Mama pyta syna:
-Zjadłeś kanapki?
-Ale ja nie lubię chleba.
-Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny.
-Ale po co?
-Żebyś mógł w przyszłości zarobić na chleb.
-Ale ja nie lubię chleba.

Oceń:

Przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia dotarli do zagubionego w Afryce plemienia kanibali i ich informują :
~ Na Świecie trawa pandemia koronowirusa, Walczymy z zarazkami, nosimy maski i myjemy ręce.
= U nas tak samo, my jemy ręce i nosimy maski....

Oceń:

Mężczyzna dzwoni :
~ Dzień dobry, czy to poprawny numer CBA dla anonimowych sygnalistów zgłaszających przypadki korupcji ?
= Tak, poprawny Panie Józefie...

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Nie wiem jaki prezent Ci dać. ..
= To może byś po prostu mnie zapytał co chcę ?
~ Co chcesz ?
= Niespodziankę...

Oceń:

- Sensei, nie radzę sobie dobrze z budo.
- Opowiedz mi, Kohai.
- Brakuje mi lekkości i szybkości.
- Owszem.
- Brakuje mi elastyczności i zręczności.
- Owszem.
- Nie mam nieustępliwości i siły.
- Powiedz mi, Kohai, czy widziałeś, z jaką lekkością i szybkością orzeł szybuje nad skałami?
- Tak, sensei, widziałem.
- Czy zauważyłeś, z jaką elastycznością i zwinnością trzciny drżą na wietrze?
- Tak, sensei, zauważyłem.
- Czy widziałeś nieustępliwość i siłę wodospadu mielącego na pył kamienie i skały?
- Tak, sensei widziałem.
- I to jest, Kohai, twój problem. Zamiast trenować, gapisz się na jakieś gówna.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Wiesz co łączy polityka i muchę ?
= Nikt ich nie lubi ?
~ Też można go zniszczyć gazetą...

Oceń:

Maniak opryskał pieniądzie trucizną i przekazał je na dom dziecka. Po jakimś czasie zmarło 6 posłów 2 senatorów i jeden minister.

Oceń:

Czterech mężczyzn dyskutowało o mądrości swych psów. Pierwszy, inżynier, powiedział:
- Mój pies wspaniale rysuje! Zaraz wam udowodnię!
Dał mu kawałek papieru i kazał narysować okrąg, prostokąt i trójkąt. Pies zrobił to z łatwością.
- Mój pies jest lepszy - mówi księgowy, daje psu tuzin ciastek i każe podzielić je na kupki po trzy. I ten pies wykonał zadanie z łatwością.
- Mój pies też jest niczego sobie - mówi chemik i każe zwierzęciu wziąć litr mleka i odlać 275ml do słoika. Także ten pies nie miał z zadaniem żadnych problemów.
Mężczyźni zgodzili się, że ich psy są równie mądre. Zwrócili się do ostatniego, związkowca, by pokazał, co umie robić jego pupil. Związkowiec poklepał psa i powiedział:
- No Azor, pokaż na co cię stać!
Pies zjadł ciastka, wypił mleko, nasrał na papier, zwyzywał trzy pozostałe psy, twierdził, że doznał urazu kręgosłupa, złożył skargę na niebezpieczne warunki pracy, zażądał większych zarobków, zwolnił się z pracy i pobiegł do domu.

Oceń:

W czasie okupacji hitlerowskiej, hiszpański malarz przebywał we Francji. Często odwiedzali go Niemcy. Każdemu, kto zjawił się, malarz wręczał kopię słynnego obrazu przedstawiającego zniszczenie przez hitlerowców hiszpańskiego miasta Guenrica. Zaznaczał przy tym, że to pamiątka. Pewnego razu przyszedł niemiecki generał. Wyjąwszy z portfela kopię obrazu zapytał:
- Czy to pańskie dzieło?
- Nie, wasze - odpowiedział malarz.

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Jest Pani trzecią kobietą w ciąży którą dowożę na lotnisko.
= Ale ja nie jestem w ciąży !
~ Jeszcze nie dojechaliśmy....

Oceń:

Pewien facet miał żonę, dzieci, psa i kota ale strasznie popijał. Zawsze wypijał butelkę wódki i w nocy wchodził z hałasem do domu budząc całą rodzinę, psa i kota.
Żona w tej depresji znalazła sobie kochanka, który przed powrotem męża po cichu opuszczał sypialnię.
Pewnej nocy facet za dużo wypił i godzinę wcześniej wraca do domu podwójnie pijany. Otwiera drzwi i nadeptuje kotu na ogon. Kot miałczy wniebogłosy, pies wystraszony do szaleństwa szczeka jak opętany. Żona drze się nie swoim głosem, dzieci tak samo. Kochanek próbuje na czworaka wydostać się z domu, ale mąż nadeptuje mu na palce.
Kochanek nie może wytrzymać z bólu i piskliwym głosem krzyczy:
- Zdzichu, ty pijaczyno! Zabieraj te golenie, bo ci zaraz jaja odgryzę! - i wyrąbał Zdzichowi w ryj z bani.
Facet pada na ryj nieprzytomny i śpi tak do rana.
Rano się budzi, bierze prysznic, idzie do pracy a wieczorem wraca zupełnie trzeźwy. Żona nic nie rozumie, myśli że mąż doznał urazu mózgu, dzwoni do brata, brat przyjeżdża i próbuje się dowiedzieć, co oznacza ta zmiana.
- Zdzichu, dobrze się czujesz? Chcesz klina?
- Nie no, łeb mi rozsadza, chyba wczoraj przesadziłem z alkoholem. Bo wiesz, wracam nawalony jak zwykle do domu, nadeptuję kotu na ogon, kot drze się, żona, dzieci w panice ale to jeszcze nic. Podbiega do mnie pies i drze się ludzkim głosem "Zdzichu, ty pijaczyno, zabieraj golenie, bo ci jaja odgryzę! " I gdybym nie wywinął orła to bym już jaj nie miał! No więc od dzisiaj nie piję...
..

Oceń:

Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para co mieszka obok bardzo się kocha. On ją całuje a powitanie i pożegnanie. Chcę byś też tak robił.
- Odbiło ci? Prawie jej nie znam!

Oceń:

Wiecie co jest najlepsze w amnezji?




Zapomniałem.

Oceń:

Przychodzi do baru dwóch koleżków:
- Co dziś pijesz?
- A, to samo co ty.
- Ok. Barman, dwa piwa!
- O, to dla mnie też dwa!

Oceń:

Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej wyprawy.
- Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? - Spytał król.
- Panie - tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
- Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
- Już masz Panie.

Oceń:

Ojciec rosyjskiego programu kosmicznego Siergiej Pawłowicz Korolow z pomocą dwóch przypakowanych techników wepchnął wściekle opierającego się Gagarina do kokpitu Wostoka, zatrzasnął pokrywę włazu, otarł pot z czoła i westchnął:
- Ech, z psami było łatwiej.

Oceń:

Był sobie Murzyn, któremu bardzo nie powodziło się w życiu. Uznał, że może jeśli zacznie wyznawać jakąś religię, to będzie mu łatwiej. Poszedł więc do meczetu i zapytał imama, czy mógłby się nawrócić na Islam. Na to imam, że oczywiście. Minęło kilka lat, a Murzynowi dalej źle było w życiu. Udał się więc do kościoła i zapytał księdza, czy mógłby się ochrzcić. Na to ksiądz, że oczywiście. Minęlo kilka lat, a Murzynowi coraz gorzej idzie w życiu. Zrezygnowany poszedł do synagogi i zapytał rabina, czy mógłby zostać Żydem. Na to rabin kładzie mu rękę na ramieniu i mówi:
- Synu... Jesteś czarny i nieszczęśliwy... to ci nie wystarczy?

Oceń:

W sklepie:
-Jest Snickers?
-Jest.
-A Kitkat?
-Też jest.
-To poproszę Liona.

Oceń:

W restauracji gość mówi do kelnera:

– Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!

– Aha – mówi kelner z namysłem. – A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?

Oceń:

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, kowboj przemierzając prerię na swoim rumaku zatrzymał się przy źródle. Zobaczył tam piękną córkę wodza, która napełniała wodą dzbanki. Podszedł do niej i zapytał ją:

- Czy mogę ci pomóc piękna niewiasto?

Dziewczyna z uśmiechem odpowiedziała:

- Blada twarz być bardzo uprzejma.

Wsiadła na konia i pojechali razem do wioski, a kowboj zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Od razu następnego dnia przyjechał do namiotu wodza i oznajmił:

- Chcę cię prosić o rękę twojej córki.

Wielki wódz zapalił fajkę i powiedział:

- Blada twarz mieć wielka prośba. Wielki wódz dać blada twarz ręka córka, jeżeli blada twarz dać wielki wódz nowa koń.

Kowboj zabrał lasso, wyruszył na południe, a następnego dnia przyprowadził do wioski czarnego mustanga.

- Blada twarz dać wielki wódz piękna koń. Ale koń być jeszcze dzika. Wielki wódz dać blada twarz ręka córka, jeżeli blada twarz oswoić nowa koń.

Kowboj zabrał siodło i zajął się ujeżdżaniem mustanga, a po trzech dniach koń był mu całkowicie posłuszny.

- Blada twarz oswoić nowa koń. Blada twarz przyjechać o wschód słońce, wielki wódz dać blada twarz ręka córka.

Następnego dnia, gdy kowboj zatrzymał się przy źródle, znowu zobaczył piękną córkę wodza, która napełniała wodą dzbanki. Podszedł do niej, i zapytał:

- Czy mogę ci pomóc piękna niewiasto?

Dziewczyna z uśmiechem odpowiedziała:

- Blada twarz być bardzo uprzejma. Noszenie dzbanka być trudna, od kiedy szaman odciąć moja ręka.

Oceń:

- Tato, co to takiego korupcja?
- Powiem wam, ale najpierw weźcie mi 500 rubli z portmonetki matki, chcę kupić wódkę.
- Ale mama niedawno powiedziała, że ​​nadszedł czas, aby przestać trwonić budżet rodzinny na alkohol!
- A za resztę kupię ci słodycze.

Oceń:

Nauczyciel do klasy :
~ Jeśli na stole będą cztery muchy i jedną zabiję to ile zostanie ?
= Jedna.
~ Jak jedna ?
= Zabita, pozostałe odlecą.

Oceń:

Matka do córki która pojechała na studia do innego miasta:
~ Córeczko, jak tam ? podobno tam u Ciebie studenci piją, palą, biorą narkotyki, uprawiają przypadkowy seks i wstępują do sekt religijnych ?
= Mamo, no co Ty ? ....Do sekt religijnych ?

Oceń:

Właśnie dostałem wyniki badań. Mój organizm produkuje za dużo serotoniny...

W sumie mnie to cieszy

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Słyszałem, że chcesz wrócić do swojego eks, dlaczego ?
= Bo cholera mnie bierze, gdy widzę, jak spokojnie sobie żyje.

Oceń:

Nigdy nie sądziłem że do banku wejdę zamaskowany i w rękawiczkach a ochrona powie mi "Dzień dobry"

Oceń:

Kobieta podchodzi do taksówki :
~ Czy ta taksówka jest wolna ?
= Wolna, wsiadaj Pani....
~ Nie, dziękuję, śpieszy mi się, szukam szybkiej.

Oceń:

U lekarza :
~ Być może na Pana chorobę wpływ ma wypijany alkohol. Niech Pan pije połowę tego co teraz i zobaczymy czy będzie lepiej...
= To może będę pił dwa razy tyle co teraz i zobaczymy czy będzie gorzej ?

Oceń:

Śmianie się z czyjegoś nazwiska jest nie tylko niegrzeczne. Świadczy to również o niedojrzałości śmiejącego się, oraz wyraża całkowity brak szacunku do posiadacza owego nazwiska. Śmiejąc się z tego, jak ktoś się nazywa, obrażamy również jego pochodzenie, negujemy jego tożsamość. Śmianie się z imion i nazwisk na nagrobkach jest ogromnym brakiem szacunku dla zmarłych oraz ich rodzin. Dziękuję i dobrego dnia, pozdrawiam Leszek Kurwiec

Oceń:

Kupiłem taboret w sklepie on-line. Teraz Google wyświetla mi reklamy sznurów.

Oceń:

Rozmowa w gabinecie :
~ Czy ktoś w Pani rodzinie cierpiał na zaburzenia psychiczne ?
= Nikt nie cierpiał, wszyscy dobrze się bawili...

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (481)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Starzec poślubił młodą dziewczynę. Noc poślubna.
- Czy twoja matka nie powiedziała ci, co masz robić tej nocy?
- Nie.
- Ja też zapomniałem.

Zobacz cały dowcip

Na granicy ZSRR i Mongolii stoją dwaj strażnicy i obaj myślą jak by tu drugiemu dogryźć. Mongoł wymyślił, więc powiedział:
– U was cukru nie ma!
– A u was rząd do kitu! – odgryzł się Rusek.
– To my wam rząd porwiemy! – krzyknął Mongoł.
– To u was też cukru nie będzie!

Zobacz cały dowcip

- Tato, jaki jest sekret udanego małżeństwa?
- Nie bądź idiotą.
- To cały sekret?
- Nie, po prostu się nie żeń.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Kobieta na siłowni podnosi sztangę.
- Jeden, dwaaa, ttttrzy, czzzztery, piiiięć..
Zwraca sie do instruktora:
- Może mi Pan pomóc?
- Sześć

Zobacz cały dowcip

Jaka jest najbardziej królewska cześć trójkąta?
Jego wysokość

Zobacz cały dowcip

- Ty już mnie nie kochasz! - wzdycha dziewczyna jadąca z chłopakiem przez las na motorze.
- Ależ kocham cię! Dlaczego tak uważasz?
- Bo zawsze w tym zagajniku psuł ci się motor...

Zobacz cały dowcip