Poczekalnia dowcipów

Koleś poznał na imprezie fajną dziewczynę. Najpierw poszli do baru, on wziął piwko, ona margeritę. Pogadali troszkę o głupotach, jak to ludzie na imprezach. Poszli potańczyć. Zmęczeni opuszczają parkiet i siadają na kanapie. Po chwili zaczynają się całować, na początku delikatnie, potem coraz ostrzej. Kolesiowi coś zaczyna powoli w zębach chrzęścić. W końcu nie wytrzymuje i pyta: - Co ty, piach żarłaś? -Nie nie, to trochę inna historia. Widzisz - zanim cię poznałam robiłam loda Tomkowi, który wcześniej bzykał Ankę w dupę, a Anka wczoraj jadła makowca...

Oceń:

Rozmowa w dyskotece:
- Cześć mała, śliczna jesteś, byłaś kiedyś na Kubie?
- Nie, nigdy…
- Miło mi, Kuba jestem.

Oceń:

- Jaki organ potrafi w krótkim czasie powiekszyć się 50 razy?
Studentka zawstydzona, rumieni się:
- No..., ten...... członek??
- Źrenica, proszę Pani. A swoją drogą, gratuluję narzeczonego

Oceń:

Paradoks sraczki: rzadko ale często.

Oceń:

~ Wiesz, co jest najtrudniejsze do zrozumienia w seksie ze zmarłymi ?
= Co ?
~ Kto jest bardziej zepsutym czlowiekiem....

Oceń:

wiesz jak się nazywa turecki perkusista?

Ostuł Chujembił.

Oceń:

Kłótnia sąsiadów :
~ Niech Pan coś zrobi z tym psem. Pana nie ma a on ciągle szczeka.
= Czy ja mam pretensje, że jak Pana nie ma łóżko cały dzień trzeszczy ?

Oceń:

~ Co z tego, że deska, można na pieska.
.
.
Rozmawiali stolarze....

Oceń:

Dlaczego kamerzysta lubi zimę?
Bo jest nie-letnia

Oceń:

Na spacerze:
Tata mówi do Jasia:
- zobacz Jasiu, pająk je biedronkę.
Jasiu: a co to jest Dronka ???

Oceń:

Chłopak z dziewczyna zaczęli uprawiać seks na ławce w parku,a ze chłopak ostro pijany nie trafił i "dziobie" interesem w ławkę.
Zdenerwowana dziewczyna mówi:
- Walisz w dechę!!!
- Wiem, jestem w tym najlepszy!!!

Oceń:

~ Mówili mi : "Świat stoi przed Tobą otworem" tylko myślałem o kobietach a okazało się, że myśleli o "czarnej dupie".

Oceń:

Dziennikarka pyta Bosaka:
-Jak patrzy pan na związki homoseksualne?
Bosak odpowiada:
-W Full HD.

Oceń:

Dom spokojnej starości. Nowo zatrudniona pielęgniarka robi obchód po pokojach emerytów, żeby poznać ludzi, z którymi będzie pracować. Spotykała różnych ludzi, pogodnych emerytów grających w brydża, dwóch upartych dziadków spierających się o sprawy polityczne, starsze panie robiące na drutach. Wszystko szło dobrze, aż do czasu, kiedy w jednym z pokojów zobaczyła leżącego na łóżku medycznym samotnego schorowanego staruszka. Wzruszyła się tym widokiem, usiadła obok niego i zaczęła rozmowę:

- Dzień dobry, jak się pan dzisiaj czuje?
> Fatalnie, kręgosłup mnie boli, jeszcze ledwo oddycham, nie widzę sensu dalej żyć.
- Może chce pan wyjść na zewnątrz? Jest taka piękna pogoda.
> Nic z tego, leżę przykuty do łóżka od kilku lat. Jedyną przyczyną, dlaczego jeszcze żyję jest ta aparatura obok mnie.

Nastaje chwila ciszy. Nagle z komputera słychać długi pik. Staruszek ze strachem w oczach mówi:

> Proszę pani, ja czuję, że ja właśnie umieram.
- Pójdę zawołać lekarza.
> Nie trzeba i tak chcę już odejść.
- To może zawołam rodzinę?
> Nie mam już nikogo, mój jedyny syn wyjechał do Niemiec i nie chce mnie znać.
- To co mogę dla pana zrobić?
> Jest taka jedna rzecz, ale to głupota.
- Proszę powiedzieć.
> Przed śmiercią chciałbym jeszcze raz zobaczyć piersi kobiety. Ale nie jakiejś starej baby. Młode, jędrne piersi. Zobaczyć, dotknąć, pogłaskać. Ale wiem, że to głupie.

Pielęgniarkę zamurowało, nie wie, co powiedzieć. Myśli sobie, on jest taki smutny, opuszczony, skoro to go uszczęśliwi, przecież ten człowiek i tak za niedługo umrze, to co jej z tego. Po czym rozpięła fartuch, zdjęła biustonosz i nachyliła się nad łóżkiem staruszka. Dziadek spojrzał z zachwytem, wyciągnął rękę przed siebie i delikatnie głaskał piersi pielęgniarki. Po jakimś czasie zamknął oczy, powiedział cicho "dziękuję" i bezwładnie opuścił rękę w dół. Pielęgniarka założyła biustonosz i fartuch, po czym pobiegła po lekarza. Powstrzymując łzy przekazała lekarzowi złą wiadomość:

- Starszy pan z pokoju 207 właśnie odszedł. Został całkiem sam...

Lekarz spojrzał na nią z pobłażaniem i odpowiedział:

- Pan Stanisław z pokoju 207? Niech się pani o niego nie martwi, on po prostu lubi żarty. Zawsze jak przegrywa w karty, to udaje, że umiera. Odłącza wtedy elektrody i komputer piszczy. Niech się pani nie martwi, już każdy zna humory pana Stanisława.

Oceń:

– Jak się nazywa wykorzystywanie angielskich winogron?

– Grape

Oceń:

Pies siostry mi naszczał na kołdrę i prześcieradło. Myślałem że wyschło ale nadal mokra i przed chwilą zmieniałem poszewkę i prześcieradło. Ostatni raz mu k...a daje wchodzić na moje łóżko

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Co masz takie ślady na twarzy ?
= To przez uszy.
~ Uszy ?
= Żle usłyszałem co Rynkowski śpiewa.
~ A co śpiewał ?
= "Dziewczyny lubią brąz"
~ A co usłyszałeś ?
= "Dziewczyny lubią w brąz"

Oceń:

~ Zenuś, powiedz Ty mnie: jak Ty to robisz, że te laski tak na ciebie lecą ?
= Sam nie wiem. Tak czasem nawet siądę se pod gruszą, założę ch*ja na kolano i myślę i myślę...

Oceń:

~ Co ty taki dzisiaj nie w sosie ?
= A wczoraj się w parku zabawiałem z dziewczyną i napadł na nas jakiś zboczeniec...
~ Seksualny ?
= Gorzej. Biseksualny.

Oceń:

Na weselu jak to na weselu doszło do bijatyki. Po weselu w sądzie zeznają strony i sędzia pyta :
~ No to niech nam pan opowie jak było.
= No tańczę sobie z panną młodą, jeden taniec, drugi, trzeci , czwarty, piaty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi do nas i zaczyna coś fuczeć. Ja mu odpaliłem
żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach i jak nie kopnie panny młodej miedzy nogi !!
~ Uuuu... to musiało boleć...
= Boleć ? Panie sędzio ! Trzy palce mi połamał !

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Byłem wczoraj w transie....
= A ja nigdy bo się brzydzę...

Oceń:

Uczeń pyta swojego Mistrza:
- Mistrzu. Czym różni się kobieta od perły?
Mistrz na to:
- Perłę nawleka się z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ale mistrzu! Ja słyszałem o takich kobietach, które nawleka się z obydwu stron.
Mistrz:
- To nie kobiety, to perły.

Oceń:

Prezes podczas rozmowy o pracę :
~ Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym. Proponuję test, oto pomarańcza, wróci Pan jutro i powie jak ją spożytkował.
Nazajutrz potencjalny pracownik wraca i stwierdza, że ją po prostu obrał i zjadł. Na to Prezes:
~ Źle, źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do śniadania, a ze skórki można zrobić gustowną popielniczkę. Drugą połówkę zostawić na deser, pociąć w ćwiartki, a pokrojone kawałki skórki świetnie nadają się jako odświeżacz zapachu. Ale dam Panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się, czy zrozumiał Pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie. Nazajutrz kandydat wraca i opowiada:
= Kiełbasę przeciąłem na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania.
Z drugiej połówki ostrożnie zdjąłem flak, kiełbasę zmieliłem przez maszynkę, dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopsy na obiad. Wieczorem umówiłem się na randkę z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki. Dziewczyna była wniebowzięta i poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka od kiełbasy użyłem jako prezerwatywy. O! mam go dziś tutaj, przyniosłem ofiarować Prezesowi zawartość jako zabielacz do porannej kawy.
= Jestem przyjęty ?

Oceń:

Syn mówi do mamy:
-Mamo, pamiętasz jak się dowiedziałaś jak jesteś w ciąży?
-Och tak Stasiu,to był najpiękniejszy dzień mojego życia
-To ja nie byłem wpadką?
-Ty? Wpadką? My się z tatą bardzo kochaliśmy i 6 miesięcy póżniej...

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Man dwie wiadomości, dobrą i złą. Po pierwsze zostanę ojcem.
= Gratulacje, a ta druga ?
~ Twoja żona jest w ciąży....

Oceń:

- Oto niedoszły mistrz świata w seksie. Podobno miał ponad dziewięć tysięcy kochanek.
- Dziewięć tysięcy?! To ktoś miał jeszcze więcej?!
- Nie, nikt inny nawet nie zbliżył się do tej liczby.
- Więc dlaczego "niedoszły"?
- Bo nie doszły.

Oceń:

Mężczyzna do kobiety :
~ Jak Ci się podoba moja koszula ?
= Ok, ale wolę gładkie koszule bez wzorów.
~ A ja Ciebie gładką bez koszuli....

Oceń:

Z czatu erotycznego:
- Ile masz wzrostu?
- 175.
- Włosy?
- Blond.
- Połykasz?
- Jasne.
- W dupcię można?
- Można.
- 69?
- Skończę za miesiąc.

Oceń:

Dziewczyna do chłopaka:
- Zdejmij moją bluzkę
Chłopak zdjął jej bluzkę
- Zdejmij moje buty
Posłusznie zdjął jej buty
- A teraz zdejmij moje majtki i stanik
Tak też zrobił
- Nie chcę cię znowu przyłapać, jak nosisz moje rzeczy

Oceń:

Sonda uliczna. Ankieterka zadaje w parku pytanie staruszkowi:
- Co Pan lubi bardziej, seks czy gwiazdkę?
- Oczywiście, że seks, ale gwiazdka jest częściej...

Oceń:

- Skąd się biorą dzieci? Z żalu.
- Jak to z żalu?
- Żal wyciągnąć. :-)

Oceń:

Cholerny koronawirus! Teraz, kiedy widzę pielęgniarkę w porno, wstaję i biję brawo!

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (810)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Co korniki jedzą na obiad?
- Stół szwedzki.

Zobacz cały dowcip

Szpital. Poranny obchód. Pacjent zwraca się do ordynatora:
- Pacjent z lewej umarł przedwczoraj, pacjent z prawej - wczoraj... Nie możecie zrobić osobnej sali dla dogorywających?
- Panie pacjent, coś panu powiem w sekrecie. Mamy taką salę.

Zobacz cały dowcip

Jasiu pyta nauczycielkę:
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej...

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili trzy bilety, a hakerzy jeden.
W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor, hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w toalecie.
Konduktor sprawdził bilety graczy i poszedł dalej. Przechodząc obok toalety zauważył, że ktoś tam jest, więc zapukał.
Hakerzy wysunęli swój bilet przez szparę, konduktor sprawdził, podziękował i poszedł dalej.
W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.
Zbliża się konduktor, gracze zamykają się w pierwszej toalecie, a hakerzy w drugiej.
Zanim pojawił się konduktor jeden z hakerów wyszedł i podszedł do drzwi podszedł od pierwszej toalety, zapukał i powiedział:
- Bilet poproszę.

Zobacz cały dowcip

*dzień babci*
- Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia.
- Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć.
- Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego
- Halo, babciu. Kaloryfer

Zobacz cały dowcip

Kojarzycie te zabawkowe, interaktywne karabiny?
Miały z 50 dźwięków takie jak:
- Piu, piu, piu
- Pif pif pif
- Paf paf paf
I inne. Był jeszcze jeden, dodatkowy który brzmiał tak:
- Mateusz wypie*dol ten karabin przez okno!
Ale on się włączał jak się nim za długo bawiłem

Zobacz cały dowcip