Poczekalnia dowcipów

Dwóch kolegów rozmawia.
Jeden mówi do drugiego

- "Słuchaj, znam świetny żart "puk puk", ale ty musisz go zacząć."

- "No dobra. Puk puk"

- "Kto tam?"

- "..."

Oceń:

Ten dowcip miał być o amnezji, ale jakoś go zawsze zapominam...

Oceń:

Kilka zdumiewających - wg statystyków, faktów o nas:
Potrzebne jest 7 sekund, żeby jedzenie z ust przeszło do żołądka.
Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg.
Długość męskiego penisa jest równa 3-krotnej długości kciuka.
Kość udowa jest tak twarda jak cement.
Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny.
Na każdej stopie mamy ok. biliona bakterii.
Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny.
Używamy 300 mięśni tylko po to, żeby utrzymać równowagę jak stoimy.
Kobiety już dawno przeczytały ten tekst!!!
Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk...

Oceń:

Do sklepiku spożywczego przychodzi nieznajomy i mówi
- Poproszę kilo sera
Sprzedawczyni daje ser, a nieznajomy płaci.
Kolejnego dnia ten sam facet przyjeżdża i mówi
- Poproszę pięć kilo sera
Sprzedawczyni daje ser, nieznajomy płaci
Kolejnego dnia sprzedawczyni przygotowuje 10 kilo sera, Przyjeżdża nieznajomy, mówi i płaci.
I tak przez tydzień,
Potem przyjeżdża facet po TONĘ sera, sprzedawczyni poprosiła wiele osób o pomoc, załadowali do ciężarówki, facet odjeżdża.
Zaciekawiona sprzedawczyni jedzie za nim, widzi jak facet się zatrzymuje i wyrzuca cały ser do dziury, wyłania się wielka paszcza i pożera cały ser.
Przestraszona sprzedawczyni pyta się
- CO TO U LICHA BYŁO?!
Na to facet odpowiada
- Nie wiem, ale jak to ser pożera!

Oceń:

Jak można stracić na wadze? To proste!
Wystarczy kupić wagę za 100 zł, a sprzedać za 50 zł.

Oceń:

Dwóch Chłopaków przy domofonie
-Ej jak Gruby ma na Imię ?
-Piotrek
- Proszę pani wyjdzie Piotrek ?
-Gruby koledzy Do Ciebie.

Oceń:

Siedzi malutki pajączek na malutkiej, obwisłej, poszarpanej pajęczynce i płacze. Spazmy raz po raz wstrząsają jego wątłym ciałkiem.
- Taki wstyd - chlipie pod nosem - taki wstyd!
Przechodzi drugi pająk.
- Co jest, czemu buczysz?
- Dzisiaj rano... mucha... przeleciała...
- Nie becz, nie ma się co mazać. Jutro zbudujesz większą i lepszą pajęczynę!
- Nie rozumiesz. Ona MNIE przeleciała! Buuuuuu....

Oceń:

Rozmawia dwóch Rzymian:
Pierwszy mówi-Ci barbarzyńcy są tacy barbażyńscy.
Drugi odpowiada-Zgadza się zachowują się jak zwierzęta.
Poczym odwracają się i wracają do oglądania igrzysk.

Oceń:

-Mamo, pod moim łóżkiem jest potwór!
-Mowiłam ci, że dopóki remont u wujka się nie skończy będzie spał u ciebie.

Oceń:

Mam 38 lat i wczoraj wybrałem się do restauracji ze swoją 17 letnią dziewczyną. Tam jakiś gość przy stoliku obok cały czas krzyczał "Pedofil!". To zupełnie popsuło naszą dziesiątą rocznicę.

Oceń:

Właśnie dostałem wyniki badań. Mój organizm produkuje za dużo serotoniny...

W sumie mnie to cieszy

Oceń:

Nauczycielka pyta dzieci, jakie filmy lubią oglądać ich rodzice. Dzieci odpowiadają:
- Moi lubią filmy wojenne!
- A moi - melodramaty.
- Moi - horrory.
- Dobrze. A twoi, Wowaczka? - pyta nauczycielka.
- Moi lubią fantastykę.
- Jaką?
- Nie wiem, nie pozwalają mi oglądać. Ale często słyszę zza zamkniętych drzwi ""ja, ja, das ist fantastisch!""

Oceń:

Lekarz robi obchód u psychicznie chorych.
- Jak się nazywasz pyta pacjenta?
- Napoleon Bonaparte!
- Kto ci tak powiedział?
- Pan Bóg.
- Ja mu nic nie mówiłem oznajmia pacjent leżący obok...

Oceń:

Mama: Jak mu powiemy?
Ojciec: Coś wymyślę...
*idzie do pokoju synka*
- Cześć tato!
- Cześć synku. Co robisz?
- Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała.
- Zetrzyj psa.

Oceń:

Amerykańska szkoła.
Trójka dzieci z pierwszej klasy stoi przed ostatnią szansą, aby otrzymać promocję do drugiej klasy.
Przepytuje je dyrektor:
- John, przeliteruj słowo TATA.
- T-A-T-A.
- Świetnie! Zdałeś!
- A teraz Mery, przeliteruj słowo MAMA.
- M-A-M-A.
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy.
- A teraz ty Ahmed. Przeliteruj proszę... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE AMERYKAŃSKIEGO PRAWODAWSTWA.

Oceń:

Czemu dziewczyny chodzą razem do toalety???
Bo jak Hermiona poszła sama to ją troll zaatakował.

Oceń:

Przychodzi facet do sklepu i mówi, że idzie na bal maskowy. Chciałby kupić
kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za mały!
Przynosi większy.
- Także za mały!
Przyniosła jeszcze większy.
- Ten także za mały!
Wkur***na sprzedawczyni:
- Po co Panu te liście? Przerzuć Pan ch**a przez plecy i na balu będziesz
Pan przebrany za dystrybutor...

Oceń:

Wysłano żołnierzy amerykańskich do Polski w ramach wymiany NATOwskiej.
Jeden z amerykańskich żołnierzy pisze do domu:
- Kochana mamo pozdrawiam Cię serdecznie. Pokrótce opowiem Ci jak wygląda tydzień w polskiej jednostce:
Poniedziałek: koledzy przywitali nas wódką.
Wtorek: umieram.
Środa: jeden z kolegów polskich miał urodziny.
Czwartek: umieram.
Piątek: dostaliśmy przepustkę - poszliśmy na dyskotekę.
Sobota: dlaczego nie umarłem we wtorek??

Oceń:

- Co robisz, jak masz pieniądze?
- W zasadzie, to nie pamiętam.

Oceń:

- Jaka straszna dzisiaj pogoda, pani sąsiadko!
- O tak i jakie błoto. Aż pięciu chłopców musiałam wykąpać zanim trafiłam na mojego syna.

Oceń:

W domu Pabla Picassa było włamanie. Włamywacz został nakryty na gorącym uczynku przez artystę, ale szczęśliwie dla niego udało mu się uciec.
Picasso wezwał paryską policję. Po wstępnych ustaleniach zaproponował policjantom, że sporządzi portret pamięciowy włamywacza.
Następnego dnia rano paryska policja aresztowała matkę przełożoną z katedry Notre-Dam, ministra finansów, wieżę Eiffla, dwie pralki i aparat do mierzenia ciśnienia...

Oceń:

Szatnia w łaźni. Na wieszakach wiszą ubrania. W pewnym momencie w jednym z nich dzwoni telefon komórkowy. Rozbierający się obok mężczyzna wyciąga komórkę:
- Cześć kochanie, o co chodzi? (...)
- A ile to futro kosztuje? 5000? Trochę drogo, ale, dobrze, kup sobie.
Po zakończeniu rozmowy facet bierze komórkę i wchodzi do pomieszczenia łaźni. Już od drzwi wola:
- Chłopaki, czyj to telefon?

Oceń:

Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej wyprawy.
- Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? - Spytał król.
- Panie - tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
- Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
- Już masz Panie.

Oceń:

W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek podnosi telefon.
- Halo, czy to ty żabciu? - słyszy w słuchawce ciepły baryton.
- Nie, przy telefonie właściciel stawu.

Oceń:

W języku funkcjonują określenia "niemiecka jakość" i "chińska tandeta".
Wielki Mur stoi już prawie dwa tysiące lat. A Mur Berliński?

Oceń:

Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli wychudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Wściekły Franiu zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką!
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda!
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą!!!, co robić?
- Pij Franiu pij, bo i wyda!!!
Wpił, i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu!!! Oni byka prowadzą!!!....

Oceń:

Starszy, ale dobrze zbudowany facet siedział sobie w przydrożnym barku i jadł obiadek. Do knajpy weszło trzech motocyklistów... skóry... długie pióra... mordy kaprawe... jednym słowem Hells Angels... widać było, że szukają zaczepki... Pierwszy z nich przechodząc koło stolika staruszka zgasił cygaro w jego szarlotce... drugi napluł mu do kawy... a trzeci wywalił talerz z jego obiadem do góry nogami.
Facet nie zareagował na zaczepkę... podszedł do barmanki... szybko zapłacił i równie szybko ulotnił się z baru...
Harleyowcy rozsiedli się i zamówili browary. Po chwili barmanka przyniosła kufle i postawiła na stole... wtedy jeden z nich zagadnął:

- Hej laska... widziałaś tego gościa? Zmył się momentalnie... co to za facet!
Barmanka na to:
- Noo... kierowca też z niego kiepski...
- Czemu?
- Widziałam przed chwilą przez okno jak swoim truckiem rozjechał trzy motory...

Oceń:

Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach...

Oceń:

- Ty już mnie nie kochasz! - wzdycha dziewczyna jadąca z chłopakiem przez las na motorze.
- Ależ kocham cię! Dlaczego tak uważasz?
- Bo zawsze w tym zagajniku psuł ci się motor...

Oceń:

Tonie facet na basenie i krzyczy do ratownika:
- Dajcie koło ratunkowe!!!
A ratownik na to:
- Pół na pół, czy telefon do przyjaciela?

Oceń:

- Dlaczego mężczyźni nie przepadają za inteligentnymi i atrakcyjnymi kobietami?
- Ponieważ zjawiska paranormalne wywołują niepokój...

Oceń:

- Ile zarabia mechanik samochodowy?
- 4 koła

Oceń:

Samolot zaczyna spadać. Na pokładzie 4 pasażerów: Kaczyński, Morawiecki, Papież Franciszek i 10 letni chłopiec. Są trzy spadochrony

Morawiecki krzyczy: Jestem najmądrzejszy w Polsce, muszę rozwiązać wszystkie problemy moich kolesi... znaczy wszystkich Polaków!
Bierze spadochron i skacze

Kaczyński krzyczy: Jestem zbawicielem narodu polskiego!
Bierze spadochron i skacze

Papież Franciszek podaje spadochron chłopczykowi i mówi: Moje życie już dobiega końca, Twoje się dopiero rozpoczyna. Bierz ten spadochron i ratuj się!

Chłopiec na to: Spokojnie proszę Papieża. Zostały dwa spadochrony! Najmądrzejszy facet w Polsce wyskoczył z moim tornistrem

Oceń:

Szef do pracownika:
- Widzę jak pracujesz, zwalniam Cię.
- Dziękuję szefie, dobrze, teraz popracuję trochę wolniej...

Oceń:

Polski zegarek tyka,

Ruski zegarek cyka

Oceń:

Przychodzi do baru dwóch koleżków:
- Co dziś pijesz?
- A, to samo co ty.
- Ok. Barman, dwa piwa!
- O, to dla mnie też dwa!

Oceń:

Dwóch chłopców kradnie sąsiadowi worek pomarańczy.
Przy bramie wypadają im dwie pomarańcze.
Chłopcy idą na cmentarz podzielić się łupem
-jedna dla ciebie , jedna dla mnie...
Obok przechodzi pijak, który myśli, że to szatan z Bogiem rozdzielają między sobą duszę ludzi. Pijak idzie do księdza i razem przy bramie do cmentarza się przysłuchują.
-jedna dla ciebie , jedna dla mnie , jedna dla ciebie , jedna dla mnie...
-Okej to wszystkie... A co zrobimy z tymi dwoma przy bramie?

Oceń:

Ostatnio wypróbowałem tę słynną i prostą dietę "jedz połowę".
Nie polecam.
Nie dość że nic nie schudłem, to jeszcze wydałem dwa razy więcej na jedzenie.

Oceń:

Rozmowa o pracę:
- Dlaczego wybrał pan naszą firmę?
- Bo szukacie pracownika
- No dobrze, co pan może dać naszej firmie?
- Nowego pracownika

Oceń:

− Dziadku, kiedy przestać pić na imprezie?
− Gdy zauważysz, że nie da się już jeść zakąsek, bo widelec ma jeden tępy szpikulec i trzy rączki, w toalecie zamiast papieru wiszą krawaty, a gdy próbujesz zawiązać sznurowadło, czubek buta wpada ci prosto w oko.

Oceń:

-wiesz że wróciłem do domu na rowerze tylko z jednym pedałem?
-jak to z jednym?
-no pedał mi odpadł.
-tak czy siak były dwa pedały, ty i ten który został.

Oceń:

Młoda dziewczyna była w parku, kiedy naprawdę zachciało jej się do toalety. Rozejrzała się dookoła, ale żadnej ubikacji nie było w pobliżu. Nie mogąc dłużej wytrzymać, schowała się w krzakach, rozebrała się od pasa w dół i ulżyła sobie. Zobaczył to mały chłopiec, podszedł do niej i zapytał:
- Co pani tu robi?
Dziewczyna chwilę pomyślała i odpowiedziała:
- Widzisz tych wszystkich ludzi? Gram z nimi w chowanego.
Chłopiec odchodzi, biegnie w kierunku ludzi i krzyczy na cały głos:
- Znalazłem ją! Zobaczcie, tutaj jest!

Oceń:

- Rabbi, ile to jest dwa razy cztery?
- Mosze, a ty kupujesz, czy sprzedajesz?

Oceń:

- Rebe! Ty mnie powiedz co to jest ta "etyka w byznesie"?
- Icek, Ty sobie wyobraź - Ty masz sklep do spółki z Abramem a w tym sklepie same garnitury. Przychodzi do Ciebie klient. On sobie wybiera i kupuje jeden garnitur. Ten garnitur kosztuje 100 dolary. On Ci kładzie te 100 dolary na ladzie i wychodzi. Ty bierzesz te 100 dolary i widzisz, że mu się banknoty skleiły i to nie są 100 dolary tylko 200 dolary. I tu właśnie sie pojawia kwestia "etyki w biznesie". Powiedzieć wspólnikowi, czy nie powiedzieć?

Oceń:

Przychodzi nastolatka do psychologa
-Miałam próbę samobójczą...
-No i co? Udała się?

Oceń:

Angielski Polaków:
I'll animal to you - Zwierzę ci się
Don't make a village - Nie rób wiochy
I tower you - Wierzę ci
Thanks from the mountain - Dziękuję z góry
I feel ttain to you - Czuje do ciebie pociąg
Go out on people - Wyjść na ludzi
A sh*t is going around me - G***o mnie to obchodzi
Without s all garden - Bez ogródek

Oceń:

2 skazańców gada:
- za co siedzisz??
- to przez syna.
- wsypał Cię?
- nie... napisał wypracowanie na temat "kim jest mój tata"

Oceń:

Pewna śląska legenda mówi o tym, że na końcu każdej tęczy siedzi 45-letni górnik i liczy tysiące złotych swojej emerytury

Oceń:

Murzynka do białego:
- Jeżeli zaczniesz mnie podrywać, to oskarżę cię o molestowanie!
- Wcale nie mam zamiaru cię podrywać!
- A, więc jesteś też rasistą!

Oceń:

Miasto konia - Konin
Występ konia - końcert
Odzież konia - końfekcja
Przysmak konia - końfitury
Wujek konia - końwuj
Pokarm konia - koniczyna
Instrument konia - końtrabas
Koński turniej - końkurs
Koń z biletami - końduktor
Wieś konia - Końskie

Oceń:

- Rebe, co robić? Jedni mnie zapraszają na ślub, drudzy - na pogrzeb; i to, i to - tego samego dnia.
- Idź na pogrzeb.
- Dlaczego?
- Praktycznie to samo, co ślub, tylko nie trzeba przynosić prezentów.

Oceń:

Najzabawniejszą rzeczą po zwolnieniu z pracy jest to, że firma umieszcza na stronie internetowej ogłoszenie o naborze na twoje miejsce, a ty mówisz sobie:
- A, to takie były moje obowiązki...

Oceń:

Zawsze twierdziłem, że mam w życiu szczęście. Już w wieku ośmiu lat odkryłem swoje powołanie - talent i pasję, a do tego całkiem dochodowe zajęcie. Postanowiłem zostać analitykiem.
Początkowo ciężko było mi do tego przekonać rodziców, najpierw musiałem udowodnić starszej siostrze, że jestem w tym lepszy od jej kolegów.
Wkrótce już cała rodzina korzystała z moich analitycznych usług, ku mojemu zdziwieniu nawet najmłodsi jej członkowie zgłaszali się do mnie po pomoc.
W gimnazjum i szkole średniej zapewniły mi one wielką popularność zarówno wśród uczniów, jak i nauczycieli.
Gdy wreszcie przyszła pora na egzamin wstępny na uczelni wyższej, byłem pewien sukcesu.
Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że analiza jakiej tam uczą i wymagają to coś zupełnie innego niż analne lizanie.

Oceń:

Jeśli nie chcesz, aby podczas żniw wydarzyło się coś niepożądanego, wyślij pionierów do zbioru cukinii, a zakonnice do zbioru truskawek. A nie na odwrót.

Oceń:

Przychodzi mężczyzna do korporacji i mówi:
-Dzieńdobry,chciałbym tutaj pracować
-Ok,bierz miotłe i zamiataj
-Ale ja mam magistra z matematyki!
-a to poczekaj,pokaże.....

Oceń:

W restauracji gość mówi do kelnera:

– Proszę pana, ta zupa mi nie odpowiada!

– Aha – mówi kelner z namysłem. – A często zdarza się panu rozmawiać z zupą?

Oceń:

Mąż przychodzi do domu znacznie wcześniej, niż zapowiadał. Raptem zauważa na balkonie na wpół rozebranego mężczyznę.
- Panie! Co pan tu robi i w ogóle, to jak pan się tu znalazł?
- Yyy... Skakałem ze spadochronem, zniosło mnie i zaczepiłem o ten balkon.
- A! To zapraszam do środka, napijemy się kawy.
- Ale co? Nie jest pan zdziwiony?!
- Panie, nie takie rzeczy już widziałem. W zeszłym tygodniu to nawet taki jeden geolog w naszej łazience ropy poszukiwał…

Oceń:

Koledzy rozmawiają na rybach:
- ... no i wtedy powiedział, że będę zarabiał dwa tysiące na rękę.
- Co ty na to?
- Odpowiedziałem mu: dobrze, ale ja mam dwie ręce...

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (369)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Starszy psychiatra dzieli się swoim doświadczeniem ze swoim młodym kolegą:
- Mam długoletniego pacjenta z manią wielkości. Przygnębiony brakiem zrozumienia przez innych, wielokrotnie próbował się zastrzelić.
- Jak to "wielokrotnie"?
- Za każdym razem strzelał jakieś 15-20 centymetrów ponad swoją głową.

Zobacz cały dowcip

Dzwoni kierowca tira do szefa:
- Szefie rozjechałem psa
- Auto całe?
- Całe
- To go zakop i jedź dalej
To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni
- Szefie zakopałem go
- No to po co znowu dzwonisz?
- Nie wiem co z radiowozem zrobić

Zobacz cały dowcip

Dzwoni pacjent:
- Dzień dobry, chciałbym się zapisać do specjalisty.
- Najbliższy wolny termin mam, na... za 14 miesięcy.
- Proszę pani, za 14 miesięcy mogę już nie żyć!
- Hmm, hmm, co ja tu mogę zrobić? Wie pan co, zapiszę pana ołówkiem, a w razie czego najwyżej pana wygumkuję.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Matka krzyczy na córkę:
- Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa córka - Siedziałaś stale w domu... bo ja miałam pięć miesięcy...

Zobacz cały dowcip

Chciałem tylko przypomnieć, że ze światem było w zasadzie wszystko w porządku, dopóki, dopóty ktoś nie wpadł na pomysł szturmu na Strefę 51.

Zobacz cały dowcip

Dlaczego trzyletnie nieszczepione dziecko płacze?
Bo przechodzi kryzys wieku średniego

Zobacz cały dowcip