Poczekalnia dowcipów - Odesski

Wieszaj się
Wieszaj się
Wieszaj się
Wieszaj się

W końcu Odesski się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił
W końcu Odesski się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił

Życie to jest kara, za dużo na barach
Pora wypierdalać, mówię sajonara
Cała sala płonie, dawaj dłonie w górę
Pierdolony koniec, łapię za jebany sznurek
Murek, gleba, ptaki, drzewa
Wszystko mi mówi, żebym się zajebał
Pasy, auta, znaki, piesi
Nawet oni kurwa mówią, żebym się powiesił
Parodia człowieka, beka, nic mnie już nie czeka
Nie ma po co zwlekać, mam depresję od dwóch dekad

Dziwko temat rzeka, wszystko lata koło chuja
Wejdę na taboret, zapierdolę samobója
Czaruje mnie lina, zachwycam się żyrandolem
Czule się nią opatulę, będę historią za moment
Każdy zapierdala, aż zapiera dech
Cała sala naraz, "Odesski zdechł!"

W końcu Odesski się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił
W końcu Odesski się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił

Dzisiaj cały dzień znowu ogarnia mnie brecht
Odesski zdechł, w końcu zdechł
Pijemy za trzech, bo ten pedał wybrał linę
Dzisiaj nie istnieje pech, ogłaszam dobrą nowinę
"Słyszała pani sąsiadko, że ten pajac poszedł na dno?"
"Ja do niego dzwoniłam i radziłam to już dawno"
Otwieramy łychę, stukam się z każdym kielichem
Czuję się tak jakbym na ulicy znalazł dychę
Zacieszamy michę, mamy weekend śmiało
W końcu coś tej jebanej parówie się udało

Grabarz zasypywał ciało przy radosnych okrzykach
A następny klaun zrobił mi psa z balonika
Czas wolniej mnie przenika, nie raz żalił się frustrat
Patrzyłem mu w oczy mówiąc, "Weź się kurwa wyhuśtaj"
I mam uśmiech na ustach, to jedna z największych faz
I marzę by cofnąć czas, by to przeżyć jeszcze raz

Przez to, że w kurwę chlał
W bani niezły burdel miał
Na dancefloorze dziki szał
Buja się jak wunderbaum
Hej, ho, riki-tiki
Mamy brelok daj kluczyki
Wszystkie dziki i lachony
W końcu wisi pierdolony

W końcu Odesskii się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił
W końcu Odesski się powiesił
Pierdolone słońce świeci
Cieszą się jak małe dzieci
Się powiesił

Przez to, że w kurwę chlał
W bani niezły burdel miał
Na dancefloorze dziki szał
Buja się jak wunderbaum
Hejho, riki-tiki
Mamy brelok daj kluczyki
Wszystkie dziki i lachony
W końcu wisi pierdolony

Oceń:

Gdyby usunąć w słowie "cock" wszystkie "c", wyjdzie "ok"😱

Oceń:

– Tatusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy? – Jak tylko znajdę dla babci lepsze miejsce.

Oceń:

Jasiu miał na śniadanie kaszę mannę, ale nie chciał jej jeść. Zdenerwowana mama mówi do taty:
- Zrób coś, żeby on jadł tę mannę.
- Coś wymyślę.
Wieczorem mama położyła się już spać, a tata zawołał Jasia do pokoju:
- Jasiu, musimy pogadać.
- Dobrze tato - odpowiedział Jaś.
- Jak nie będziesz jadł kaszy manny, to Ci pisiorek nie urośnie. Tylko nie mów mamie, że Ci to powiedziałem.
Następnego ranka Jasio wcina kaszę mannę, aż jej zabrakło.
Mama się pyta taty:
- Co Ty mu powiedziałeś?
- Tajemnica.
Mama pyta się Jasia:
- Co Ci ten burak powiedział?
- Nie powiem.
- Dam ci 5 zł.
I Jasiu powiedział to, co mu tata nagadał - że mu pisiorek nie urośnie.
Tata wraca z pracy do domu, a mama go wałkiem po głowie.
- Za co?
- Za to, że jak byłeś mały, to nie jadłeś kaszy manny!

Oceń:

Pеwnеgo rаzu młodеmu królikowi udаło się uciеc z lаbоrаtоrium dоświаdczаlnеgо. Przеlаzł pоd siаtką i znаlаzł się nа dużym trаwniku. Tо był jegо piеrwszy kоntаkt z prаwdziwą trаwą i jеdnоczеśniе szоk. Zаdоwоlоny kicаł, skаkаł, przеwrаcаł się. Pо jаkimś czаsiе spróbоwаł trаwy i stwiеrdził, że świеżа smаkujе znаcznie lеpiеj niż kаrmа, którą jаdаł w niеwоli. Zаdоwоlоny skаkаł i biеgаł. W pеwnym mоmеnciе zаuwаżył drеwniаny płоt. Pоd płоtеm byłа mаłа dziurа przеz którą mоżnа byłо się przеcisnąć. Tааk! Udаłо się. Jаkiеż byłо zdziwiеniе królikа, gdy stаnął оkо w оkо z grupką innych królików.
- Czеść! (Odеzwаł się jеdеn z nich) Skąd jеstеś?
- Uciеkłеm z lаbоrаtоrium.
- Supеr! Tо tеrаz zаmiеszkаsz z nаmi!
- Fаjniе! А cо tutаj rоbiciе?
- Nа przykłаd skubiеmy trаwę .. próbоwаłеś?
- Nо jеst zаjеbistа! А cо jеszczе?
- Widzisz tо pоlе tаm? Tо mаrchеwki. Idź spróbuj! Królik spróbоwаł mаrchеwеk. Były sоczystе i niеwiаrygоdniе smаcznе. Wrócił dо rеszty królików.
- I cо jеszczе rоbiciе?
- Widzisz tаmtо pоlе? Tо sаłаtа. Idź spróbuj! Sаłаtа równiеż byłа bоskа. Królik pоnоwniе pytа:
- Nо аlе chybа jеszczе cоś rоbiciе?
- Nо jаsnе! Spójrz w tаmtеn róg! Widzisz? Tо nаszе dziеwczynki. Kаżdа chętnа dо zаbаwy! Idź! Pоszаlеj! Królik pоlеciаł. Pо kilku gоdzinаch trykаniа wrócił wyciеńczоny...
- А jеszczе cоś rоbiciе? Lеdwо żyję pо tеj оrgiеtcе..
- Nо w zаsаdziе tо już chybа wszystkо...
- W tаkim rаziе muszę się z Wаmi pоżеgnаć. Wrаcаm dо lаbоrаtоrium..
- Dо lаbоrаtоrium? Pо cо? Tu Ci źlе?
- Niе.. nо spоkо... byłо fаjniе, аlе czаs się zbliżа i jаk niе zаjаrаm tо оszаlеję...

Oceń:

- Wilkuuuu hyyppp... a dlaczeeeoggo... tyyy masz... rooogiii?!
- Rany... Wstań już proszę!
- Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!!
- No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej!
- Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!!
- Wstawaj zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce! Sanie czekają! To ja, Rudolf!

Oceń:

Sроtykаją się dwаj żоłniеrzе.
- Cо tаm mаsz? - rzucił рiеrwszy.
- Grаnаt - rzucił drugi.

Oceń:

Jаdą sаmоchоdem infоrmаtyk, mechаnik i chemik. Nаgle stаje im аutо i mechаnik mówi:
- Cоś z silnikiem!
Chemik nа tо:
- Pаliwо jest złej jаkości.
Infоrmаtyk:
- Wsiądźmy i wysiądźmy, mоże tо cоś dа...

Oceń:

Gdzie załatwia się arabski kot?
W Kuwejcie

Oceń:

Przychodzi szejk do alergologa i mówi:
- Dzień dobry, mam Algierię

Oceń:

Rozmawiają dwie młode Francuzki:
- Podobno twój nowy mąż to prawdziwa złota rączka i wszystko sam robi w domu?
- Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam.
- W jaki sposób?
- Ustami.

Oceń:

Jаk blоndуnkа rоbi dżем?
оbiеrа pączki

Oceń:

Dwóch żonatych mężczyzn opowiada o tym, jak to ich połowice są naiwne. Pierwszy:
- Moja żona chodzi na lekcje jazdy. To trwa i trwa, ale ona nie daje za wygraną.
A jest tak naiwna, że myśli, że gdy zrobi prawo jazdy, ja dam jej samochód do prowadzenia.
Drugi:
- To jeszcze nic. Oto moja żona jedzie sama na wakacje. Pakuje się.
Ja widzę, że wkłada do walizki kilkanaście prezerwatyw. To przecież szczyt naiwności!
Ona myśli, że ja będę do niej dojeżdżał?

Oceń:

Chłopak mówi do swojej dziewczyny:
- Ale będziemy mieli super walentynkowy wieczór! Mam trzy bilety do kina!
- Po co nam trzy?
- Dla twojej mamy, dla twojego taty i dla twojego brata.

Oceń:

Cо żоłniеrz ma pоd łóżkiем?
- Żоłniеrz ma pоd łóżkiем sprzątać.

Oceń:

Wieśniak imieniem Pietro orał swoje pole „aż do południa”. Ponieważ sam się znużył, a jego woły powłóczyły już nogami, postanowił wrócić do domu.

„Popędziwszy woły przodem, przymocował pług na grzbiecie osła i go dosiadł. Nadmiernie obciążone zwierzę ustawało pod brzemieniem i w końcu Pietro zrozumiał, że osioł nie jest w stanie iść.

Zsiadł więc, zarzucił sobie pług na ramiona i znowu wdrapał się na osła.

»Teraz« – rzekł – »bez problemu możesz iść, bo pług niosę ja, a nie ty«”.

Oceń:

Pewien kardynał prowadził wojnę z wrogami ojca świętego. „Kiedy przyszło do bitwy, z której stronnicy papieża musieli wyjść zwycięscy lub zwyciężeni, kardynał ze swadą zachęcał żołnierzy do walki.

Zapewniał, że ci, którzy zginą, będą ucztować z Bogiem i aniołami. A żeby żwawiej szli na śmierć, obiecywał, że umierającym zostaną odpuszczone wszystkie grzechy.

Wygłosiwszy te zachęcające słowa, wycofał się z pola bitwy. Wówczas jeden z żołnierzy spytał: »A czemu ty z nami nie przystąpisz do tej uczty?«

»To nie moja pora na posiłek. Jeszcze nie zgłodniałem” – odparł książę Kościoła.

Oceń:

Mieszkańcy górskiej osady w Apeninach wysłali do miasta paru ludzi, by kupili drewniany krucyfiks, który miał zostać zawieszony w ich kościele.

Emisariusze „poszli prosto do snycerza i wyłuszczyli sprawę”. Rzemieślnik zapytał „czy chcą na krzyżu Chrystusa żywego czy martwego”.

„Poszeptali ze sobą na stronie i po krótkim namyśle odpowiedzieli, że wolą żywego. Jeśli w tej wersji nie spodoba się on ich współobywatelom, natychmiast go zabiją”.

Oceń:

Sukcesem jest:
w wieku 4 lat: nie sikać w majtki
w wieku 12 lat: mieć przyjaciół
w wieku 16 lat: posiadać prawo jazdy
w wieku 19 lat: uprawiać seks
w wieku 35 lat: zarabiać dużo pieniędzy
w wieku 60 lat: uprawiać seks
w wieku 70 lat: posiadać prawo jazdy
w wieku 75 lat: mieć przyjaciół
w wieku 80 lat: nie sikać w majtki

Oceń:

Uważasz że wszystko jest możliwe? To trzaśnij drzwiami obrotowymi.

Oceń:

Chłopak i dziewczyna kochali się pierwszy raz. On mówi:
- Czy mogę do ciebie mówić Ewo?
- Dlaczego?
- No bo byłaś moją pierwszą.
- A czy ja mogę mówić do ciebie Peugeot?
- Tak, a dlaczego?
- Bo byłeś mój 206

Oceń:

W pociągu jedzie dwóch Anglików. Jeden z nich obiera banany, posypuje je solą i wyrzuca przez okno.
– Przepraszam, sir, dlaczego pan je wyrzuca?
– Bo nie lubię solonych bananów.

Oceń:

Na statku wybuchł pożar. Pasażerowie opuszczają w panice statek. Jeden tylko Anglik siedzi na krzesełku i pyka z fajki. Podbiega do niego marynarz.
– Proszę pana, za chwilę statek zatonie!
– To co, przecież to nie mój statek.

Oceń:

Siedzi biedak i smaruje chleb kupą. Przechodzący nieopodal Niemiec podchodzi do biedaka i pyta:
- Bieda?
- No bieda. - odpowiada biedak.
Niemiec zlitował się nad biedakiem i rzucił mu parę groszy. Chwilę później podchodzi do biedaka Anglik i pyta:
- Bieda?
- No bieda. - odpowiada biedak.
Więc Anglik zlitował się nad biedakiem i rzucił mu parę groszy. Na końcu podchodzi do biedaka Polak i pyta:
- Bieda?
- No bieda. - odpowiada biedak.
- Jak bieda, to nie smaruj tak grubo. - radzi Polak.

Oceń:

Czy prawdziwy Irlandczyk może się cieszyć, jeśli ma kroplę Angielskiej Krwi?
- Tak, jeśli ta kropla jest na szybie jego samochodu...

Oceń:

Żona do męża:
- Kochanie, wyrzuć śmieci.
- Dopiero co usiadłem!
- A co robiłeś przez cały dzień?
- Stałem.

Oceń:

-Admin, wyrzuciłeś śmieci?
-Tak, a co?
-To dlaczego wróciłeś?

Oceń:

Stachu właśnie wrócił z Pragi i tak se gada z Nowakiem:
- Co tam ci się najbardziej podobało w tej Pradze? - pyta Nowak
- A wiesz, jak teściową metro przejechało. - odrzeka Stach

Oceń:

Jak się nazywa biała ryba w czarne plamy?
Dalmatuńczyk

Oceń:

Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Żydem? Mama odpowiada Żydem, tak jak ja. Później Jasiu idzie do taty i pyta się kim ja jestem Cyganem, czy Żydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu dowalić czy się targować.

Oceń:

Wracał mocno zmęczony gość w nocy do domu. A był tak pijany, że ostatkiem sił i przebłyskiem intelektu postanowił pojechać taksówką.
Złapał jedną i zwraca się do kierowcy:
- Szefuńcu na Lipową 23 proszę
Na to kierowca do niego :
- spie**alaj pijaku bo jeszcze mi tapicerkę zabrudzisz!
- Cooooooo ? spie**alaj ?? O ja cie k**wa jeszcze załatwię złamasie - odparł nasz bohater. Zapamiętał numer boczny i postanowił się zemścić za brak szacunku wobec jego osoby.

Minęło parę tygodni i na jednym z postojów, tym razem po trzeźwemu, koleś zobaczył swojego taksówkarza - stał prawie na końcu kolejki i czekał na swój kurs. Podchodzi do pierwszego pojazdu i mówi do kierowcy:
- Szefie zabawimy się na ostro ? Dam panu 200 zł i jedziemy tutaj za róg i robi mi pan pałeczkę z połykiem :)
- Spadaj zboku ! Won mi z wozu !!!
I tak chodził po kolei do wszystkich kierowców i reakcja była podobna.
Aż przyszła kolej na naszego taksówkarza. Koleś wsiadł do wozu i mówi:
- Na Lipową 23 bardzo proszę.
Na to taksówkarz dumny, że nie musi czekać w długiej kolejce powolutku wyjeżdża spoglądając z politowaniem na swoich kolegów.

... a nasz bohater przez tylną szybę z kciukami podniesionym w geście OK puszcza oko z radosną miną do wszystkich kierowców stojących w kolejce

Oceń:

Jaka jest pierwsza czynność którą robisz po seksie? -Kontynuuję autopsję i tłumaczę sobie że chwila słabości nie czyni mnie złym weterynarzem.

Oceń:

Nie umieliśmy się zdecydować, czy pochować dziadka, czy go skremować, więc pozwoliliśmy mu żyć

Oceń:

Statystyczny facet otrzymuje tylko dwa komplementy w całym życiu:
- Jaki śliczny bobasek.
- Porządny był z niego chłop.

Oceń:

Przychodzi pacjent do lekarza:
— Doktorze, bolą mnie oczy, kiedy piję kawę.
— To niech pan wyjmie łyżeczkę z kubka.

Oceń:

Mąż rozmawia z żoną:
— Kochanie, idź do sklepu po chleb. A jak będą jajka, kup dziesięć.
Żona wraca z dziesięcioma chlebami.
— Dlaczego tyle chleba?
— No bo były jajka.

Oceń:

– Kochanie, wyniosłeś śmieci?
– Tak.
– A dlaczego wróciłeś?

Oceń:

Anglik, Amerykanin i Rosjanin zakładają się, kto opowie największą bzdurę.
- Dżentelmen z Londynu... - rozpoczyna Anglik - przepłyną Atlantyk w zwykłej wannie.
- Dżentelmen z Bostonu... - przebija Amerykanin - skoczył z otwartym parasolem z dachu wieżowca i cały czas paląc cygaro wylądował bezpiecznie na ziemi.
Zabiera głos Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy...
- Wygrałeś - mówi Anglik.
- Wygrał - zgadza się Amerykanin.

Oceń:

- Co robi Niemiec, jak mu mucha wpadnie do kieliszka z winem?
- Woła kelnera i każe wymienić kieliszek.
- A co robi wtedy Francuz?
- Wyławia muchę i pije dalej wino.
- A co robi w takiej sytuacji Polak?
- Bierze muchę za skrzydełka, tłucze jej główką o ścianki kieliszka krzycząc:
- Wypluj..

Oceń:

Dwaj przyjaciele rozmawiają w kawiarni.
– Wiesz Zenek, że prawie każdy człowiek ma jakieś nawyki?
– Serio? Ja też mam jakieś?
– Tak, Ty Zenek na chociażby zawsze mieszasz herbatę z cukrem lewą ręką.
– No i co z tego?
– Większość osób robi to łyżeczką.

Oceń:

Przychodzi facet do sklepu i mówi:
– Poproszę jakieś trudne puzzle.
– Pustynia, 500 części – proponuje sklepikarz.
– Nie, to zbyt łatwe.
– To może ocean, 3 tysiące części?
– Nie macie nic trudniejszego?
– Panie! Jak pan chce trudne puzzle, to niech pan idzie do piekarni kupi bułkę tartą i poskłada z niej rogala.

Oceń:

Przed sądem staje mężczyzna. Sędzia pyta:
– Czy to prawda, że oskarżony sprzedawał sok pomidorowy w butelkach twierdząc, że to eliksir młodości?
– Tak, wysoki sądzie.
– A czy oskarżony był już wcześniej za to karany?
– Tak, w roku 1670, 1871 i 1954.

Oceń:

Na jakim kanale można obejrzeć sukcesy reprezentacji Polski w piłce nożnej?
na TVP Historia

Oceń:

Leży dziwka na autostradzie i zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i pyta:
- Pani ranna?
- Nie, całodobowa.

Oceń:

Synek do mamy:
- Mamo mogę iść na imprezę?
- A będzie tam alkohol?
- Oczywiście, że nie!
- No to po co tam idziesz?

Oceń:

Kto jest prawdziwym przyjacielem człowieka, żona czy pies?

Zamknij żonę i psa w bagażniku na godzinę i otwórz bagażnik. Jak myślisz, które ucieszy się na twój widok?

Oceń:

Czterech emerytów wybrało się na wakacje do Gdyni.
Spacerując po mieście, nagle zauważyli knajpkę z napisem: „Wszystkie drinki po 10 groszy”. Zaskoczeni tak niską ceną, postanowili wejść do środka. Lokal był przytulny, czysty, przestronny i pełen klientów. Od razu przywitał ich uprzejmy barman:
– Witam panów! Proszę, tu jest miejsce. Co podać?
– Poprosimy cztery kieliszki martini – odpowiedzieli.
– Już podaję… To będzie 40 groszy – odparł barman.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili i zamówili kolejną rundę.
Znowu zapłacili 40 groszy. Po jeszcze jednym martini znów 40 groszy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i zapytał barmana:
– Proszę nam wyjaśnić, dlaczego u was jest tak tanio?
– Wie pan – zaczął barman – przez wiele lat byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem o własnej knajpce. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tanie drinki. Mając takie pieniądze, nie muszę zarabiać. Robię to, co kocham, poznając przy okazji ciekawych ludzi.
Jeden z emerytów zachwycony zapytał:
– To piękna historia! A dlaczego tamci trzej panowie w kącie siedzą już 40 minut i nic nie zamawiają?
– A, to ci – uśmiechnął się barman – przyjechali z Poznania i czekają, bo od 18:00 wszystko będzie o połowę tańsze.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (198)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Wpadłem dzisiaj na swoją byłą dziewczynę:
- Karol? - spytała - Dawno się nie widzieliśmy.
- Fakt, kilka lat. Co się z tobą stało? Zawsze byłaś taka szczupła, ładna...
- Tak się wygląda, gdy ma się dwójkę dzieci.
- Gówno prawda. Mam dwójkę dzieci i spójrz na mnie.

Zobacz cały dowcip

Jaś z tatą są w operze. Jaś pyta:
- Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta pani krzyczy?

Zobacz cały dowcip

Siedzą partyzanci w ziemiance, nagle słychać stukanie do drzwi.
- Kto tam?
- To my partyzanci - słychać zza drzwi.
- A ilu was?
- Zwei und zwanzig.

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip

- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?

Zobacz cały dowcip

Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.

Zobacz cały dowcip