Poczekalnia dowcipów

Rozmawiają owoce egzotyczne:
~ Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
= Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć....

Oceń:

- Co robi dziewięć złoty w portfelu?
- Ledwo dycha

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Zawsze chciałem mieć owczarka niemieckiego i zacząłem żonę namawiać na pieska...
= I jaki efekt ?
~ Wracam po pracy do domu a żona na czworakach...

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów:
- Słyszałem o mężczyźnie któremu przeszczepiono serce samobójcy który się zastrzelił. Potem poznał jego żonę, ożenił się z nią i po czasie też się zastrzelił. Co ich łączyło?
- To samo serce?
- Ta sama kobieta...

Oceń:

Mój ojciec rozmawiał przez telefon z sprzedawcą drzwi ogrodowych. Rozentuzjazmowany sprzedawca roztaczał przed tatą wizje korzyści, płynących z zakupu proponowanego przez niego towaru.
- Niech pan tylko pomyśli jak przyjemnie byłoby po prostu otworzyć drzwi i wyjść do ogrodu - zachęcał
- Gdybym to zrobił zgiąłbym na miejscu - odparł na to ojciec
- Ależ co pan opowiada - oburzył się sprzedawca - Nasze drzwi są całkowicie bezpieczne.
- Nie wątpię - odparł ojciec. - Ale ja mieszkam na piątym piętrze.

Oceń:

Słoń i mrówka postanowili wybrać się na wiśnie. Przez płot przeszli do ogródka sąsiada, nagle słyszą czyjeś kroki. Mrówka mówi do słonia:
- Słoniu, schowaj się za mną! Ja się mniej rzucam w oczy!

Oceń:

~ Panie doktorze, pewien mój znajomy podejrzewa, że ma chorobę weneryczną.
= Niech Pan zdejmuje spodnie i pokazuje tego znajomego.

Oceń:

Lekarz robi obchód u psychicznie chorych.
- Jak się nazywasz pyta pacjenta?
- Napoleon Bonaparte!
- Kto ci tak powiedział?
- Pan Bóg.
- Ja mu nic nie mówiłem oznajmia pacjent leżący obok...

Oceń:

Jeśli nie chcesz, aby podczas żniw wydarzyło się coś niepożądanego, wyślij pionierów do zbioru cukinii, a zakonnice do zbioru truskawek. A nie na odwrót.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Co trzeba robić by być szczęśliwym w życiu ?
= Trzeba się po prostu cieszyć z byle gówna.

Oceń:

Przychodzi dorosła córka do ojca:
- Tato mój mąż mnie bije
Ojciec walnął ją w twarz mówiąc:
- Jak on będzie bił moją córkę to ja będę bił jego żonę.

Oceń:

Mamusiu, nie mam przyjaciółek. Muszę trochę przytyć.
Dlaczego, wyglądasz świetnie !
Właśnie dlatego.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów :
~ Wiesz, żona mi nie odpowiada.
= Chłopie , to raj ! Moja mówi nie pytana, non stop nawija ..

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki :
~ Małżeństwo to ciekawa rzecz. Śluby biorą żabcie i misiaczki a rozwodzą się krowy i barany.

Oceń:

Pijany facet podchodzi w barze do samotnej kobiety:
~ Wpadłaś mi w oko, maleńka. Tylko pamiętaj, nie spierdol tego ! ...

Oceń:

- Pamiętaj, Prosiaczku; przy całej zewnętrznej życzliwości i pięknym wyglądzie niedźwiedzie w duszy są okrutnymi, drapieżnymi i bezwzględnymi stworzeniami.
- Z kim rozmawiasz, Kubusiu?
- Ze schabowymi, Krzysiu.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów:
- Za kim głosowałeś?
- Za Biedroniem, ale nie glosowalem...
- Dlaczego?
- Wolę być za Biedroniem niż przed.

Oceń:

III RP - szczyt chamstwa: nasrać komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier toaletowy...
IV RP - szczyt chamstwa: zagłosować na PiS i wyjechać z kraju.

Oceń:

Pacjent do pielęgniarki w szpitalu :
~ Jakieś paskudne dzisiaj te lekarstwa...
= To obiad.

Oceń:

Przychodzi facet do apteki:
- Panie magistrze mam tu receptę na lek, który trzeba zrobić.
- Nie ma problemu proszę chwilę poczekać.
Nagle w aptece rozlega się przeraźliwy wybuch.
Z zaplecza wychodzi aptekarz w poszarpanej koszuli i z twarzą usmarowaną sadzą.
- Proszę pana... - mówi do stojącego za ladą klienta:
- Niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby jej nie pisał ręcznie tylko wydrukował...

Oceń:

Jaś wraca z podwórka i mówi do mamy: Mamo udawałem ptaka na dworze!
Mama na to: A ćwierkałeś czy śpiewałeś jako ptak?
A Jaś odpowiada: Jadłem robaki!

Oceń:

Telefon do dowódcy jednostki wojskowej:
- Podczas manewrów czołgi zniszczyły moją uprawę chmielu. Żądam odszkodowania!
- Proszę pana, manewry zaczynają się dopiero jutro.
- Nie szkodzi. Pojutrze zatelefonuję jeszcze raz.

Oceń:

Jak się przystosować do afrykańskiego jedzenia... po prostu nic nie jeść

Oceń:

-Tato, kupiłeś mi flagę na święto niepodległości?
-Tak, tylko niewiedziałem jaki kolor chcesz więc wziąłem ci wszystkie
-Ale ja potrzebuję biało czerwonej flagi!
-Oj tam, parę poprzecinasz i będzie okej
-Ale tato, ja jestem daltonistą
-Pleciesz bzdury, jak ty nie widzisz tych wszystkich odcieni szarości?

Oceń:

Co robi obrazony skrzypek?
- Stroi fochy!

Oceń:

Dziewczyna z jej kolegą SMSują. Dziewczyna pisze:

- Ej, a mam takie pytanie?
- No, jakie?
- Umówisz się ze mną?

TT TT AA KKKKKK
TTT TT AA KK
TTTTTT AA KKKKKK
TTTTTT AA KKKKKK
TT TTT AA KK
TT TT AA KKKKKK

Oceń:

Dlaczego na świecie są białe koty?
Aby osoby czarnej karnacji też miały pecha!

Oceń:

-nie!!!
-czemu!!!
-zostaw to!!!
-czemu nie mogę zjeść parówek?
-to nie...
[Odgłosy jedzenia dynamitu]

Oceń:

Pewnemu mechanikowi nie powodziło się w pracy. Więc postanowił założyć nietypową przychodnię. Wystawiłwielki baner na którym było napisane: wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł jeżeli się na mnie uda dostaniesz 1000 zł.
Pewien lekarz który przechodził tamtędy postanowił zażartować i spróbować.
-dzień dobry Mam mały kłopot, niestety straciłem smak jak możecie mi pomóc? Zapytał lekarz
-hmm.... Siostro proszę podać pudełko nr 22. Jest w nim syrop który panu pomoże. - odpowiedział mechanik. Wyjęła małe pudełko w którym była mała czarna buteleczka. Nalała łyżeczkę i podała lekarzowi.
- a fe! Ochryda to jest benzyna !- krzyknął zaskoczony lekarz.
-świetnie odzyskał pan smak! Poproszę 500 zł. Lekarzy złością wręczył pieniądze i wyszedł z zakładu.
Następnego dnia postanowił spróbować czegoś innego. Wstąpił do budynku i powiedział:
-dzień dobry. Mam problem. Straciłem pamięć . Nic nie pamiętam. Żona poleciła mi abym do was przyszedł. Jak możecie mi pomóc?
- hmmm..... Siostro proszę podać pudełko numer 22 jest w nim syrop który na pewno panu pomoże .
-nie! W tym jest benzyna ! - krzyknął lekarz.
-gratulujemy! Odzyskał pan pamięć! Proszę 500 zł.
Lekarz jeszcze bardziej zły , wpadł na jeszcze jeden pomysł. Następnego dnia założył ciemne okulary i poszedł znowu do zakładu.
- dzień dobry , niestety straciłem wzrok - czy możecie mi jakoś pomóc?
- hmmm....ojej - wydaje mi się że ty nie mamy lekarstwa na ślepotę. (Lekarz ucieszony) proszę to jest pana 1000 zł - powiedział i wręczył lekarzowi 100 zł.
-ale to jest 100 zł a nie 1000!
- świetnie! Odzyskał pan wzrok 500 zł!

Oceń:

Naukowcy przeprowadzają badania nad muchą.
Oderwali jej jedną parę nóżek, mówią idź!, mucha idzie.
Oderwali jej druga parę nóżek, mówią idź!, mucha idzie.
Oderwali jej trzecią parę nóżek, mówią idź!, mucha nie idzie.
Zanotowali:
- po oderwaniu nóżek mucha ogłuchła.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (492)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Czym różni się uczeń dobry od złego?
Złego leją rodzice, dobrego - koledzy.

Zobacz cały dowcip

Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach...

Zobacz cały dowcip

- Zdradzasz mnie! Znalazłam u ciebie w kieszeniach prezerwatywy!
- Zużyte?
- Nie...
- No właśnie, a mówisz, że cię zdradzam.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Nigdy nie sądziłem że do banku wejdę zamaskowany i w rękawiczkach a ochrona powie mi "Dzień dobry"

Zobacz cały dowcip

Facet leży na łożu śmierci, przy nim jest żona. Facet mówi słabnącym głosem:
- Czy możesz mi coś obiecać?
- Ależ oczywiście, cokolwiek zechcesz!
- Jak umrę wyjdź za Mariana.
- Za Mariana!? Przecież ty go nienawidzisz!
- Właśnie dlatego...

Zobacz cały dowcip

Idzie mężczyzna po rynku miasta, nagle zatrzymuje go pan z puszką na pieniądze i mówi:
- Dzień dobry, czy mógłby pan wrzucić parę drobnych? Zbieramy na chorą dziewczynkę..
Na co odpowiedział pierwszy:
- A po co wam chorą dziewczynka

Zobacz cały dowcip