Poczekalnia dowcipów - regun

~ Euro w unii za trzy złote mają.
= Nie rozumiesz. Euro w unii zatrzymają i nam nie dadzą.

Oceń:

~ Premier powiedział, że mamy węgla na 200 lat.
= Tylko nie na zimy nie mamy.

Oceń:

Rozmawia urzędniczka z urzędnikiem :
( biurwa z biurwem )
~ Ja zaczynam pracować dopiero po trzeciej kawie.
= A ile ich dziennie pijesz ?
~ Dwie.

Oceń:

~ Panie premierze Morawiecki, jak Pan może tak kłamać ?
= Lata, lata praktyki...

Oceń:

~ W tym roku w Polsce dzieci najczęściej otrzymają imiona Iza i Ania.
= Bo będziemy się stało w kolejkach i za tanim masłem i za węglem i za chrustem ?
~ A nie będzie ani taniego masła, ani węgla, ani chrustu.

Oceń:

Lot samolotem z USA do Londynu, nagle wyciek paliwa i jeden z pilotów idzie oznajmić ludzi o zaistniałej sytuacji.
~ Proszę wszystkich o uwagę, chciałbym wszystkim pasażerom oznajmić, że nastąpiła awaria zbiorników z paliwem. W wyniku zaistniałej sytuacji musimy wyrzucić z samolotu wszystkie niepotrzebne bagaże, aby dolecieć do najbliższego lotniska. Bagaże zostały wyrzucone z samolotu. Po chwili przychodzi pilot.
= Niestety, wyrzucone bagaże nie wystarczyły do dostatecznego oszczędzenia na paliwie. Mamy dwie możliwości, albo ktoś się poświęci i wyskoczy z samolotu, lub wszyscy zginiemy.
* Murzyna wyrzucić, murzyna ! - Krzyczą pasażerowie wskazując palcem na murzyna w pierwszym rzędzie.
Pilot stanowczym głosem odpowiada,
= Apeluję o spokój proszę państwa, nie jesteśmy przecież rasistami! Zrobimy tak: będziemy wyskakiwać w kolejności alfabetycznej. I tak najpierw wyskakują Albańczycy, Arabowie, Biseksualiści, czarni, Cyganie i geje..

Oceń:

~ Po zjedzeniu czego kobieta przestaje robić lody ?
= Tortu weselnego.

Oceń:

Rozmowa w Urzędzie Pracy.
~ Zetknął się Pan z jakiś programem dla bezrobotnych ?
= "Dzień dobry TVN"

Oceń:

~ W czym polscy emeryci prześcignęli Polańskiego ?
= Mieli więcej trzynastek i czternastek.

Oceń:

Po obejrzeniu Pucharu Narodów Afryki wiem ,że kiedyś o handlu czarnymi ludźmi mówiło się niewolnictwo, a teraz jest to transfer.

Oceń:

~ Pragnę, aby po śmierci moje szczątki zostały rozrzucone nad sosnowcem. Aha, no i pamiętajcie, że nie chcę być skremowany.

Oceń:

~ Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i gradobicia !
- Aj waj ! A gradobicie, to jak zrobisz ?

Oceń:

~ Co Pan lubi ?
= Palić Panie doktorze.
~ No dobrze, ale co jeszcze Pan lubi ?
= C*pki Panie doktorze jeszcze lubię. Najchętniej to bym wszedł w taką po szyję...
~ No ale czemu po szyję ?
= Żebym mógł jeszcze papierosa zapalić...

Oceń:

~ Chory z zespołem Downa jest kiedyś sam ?

Oceń:

~ Tato, a co to urzędnicy ?
= Urzędnicy to tacy, którzy za nasze pieniądze kradną nasze pieniądze.

Oceń:

~ Co jest po drugiej stronie deski ?
= Łopatki.

Oceń:

~ Zawsze mi mówili, że do wszystkiego trzeba dochodzić samemu.
= I dlatego jesteś gdy dochodzisz ?

Oceń:

Zima w Polsce.
~ Nudzi mi się ! Prądu nie ma. Tablet się rozładował a rodzice zabrali mi laptopa.
= Co mają powiedzieć biedne dzieci w Afryce, które umierają z głodu, a żeby zabić nudę nie mają tabletów czy innych tylko bawią się kamykami i patykami ?
~ Ale mają za to cieplutko.

Oceń:

Wychodzi rano baca. Spogląda na stadko owieczek pasących się na łące. Przeciąga się i uśmiecha.
- Jak sułtan, normalnie jak sułtan...

Oceń:

~ Halo, tak, to ja. Oddzwonię później, teraz nie mogę przeklinać.

Oceń:

~ Rząd da pieniądze Polakom.
= Może dać tylko gdy je wcześniej im zabierze albo gdy wydrukuje pieniądze nic nie warte i wymiesza je z tymi coś wartymi. Uda się bo wyglądają tak samo ;-)

Oceń:

~ Inflacja i ceny tak poszły w górę, że moja kobieta wróciła do kochania się ze mną bo jej nie stać na baterie.

Oceń:

~ Przeczytałem, że Polska kupuje z Korei "niezniszczalne wozy piechoty"
= To literówka. Miało być "niezniszczone".

Oceń:

~ Gdy było ciepło to mi się chociaż pić chciało. Teraz to mi się nic nie chce.

Oceń:

~ Nie mam co robić.
= To się rozbierz i ubrań pilnuj.

Wersja śląska :
~ Niy mom co robić.
= To się seblycz na łachy kukej.

Oceń:

Żona do męża w restauracji :
~ Okropne to jedzenie.
= To prawda, równie dobrze mogliśmy zjeść w domu.

Oceń:

Dziewczynka na wózku do mamy :
~ Mamusiu, czy jak umrę to pójdę do nieba ?
- Taaaa, pobiegniesz.

Oceń:

~ Idealna żona powinna być jak karaluch.
Widzisz ją albo w nocy, albo w kuchni.

Oceń:

Pewna dziennikarka udała się do małego miasteczka gdzieś w Afryce, aby przeprowadzić wywiad z mieszkańcami:
~ Przepraszam Pana, co można robić w takim miejscu ja te ? Jakie tu macie rozrywki ?
= Ugabuga. U nas można robić dwie rzeczy: r*chać albo biegać.
~ Czy może Pan to rozwinąć ?
= Oczywiście. Jeżeli zachce się komuś r*chać, to wystarczy podejść do jakiejkolwiek kobiety, rzucić ją na ziemię i zrobić co trzeba.
~ Jak Pan może tak mówić! ? Przecież takie coś jest karalne ! A co, jeżeli zauważy pana ktoś z rodziny kobiety, albo policja ?
= Wtedy trzeba biegać.

Oceń:

~ Zdecydowaliśmy się z żoną nie mieć dzieci. Dzieciom się ta decyzja nie spodobała.

Oceń:

~ Tato, dlaczego nie możemy mieć psa ani kotka ?
= Tłumaczyłem ci przecież. Twoja starsza siostra jest bardzo, uczulona na sierść....
~ Ale ja bym bardzo chciała mieć jakieś zwierzątko, jakiekolwiek....
= Tak ? A pamiętasz jak w przedszkolu miałaś wszy ? Wcale ci się nie podobało.

Oceń:

~ Małżeństwo jest jak granat. Ściągasz obrączkę i dom znika.

Oceń:

Stary ożenił się z młodą dziewczyną. Po ślubie nadszedł czas na noc poślubną. Więc dziewczyna zdecydowała, żeby spali w oddzielnych pokojach, a jak będzie mu się chciało kochać to niech przyjdzie i zapuka w drzwi. Więc mu się zachciało - no i poszedł. Potem wyszedł. Po piętnastu minutach znowu przyszedł. I tak 4 razy. Po piątym, dziewczyna mówi:
- Zrobiliśmy to już tyle razy i wiesz co? Robisz to lepiej niż niektórzy w moim wieku. I nawet możesz to robić kilka razy w nocy ! Tak, jak dzisiaj...
Dziadek patrzy zakłopotany i mówi:
- To ja już tu byłem?

Oceń:

Korwin :
~ Nic nie da wymiana świń przy korycie. trzeba zlikwidować koryto.
Rząd :
= Wykopiemy nowe koryto kanału przez Mierzeję Wiślaną.

Oceń:

~ Co mam zrobić by być bardziej atrakcyjna ?
= Milcz.

Oceń:

Facet zmęczony po pracy postanowił iść się napić. Wszedł do lokalu z muzyką. Zamówił jednego drinka, drugiego, zauważył samotną kobietę przy stoliku. Po paru drinkach zaczęła mu się podobać. Podszedł, zapytał się czy może się przysiąść. Zgodziła się, zamówił dla nich kolejkę, potem następną i następną. Muzyka grała, zaproponował :
~ Zatańczymy ?
= Wiesz , ja nie mogę, jestem na wózku, nie chodzę...
~ Oj tam, damy radę.
Zabrał ją z wózkiem na parkiet, tańczyli aż opony piszczały gdy kręcił wózkiem. Wrócili do stolika, kolejna kolejka, kolejny taniec i tak parę razy.
Gadka szmatka i facet zobaczył, że kobieta nie jest mu niechętna, spróbował ją pocałować a ona :
= Ludzie patrzą....
~ To wyjdźmy, gdzie nie ma ludzi.
Wyjechał z nią przed lokal ale tam tłumek.
Odjechali kawałek, w boczną uliczkę, nie ma nikogo, na niebie księżyc, gwiazdy. Facet zaczyna ją całować, ona się nieco opiera :
= Ja chyba nie mogę, zobacz sam, wózek, nie chodzę....
~ Spokojnie. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie, dam radę...
Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wrócili do stolika. Zamówił znowu drinki. Ale kobieta zaczyna płakać.
~ Co się stało ? Zrobiłem Ci krzywdę ?
= Nie, ale to pierwszy raz..
~ No mogłaś powiedzieć ,że jesteś dziewicą..
= Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.

Oceń:

~ Ja rozwiązałem mój problem z węglem. Kupuję w aptekach węgiel aktywowany i od razu wrzucam do pieca całe opakowania po 1kg. Wychodzi dwa razy taniej niż węgiel opałowy.
= Aktywne rozwiązywanie problemów.

Oceń:

Rozmowa o pracę :
~ Ile chce Pan zarabiać ?
= Średnią krajową.
~ Ale my płacimy minimalną.
= To będę minimalnie pracował.

Oceń:

~ Ksiądz mówił, że ludzie po śmierci zmieniają się w proch.
= A niektórzy palą na cmentarzu. Jak to wszystko zdetonuje...

Oceń:

~ Unia nakazała by płaca minimalna wynosiła teraz nie 40% średniej płacy a 50% średniej.
= No to jeśli minimalna 50% średniej jest lepsza niż 40% średniej, to 60% jest jeszcze lepsze. No to zróbmy, że płacą minimalna to 100% średniej i od razu miejmy ten komunizm.

Oceń:

~ Panie doktorze, mam ciągłą erekcję i mi nie opada !
= Niech się Pan rozbierze.
= Wszystko jest ok. Nie opada bo jest taki mały.

Oceń:

~ Mamo, dzisiaj w przedszkolu porównywaliśmy siusiaki i mam największy !
= Synu, nic dziwnego. Jesteś tam katechetą.

Oceń:

Umiera mąż, parę miesięcy później umiera żona. Trafiła do nieba, kiedy tylko zobaczyła męża, od razu biegnie do niego i krzyczy :
~ Kochanie, jak się cieszę, że znowu cie widzę !
= O nie ! Było jasno powiedziane: "Dopóki śmierć Was nie rozłączy" !

Oceń:

Premier Morawiecki :
~ Zawsze gdy mówię to głos mi się kłamie...

Oceń:

~ Ta moja nowa młoda żona jest bardzo religijna. Bez przerwy namawia mnie na rozmowę o Nowym Testamencie.

Oceń:

Dyrektor ZOO do pracownika :
~ Jak to Panu żółw uciekł ??
= Paaaaaanieee tooooo byyyyylł moooommeeeennnnt.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (201)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Pracownik dzwoni do szefa:
- Szefie, spóźnię się do pracy. Mam problem z oczami.
- Jaki?
- Dopiero niedawno je otworzyłem.

Zobacz cały dowcip

Jasio siedzi z psem w poczekalni u weterynarza:
- Azor, nie szczekaj tak! Zobacz, tam siedzi kotek i nie szczeka!

Zobacz cały dowcip

- W ogóle tych oblodzonych chodników nie czyszczą, swołocze... A ostatnio jeden facet upadł i się zabił!
- Jak to - upadł i się zabił?
- Normalnie, z dziewiątego piętra.

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

Wiedzieliście, że największy problem z podróbkami ma przemysł obuwniczy?
Nawet połowa wszystkich butów jest lewa.

Zobacz cały dowcip

Wspomnienia kolesia:
- Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
- Będziesz następny.
- Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.

Zobacz cały dowcip

Dzwoni zięć do teściowej:
- Mamo, dostałem pracę!
- Gratuluję! Jaką?
- Zostałem komornikiem.
- Co?!
- Mama już wie dlaczego dzwonię?

Zobacz cały dowcip