Poczekalnia dowcipów - regun

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Mój znajomy tak boi się żony, że gdy zaszła w ciążę nie powiedział jej, że jest bezpłodny .

Oceń:

Mężczyzna przychodzi do krawca uszyć garnitur.
Okazuje się, że klient ma mało środków jak na oczekiwany garnitur z materiału wysokiej jakości.
Krawiec zwraca się do klienta:
-- Wie Pan co , mam propozycję. Był u nas klient który zamówił garnitur jednak mój czeladnik krawiecki popełnił kilka błędów w wykroju i garnitur nie spełnił oczekiwań klienta. Za to ma atrakcyjną cenę , niech Pan przymierzy.
Klient przymiera i mówi:
= Proszę Pana ale ten rękaw jest jakiś krzywy.
-- Niech Pan przesunie jedną łopatkę do tyłu i do góry i będzie dobrze, o świetnie , już nie widać.
= No ale z tyłu po kołnierzem mi się fałda robi
-- Bo Pan za prosto stoi, niech się Pan zgarbi, o świetnie...
= No ale nogawka jest jedna za krótka.
-- Niech Pan przeniesie ciężar ciała na drugą nogę i opuści biodro. No brawo, świetny garnitur dla Pana za pół ceny.
Klient kupił garnitur i wraca tramwajem do domu i słyszy rozmowę dwóch pasażerów:
~ Ty zobacz jaki gościu, jakiś krzywy pokurcz
> No ale garnitur ma miodzio.....mucha nie siada

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Słyszałem, że się ożeniłeś ?
= To prawda.
-- To musisz teraz być szczęśliwy.
= Muszę....

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Wiesz co najbardziej odróżnia kobietę od psa ?
= No kobieta...
-- Nie wiesz !! Pies do swojego Pana się przymila a na obcych szczeka, a kobieta odwrotnie...

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Przed ślubem to moja żona wydawała mi się aniołem.
= Długo ?
-- Po ślubie zmieniła się w Anioła Stróża.
= A teraz ?
-- Teraz został tylko stróż....

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Właśnie dowiedziałem się, że ktoś zmarł z powodu "niewydolności krążeniowo-oddechowej"
= Zmarł z innego a to był efekt.
-- Nie rozumiem ?
= "Niewydolność krążeniowo-oddechowa". Trupowi nie krąży krew i nie oddycha.

Oceń:

Spotkałem dzisiaj dwóch eleganckich mężczyzn w garniturach, bez butów i bez skarpet, stojących na chodniku pod transparentem "ZBIÓRKA PODPISÓW NA KANDYDATA NA PREZYDENTA".
Podszedłem i zapytalem :
-- Co robicie ?
= Zbieramy NA BOSAKA, nie widać ? :)

Oceń:

-- Mamo, Tato , zjadłam już wszystko !
= Dobra robota córeczko, dlatego my z tatą pragnęlibyśmy, żebyś wyszła za mąż i mieszkała u siebie...

Oceń:

Psycholog do pacjenta:
- Pamiętaj, że liczy się wyłącznie twoje zdanie. Twoja dziewczyna ma się podobać tobie i tylko tobie. Nie twoim rodzicom, nie twoim kolegom, nie twojej żonie.

Oceń:

-- Jak się nazywa pederasta ćwiczący język ?
-- Logopedał

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Jak widzę jak one jeżdżą to mam ochotę kupić naklejki " Patrz w lusterka, baby są wszędzie "
= Ja też,ale nie kupię bo bym nie oderwał żony od lusterka w osłonie przeciwsłonecznej ...

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
- Moja żona to prawdziwy anioł.
- Moja jeszcze żyje...

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
- Obchodzisz Walentynki?
- Tak.
- Jak?
- Szerokim łukiem od czasu jak się na jednej zawiodłem.

Oceń:

Rozmawia kilku kolegów.
-- Jutro Walentynki, co robicie ?
= Jutro walę tynki w pracy.
~ A ja po pracy walę Klarę.

Oceń:

Kobieta mówi do mężczyzny.
- Wiesz kochanie jakie jutro święto?
- Jakie?
- Świętego Walentego, patrona zakochanych.
- Ja wiem, że Walenty jest patronem epileptyków i obłąkanych. I tego się będę trzymał.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
- Lubisz Walentynki?
- Jeśli są w moim typie i ładne...

Oceń:

Mężczyzna przychodzi na komisariat i mówi do policjanta :
-- Byłem tutaj wczoraj. Zgłosiłem kradzież samochodu żonie.
= No i ?
-- Chciałem anulować zgłoszenie. Żona odnalazła samochód po zamknięciu hipermarketu. Stał na parkingu.
= Panie idź Pan stąd i nie psuj nam statystyk wykrywalności. Odzyskany ? Odzyskany.

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki.
-- Byłam wczoraj u dentysty.
= No i co ?
-- Powiedział ,że mam przednie tylne zęby.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Dlaczego Twoja żona nosi wieczorem okulary przeciwsłoneczne ?
= Uruchomił się jej błędny program zachowania i musiałem ją zresetować.

Oceń:

Żona do męża.
-- Twoim hasłem do konta nie może być wyraz "penis".
= Dlaczego ?
-- Bo jest za krótki.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Wiesz jak ja nie lubię kobiet z tatuażami...
= Ja też , jak większość facetów , ale łatwo robi się z nich Iwonki.
-- Nie rozumiem, co ?
= Jak widzę laskę z tatuażem, to wiem ,że taka szuka uznania, olbrzymie psycho-deficyty, jak stwierdzają psychiatrzy. Mówię jej "O masz tatuaż, masz jeszcze jakieś ? ". Ona wtedy nawija o nich, ja tylko potakuję i powtarzam "Pięknie, pięknie". Potem pytam czy zamierza mieć kolejne. No to ona w siódmym niebie jak powiem "Woow, wspaniale". No i potem Iwonka.
-- Iwonka ?
= No , jeden raz i won.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Po ślubie musieliśmy przestać jeździć w moje ukochane góry.
= Dlaczego ?
-- Z powodu echa. W górach nie może mieć nigdy ostatniego słowa.

Oceń:

Rozmowa dwóch osób.
-- Powiem Ci prawdę. To moja pierwsza miłość i uważam, że ostatnia.
= Spokojnie. Z czasem każdą ostatnią zaczniesz uważać za pierwszą prawdziwą.

Oceń:

Rozmawia dwóch kolegów.
-- Wyobraź sobie poznałem kobietę która bierze wszystko za dobrą monetę
= To nie jest źle, ja znam taką która bierze dobrą monetę za wszystko.

Oceń:

Rozmawiają dwie kobiety.
- Sandra wyobraź sobie, Janusz mi się oświadczył.
- No tak, kiedy dałam mu kosza przed tygodniem, groził mi, że zrobi sobie krzywdę.

Oceń:

Rozmowa dwóch kobiet.
-- Jolka, wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ?
= Jeśli od pierwszego wejrzenia widać ile On zarabia i jaką ma zdolność alimentacyjną.

Oceń:

Rozmowa dwóch osób.
- Najbardziej w życiu boję się dentysty i ciemności.
- Dlaczego ciemności?
- Nie wiadomo ilu w niej dentystów...

Oceń:

Kobieta dzwoni do mężczyzny.
- Andrzej pamiętasz, że dzisiaj przyjeżdża moja mama? Mam nadzieję, że wyniosłeś śmieci i pozmywałeś naczynia jak kazałam? I pamiętaj, że to Ty dzisiaj odbierasz dzieci!
- Słucham?
- O przepraszam, pomyliłam numer.
- Jezu jak się cieszę, że nie jestem Andrzej

Oceń:

Sonda uliczna.
-- Gdyby poproszono Pana by wymienił Pan któregoś z polskich polityków to którego by Pan wymienił ?
= Najchętniej wymieniłbym wszystkich...

Oceń:

Rozmawia mężczyzna z kobietą.
- Powiedział Ci ktoś dzisiaj, że jesteś ładna?
- Nie.
- Już wieczór, ale może jutro ci się uda.

Oceń:

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (179)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Jedna dziewczyna z pracy nigdy nie chodzi z nami na imprezy firmowe. Za każdym razem mówi:
- Chcę, żeby wszyscy znali mnie tylko z dobrej strony.

Zobacz cały dowcip

- Sąsiedzie, coś pan tak wczoraj wieczorem wrzeszczał na żonę?
- Bo nie chciała powiedzieć, na co wydała wszystkie pieniądze.
- A dlaczego pan jeszcze głośniej wrzeszczał dziś rano?
- Bo powiedziała.

Zobacz cały dowcip

Przyszła mężatka pyta swoją koleżankę:
- Jaki prezent kupił ci twój narzeczony przed ślubem?
- Widzisz tego szmaragdowego cadillaca zaparkowanego przed domem?
- Widzę.
- Podoba ci się jego kolor?
- Bardzo.
- Nie za jasny?
- Nie.
- A może trochę za ciemny?
- Nie! W ogóle jest fantastyczny.
- No to kupił mi garnki dokładnie w tym samym kolorze.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Blondynka do koleżanki:
- A ja wczoraj byłam u okulisty!
- I co ci powiedział?
- Żebym się alfabetu nauczyła...

Zobacz cały dowcip

Ten, kto mnie tworzy, nie potrzebuje mnie, kiedy to robi. Ten, który mnie kupuje nie potrzebuje mnie dla siebie. Ten, kto mnie użyje, nie będzie o tym wiedział. Czym jestem?








- Trumną

Zobacz cały dowcip

Facet spędza popołudnie u kochanki. Niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie proszę cię wynieś śmieci.
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie. W drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach: "Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła".
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem: "ku**a mać, cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie wyniesie...".

Zobacz cały dowcip