Żona leży na łożu śmierci, jest naprawdę cieniutko. Mąż przychodzi i pyta:
- Kochanie, co mogę jeszcze dla ciebie uczynić przed Twoim odejściem?
- Chciałabym, abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał - mówi żona ostatkiem sił.
- Ależ kochana, przecież ty tego nie wytrzymasz!
- Nie martw się, jakoś sobie poradzimy.
Kochali się, a potem poszli spać. Rano mąż zatroskany, czy żona jeszcze żyje, idzie do jej pokoju, żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krząta się cała w skowronkach, ani śladu choroby!
- No... ale jak to się stało?
- Kochany, seks z tobą mnie uzdrowił, czuję się wspaniale!
Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał. Żona podchodzi i pyta:
- No co ty, kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?
Na to mąż, łkając:
- Nie, to nie to. Pomyślałem sobie, ilu ludzi mogłem uratować: babcia, ciocia, wujek Heniek...
Stirlitz, wychodząc z baru, poczuł silne uderzenie w potylicę. Szybko odwrócił się – to był asfalt.
Tymczasem gdzieś w Izraelu:
- Mame, kup psa!
- Icek, nie!
- Ale mame, kup psa! No proszę!
- Icek, nie!
- Mame!
- Idź na podwórko, może tam ktoś kupi.
Dziewczyna dla chłopaka ubiera najładniejszą bieliznę.
Żona dla męża - na jaką sobie zasłużył!
Halę, w której odbywał się koncert Eurowizji, trzeba było ewakuować po anonimowym telefonie z donosem, że w budynku jest człowiek ze słuchem muzycznym.
Siedzi zajączek w lesie i ostrzy nóż. Akurat w pobliżu przechodzi wilk i pyta:
- Co robisz, zajączku?
- A ostrzę sobie nóż na niedźwiedzia.
Potem w pobliżu przechodzi lis i pyta:
- Co robisz, zajączku?
- A ostrzę sobie nóż na niedźwiedzia.
Potem w pobliżu przechodzi niedźwiedź i pyta:
- Co robisz, zajączku?
- A ostrzę sobie nóż i takie głupoty plotę, że sam się sobie dziwię.
Mąż wchodząc do domu mówi:
- Kochanie, byłem w aptece i kupiłem ci aspirynę!
- Ale mnie nie boli głowa - odpowiada zaskoczona małżonka.
- To chodźmy się kochać!
Wbiega człowiek między bloki o północy i krzyczy:
- LUDZIE!!! LUDZIE!!!
Gdy tamci się budzą, odpowiadają:
- O co ci chodzi!?
A on:
- CZEMU WY JESZCZE NIE ŚPITA!!!
Gdzie przeprowadzane są najlepsze operacje kolan?
- W Dolinie Pięciu Stawów!
Dlaczego EA to najgorsza Amerykańska firma produkująca gry?
- Bo Ubisoft jest we Francji.
Mówi jasnowidz do jasnowidza:
- Wiesz co?
- Wiem.
W XIX wieku pewien biskup wędrował przez góry Szwajcarii. Szwajcaria była wtedy biednym krajem, większość jej mieszkańców zajmowała się wypasem owiec. Biskup, idąc bez oznak swojej godności, nawet bez koloratki, spotkał kilkunastoletniego chłopca. Zapytał go:
- Ile dostajesz za swoja pracę ?
- Mam jedzenie, dach nad głową i raz na rok gospodarze kupują mi buty.
Wzruszony biedą chłopca biskup wyjął plik banknotów i podał mu mówiąc.
- Weź, ja tez jestem pasterzem.
Chłopiec spojrzał zdumiony na taka ilość gotówki i powiedział zamyślony
- Ocho, musi pan pilnować więcej zwierząt niż ja...
- Halo, dzień dobry, Pańska żona przyjechała do naszego warsztatu...
- Wiem, zapłacę za naprawę auta.
- No dobrze, ale kto zapłaci za naprawę warsztatu?!
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
- Która godzina?
- Nie wiem, podaj mi trąbkę.
*zaczyna grać*
Ktoś krzyczy: Kto gra na trąbce o drugiej w nocy?!
- Czym różnią się programiści od polityków?
- Programistom płacą tylko za programy, które dają działają.