Dowcipy z kategorii Religijne

Rozmawia dwóch kolegów:
- Ci oszuści są coraz gorsi.
- Co się stało?
- Okradli proboszcza metodą "na wnuczka".

Oceń:

Jest Wigilia. Cała rodzina już jest. Wszyscy czekają na pierwszą gwiazdkę.
*nagłe pukanie do drzwi*
Ojciec: *otwiera*
- Kto tam?
- Zbłąkany wędrowiec. Czy jest dla mnie miejsce?
- Jest.
- Czy mogę skorzystać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo tradycja mówi, że musi być puste.

Oceń:

- Wnusiu, ta sukienka kosztowała majątek! Dlaczego ją kupiłaś?
- Diabeł mnie skusił, szepcząc do ucha: "Kup ją, kup ją... Wyglądasz w niej świetnie!"
- Nie mogłaś mu rozkazać, żeby odszedł?
- Rozkazałam.
- I co?
- Powiedział, że z daleka wyglądam w niej jeszcze lepiej.

Oceń:

Gdyby Adam i Ewa byliby Chińczykami to bylibyśmy teraz w raju.
Zjedliby węża, a owoc zostawili.

Oceń:

W Palestynie Arab ucieka przed czołgiem.
Ostrzeliwuje się z broni ręcznej, ale skończyła mu się amunicja i jeszcze się potknął.
Merkawa się zatrzymuje, a z włazu wychyla się Żyd i pyta:
- Dlaczego nie strzelasz?
- Skończyła mi się amunicja.
- Chcesz kupić?

Oceń:

Dwóch pijanych mężczyzn puka do drzwi klasztoru żeńskiego.
Otwiera im matka przełożona, i jeden z nich pyta:
- Matko przełożona, czy są jakieś karłowate zakonnice?

Matka przełożona myśli, i mówi:
- Znam wiele zakonnic, ale żadnej karłowatej.

Ten sam facet wtedy pyta:
- Możemy zadzwonić do Watykanu i dowiedzieć się, czy są tam jakieś karłowate zakonnice?

Matka przełożona zgadza się i dzwonią.

Rzecznik Watykanu potwierdza, że nie ma żadnych karłowatych zakonnic.

Facet patrzy na swojego kolegę i mówi:
- Mówiłem ci, stary, że posuwałeś pingwina...

Oceń:

Co to odwrócony egzorcyzm?
- Gdy demon prosi księdza o opuszczenie dziecka.

Dlaczego papież Benedykt XVI wybrał na cel swojej pielgrzymki do Polski właśnie Grunwald?

Ponieważ jest to tradycyjne miejsce spotkań Polaków z niemieckim duchowieństwem.

Oceń:

Żyd skarży się Bogu na modlitwie:
- Panie Boże, mój syn się ochrzcił
- Rozumiem Cię, zrób wiec teraz to, co ja
- A cóż takiego mam zrobić?
- Napisz nowy testament...

Oceń:

Ksiądz na lekcji religii pyta dzieci:
- Co robimy gdy jest post?
Jasio się zgłasza:
- Lajkujemy i udostępniamy

Oceń:

W XIX wieku pewien biskup wędrował przez góry Szwajcarii. Szwajcaria była wtedy biednym krajem, większość jej mieszkańców zajmowała się wypasem owiec. Biskup, idąc bez oznak swojej godności, nawet bez koloratki, spotkał kilkunastoletniego chłopca. Zapytał go:
- Ile dostajesz za swoja pracę ?
- Mam jedzenie, dach nad głową i raz na rok gospodarze kupują mi buty.
Wzruszony biedą chłopca biskup wyjął plik banknotów i podał mu mówiąc.
- Weź, ja tez jestem pasterzem.
Chłopiec spojrzał zdumiony na taka ilość gotówki i powiedział zamyślony
- Ocho, musi pan pilnować więcej zwierząt niż ja...

Oceń:

Jak nazywa się dom egipskiego Boga słońca?
- Radom.

Oceń:

Jak sie nazywa brzydka osoba duchowa odpowiedzialna za parafię?

Pasztor.

Oceń:

Papież jedzie swoją limuzyną po autostradzie, jak zwykle znudzony z tyłu i nagle wpada na genialny pomysł... Każe swojemu kierowcy się zatrzymać i mówi:
- Janie dziś ja poprowadzę!
- Ale Wasza świętobliwość jak to tak?!
- Nie interesuj się, siadaj z tyłu ja prowadzę...
No i przesiedli się, papież zasuwa 200 na godzinę, miska ucieszona... i nagle z tyłu widać w lusterkach niebieskie światła...
Papież zjeżdża na pobocze.. Policjant wysiada podchodzi do samochodu, puka w przyciemniane szyby (z przodu też były przyciemnione. A co? Nie mogą?) szyba się opuszcza i policjant staje jak wryty, no bo wiadomo papież.
- Słucham synu?
- Momencik...
Policjant biegnie do swojego radiowozu i od razu do radia:
- Łączcie mnie z komendantem...
Komendant się odzywa:
- Słucham, co się tam dzieje?
- Panie komendancie, zatrzymałem ważną osobistość za przekroczenie prędkości, co mam robić?
- Kogo zatrzymałeś, że mi gitarę zawracasz? Premiera? Prezydenta?
- Nie wiem...
- JAK TO NIE WIESZ!?
- Nie wiem Panie komendancie, ale papież jest jego kierowcą...

Oceń:

Zajęło im to całą katechezę, ale w końcu klasa mojej córki uzgodniła z księdzem, że asteroida spadła na dinozaury, bo uprawiały seks przedmałżeński.

Pewien ksiądz chodził po kolędzie. W tym czasie jednemu z jego parafian zmarła żona. Inny został okradziony - ktoś ukradł mu rower. Ksiądz pomylił ich obu, odwiedził okradzionego sądząc, że to wdowiec i zaczyna rozmowę:
- Przykro mi, że takie nieszczęście pana spotkało i to w czasie świąt...
A facet na to:
- A tam, proszę księdza, nie ma co żałować. Stare to było, przód cały powyginany, z tyłu powietrze uchodziło...

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (412)

Dowcipy w tej kategorii

Kategorie

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Włoski mafiozo zaprosił do swej willi chemika, inżyniera i fizyka aby złożyć im propozycję nie do odrzucenia.
- Macie tydzień – powiedział – aby sprawić, by mój koń wygrał wyścig na Cappanelle. Daje wam po milionie euro na ten cel. Jeśli wam się nie uda – zagroził – sami wiecie, co was czeka.
Wzięli się więc do pracy, a po tygodniu przyszli z raportem do willi mafioza.
- Ja i mój zespół wykorzystaliśmy milion i opracowaliśmy najnowszy preparat, który po wyścigu ulega rozkładowi na cukry proste – powiedział chemik – Sprawi on, że koń będzie najszybszy. – Cóż, zobaczymy – odrzekł mafiozo – jeśli to zadziała, będziesz nagrodzony.
- Ja z kolej opracowałem i przetestowałem hipersoniczny układ stabilizująco-pobudzający, zasilany ogniwem wodorowym – powiedział inżynier – schowany pod siodłem konia będzie niezauważony i sprawi, że koń wygra! Niestety jest to najnowocześniejsza technologia i wykorzystałem cały milion na ten cel. – Niech będzie – powiedział mafiozo – jeśli się uda, będzie i tobie nagroda. A jakie są rezultaty twojej pracy? – zapytał fizyka.
- Cóż, dobrze byłoby, gdybym dostał jeszcze jeden milion – powiedział fizyk – ale nawet za ten udało mi się już sformułować podstawy teoretyczne pod zagadnienie. Rozważmy więc sferycznego konia w próżni...

Zobacz cały dowcip

- Dlaczego się smucisz?
- Bo będę ojcem...
- Ale to jest powód do radości!
- Niby tak, ale nie wiem jak powiedzieć o tym żonie.

Zobacz cały dowcip

Starszy pan stwierdził, że jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza, że w sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy:
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, do cholery, pięć razy Ci powtarzam!!!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Wybory: jedyna rzecz 18+, która może być pokazywana w TV 24h/dobę.

Zobacz cały dowcip

Szedł Mozart....

I BACH!

Zobacz cały dowcip

Ojciec namawia syna do poślubienia bogatej dziewczyny.
- Tato przecież ona jest prawie ślepa!
- Dzięki temu będzie łatwo Ci przed nią ukryć wiele rzeczy.
- Jest prawie głucha.
- Chociaż nie będzie podsłuchiwać twoich rozmów telefonicznych.
- Ona kuleje.
- Nie będzie Cię szukać po restauracjach
- Jest garbata.
- Synu, bądź wyrozumiały, jedną wadę to ona może mieć.

Zobacz cały dowcip