Poczekalnia dowcipów - Frezja26

Do lekarza przychodzi kobieta z malutkim dzieckiem. Lekarz bada dziecko, waży, mierzy...i mówi:
- Proszę Pani. To dziecko ma dużą niedowagę, jest niedożywione. Czym ono jest karmione?
- Piersią panie doktorze.
- Proszę się rozebrać i pokazać mi piersi.
Kobieta się rozebrała. Lekarz zaczął badać, ugniatać, macać, kółka zataczać w prawo, w lewo... po czym mówi:
- Ale proszę panią, pani nie ma w ogóle pokarmu!
- Jasne, że nie mam. Jestem tylko babcią, ale cieszę się, że przyszłam.

Oceń:

Zmarł Pan Ryszard i pracownik kostnicy przygotowuje ciało do pogrzebu. Odkrył nieboszczyka i zobaczył imponujących rozmiarów penisa. Pomyślał, że musi go żonie pokazać więc odciął i zabrał do domu. Pokazując żonie penisa mówi:
- Kochanie zobacz co dziś odkryłem.
Na to żona:
- O mój Boże! Rysiek nie żyje!

Oceń:

najkrótszy kawał polityczny:
Będzie lepiej...

Oceń:

- Zośka! Zośka!!!
- Co?
- Twój Antoś ze śmietnika coś wyjada.
- Antek, cholero, nie żryj dużo, zaraz obiad będzie.

Oceń:

Z czego byś wolał zrezygnować - pyta się Francuz swego kolegi.
- Z wina, czy z kobiet?
- A, to zależy od rocznika.

Oceń:

Spotykają się dwaj starsi Zydzi
- Mosze Nissenbaum umarł. Idziesz na pogrzeb?
- Czemu mam iść? On na mój przyjdzie??

Oceń:

- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać! Zauważyłam przed chwilką, że jakiś mężczyzna próbuje dostać się po drabinie do mojego mieszkania!
- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?
- Bo to robota dla straży. Wygląda na to, że ma za krótka drabinę!

Oceń:

- Niestety, wysoki sądzie, nie mogę zamieszkać razem z szóstką swoich dzieci - broni się Kowalski.
- A dlaczegóż to ?!
- Bo ich matki by się nie dogadały.

Oceń:

Mężczyzna do kobiety:
- Tak cię kocham, że aż brakuje mi słów, żeby wyrazić swoje uczucia !
- Najważniejsze, żeby nie zabrakło ci pieniędzy !

Oceń:

Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
- Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł?
- Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku.
- Skąd miał? Ukradł któremuś z was?
- Nie, uczciwie wygrał w karty!

Oceń:

Dziewczyna spowiada się księdzu z grzechu próżności.
- A cóż ty takiego zrobiłaś? - pyta ksiądz.
- Ile razy przeglądam się w lustrze, to zawsze myślę jaka jestem piękna...
Ksiądz wychyla się za ściankę konfesjonału.
- Nie martw się, moje dziecko - pociesza dziewczynę. - To nie grzech. To pomyłka.

Oceń:

W najwyższych górach świata, drogą nad przepaścią jedzie autokar z turystami.
- I co, boicie się? - pyta przewodniczka.
- Tak! - krzyczą pasażerowie.
- To proszę robić to, co kierowca!
- A co robi kierowca?
- Zamyka oczy.

Oceń:

Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa i dochodzą do rzeki bez mostu…
– Co tu zrobić? – mówi jeden.
– Wiem! Ja zapale latarkę tak żeby światło było nad woda. Wtedy ty przejdziesz po świetle na druga stronę.
– Eeeeeeee tam, ale ty jesteś pierznięty!. Ty zgasisz latarkę a ja spadnę!

Oceń:

Dwie blondynki patrzą na księżyc.
– Myślisz, że tam jest życie? – zastanawia się jedna.
– Pewnie, przecież pali się światło!

Oceń:

Ilu psychiatrów trzeba do zmiany żarówki?
Żadnego, zdaniem psychiatry żarówka sama musi chcieć się zmienić.

Oceń:

Policjanci legitymują Panią spotkaną o późnej porze na ulicy.
– Czym się Pani zajmuje?
– A, tak chodzę sobie od latarni do latarni.
– Pisz zawód: elektromonter.

Oceń:

Kto się cieszy gdy schodzi na psy?
- Pchła.

Oceń:

Rolnik miał byka, który miał zeza i wpadał na wszystko dookoła. Wezwał weterynarza, by go wyleczył. Weterynarz mówi:
- Myślę, że najlepiej będzie, jeśli włoży się w jego tyłek rurkę i dmuchnie się naprawdę mocno i wtedy jego oczy się naprostują.
Po tych słowach weterynarz, 70-letni staruszek, wtyka rurkę w zad byka i dmucha. Oczy byka naprostowują się, ale trwa to tylko chwilę, bo lekarz traci siły i znowu wraca zez. Próbuje jeszcze raz, ale nie daje rady. Weterynarz patrzy na rolnika i mówi:
- Wygląda pan na silnego, proszę spróbować.
Rolnik się zgadza. Wyjmuje rurkę z byka, odwraca ją i wkłada z powrotem, a potem dmucha.
- Kurde! ? mówi weterynarz ? Po co ją pan odwracał?
- Chyba nie myśli pan, że będę dmuchał w rurkę, którą przed chwilą miał pan w ustach!

Oceń:

Pyta się jeden facet drugiego:
- Czy ja gdzieś pana nie widziałem?
- Możliwe, ja tam często bywam.

Oceń:

Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?
- Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję.

Oceń:

Żona do męża:
- Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
- Tak kotku.

Oceń:

Co to jest bigamia?
- Jak się ma o jedną żonę za dużo.
- A monogamia?
- To samo.

Oceń:

Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
- Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę zanalazł? - mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ja sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.

Oceń:

Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
- Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!
Podchodzi drugi i pyta
- Panie Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
- Pierwszego męża mojej żony.

Oceń:

Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony. - Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!

Oceń:

Mąż dzwoni do żony i pyta:
- Czy to ty kochanie ?
- Tak, a kto mówi?

Oceń:

- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!!!

Oceń:

- Jaki organ potrafi w krótkim czasie powiekszyć się 50 razy?
Studentka zawstydzona, rumieni się:
- No..., ten...... członek??
- Źrenica, proszę Pani. A swoją drogą, gratuluję narzeczonego

Oceń:

Moja żona zaproponowała, abyśmy zaczęli używać w sypialni zabawek.
Zgodziłem się, ale ona z jakichś powodów nie była zadowolona.
A to był najlepszy model kolejki elektrycznej jaki znalazłem.

Oceń:

Spotyka się dwóch kolegów:
- Jeśli to prawda że pieniądz robi pieniądz to moje chyba są bezpłodne.

Oceń:

Czym się różni rodzina inteligencka od patologicznej?
Tym, ze jak w rodzinie inteligenckiej mąż powie do żony "odpierdol się" to dostaje plaskacza. A w rodzinie patologicznej jak maż powie do żony "odpierdol się" to po chwili żona wraca w miniówce i szpilkach.

Oceń:

- Ten nasz nowy kierownik to jakiś tępy jest, wiesz?
- A dlaczego?
- Już trzy razy dzisiaj pytał się mnie dlaczego nic nie robię.

Oceń:

Lekarz dzwoni do swojego pacjenta:
-Witam Pana, przyszły wyniki badań. Mam dobre i złe wieści.
-O cholera! Jak brzmią dobre wieści?
-Według badań zostało Panu 24h życia.
-To straszne! Co może być gorszego?
-Próbuję się z Panem skontaktować od wczoraj.

Oceń:

Spotykają się dwie znajome:
- Wiesz straciłam na wadze.
- I nie cieszysz się?
- No nie, bo kupiłam wczoraj wagę za 100 zł, a dzisiaj jest w promocji o 50% taniej.

Oceń:

Odpowiedź wujka z USA na list od chrześniaka.
"Drogi chrześniaku,wysyłam Ci te 10 dolarów,o które prosiłeś,
tylko pamiętaj,że dziesięć pisze się z jednym zerem".

Oceń:

Sąsiad pyta Kowalskiego, który lubi podróże i alkohol:
- Gdzie ostatnio byłeś na wycieczce?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałem filmów.

Oceń:

Jak nazywa się żona przed ślubem? - zarażona

Oceń:

Mąż widzi, że jego żona blondynka jest bardzo zmęczona:
- Co Ci jest?
- Jestem wykończona przygotowywaniem królika na obiad.
- A co ciebie tak wykończyło?
- Po prostu ręce mnie bolą od skubania.

Oceń:

- Boli mnie ucho! - mówi dziewczyna do chłopaka siedzącego koło niej w parku. Ten całuje ją w ucho i pyta:
- A teraz?
- Już nie - odpowiada dziewczyna.
Po chwili szepce:
- Och, jak mnie boli szyja.
Chłopak całuje ją w szyje i pyta:
- A teraz?
- Już nie boli! - oznajmia dziewczyna.
Sytuacja powtarza sie kilkakrotnie, az w pewnej chwili, oboje słyszą pytanie siedzącego obok staruszka:
- Przepraszam, a hemoroidy też pan leczy?

Oceń:

Pacjentka do lekarza:
- Dzień dobry. Chciałam zapytać jak moje wyniki?
- Hmm... Kupiła już pani kalendarz na 2022r?
- Tak.
- A niepotrzebnie...

Oceń:

Żona do męża:
- Marzy mi się żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż

Oceń:

Rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia...
...proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych!

Oceń:

Wspomnienia kolesia:
- Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
- Będziesz następny.
- Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.

Oceń:

Dwie anorektyczki kąpią się w wannie. Jedna mówi do drugiej:
- A teraz trzymaj się mocno, bo wyciągam korek.

Oceń:

- Halo, wieża! Tu lot 1313. Mamy awarię dwóch silników.
- Lot 1313? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam...

Oceń:

Żona zadręcza męża, żeby załatwił jej pogrzeb z orkiestrą.
Ten to olewa, bo żona jeszcze młoda i zdrowa.
- No i co, załatwiłeś mi ten pogrzeb z orkiestrą? - pyta się żona po raz setny.
- Tak, masz być gotowa jutro o pierwszej.

Oceń:

- Jak nazywa się kobieta, która wie gdzie jest jej mąż?
- Wdowa.

Oceń:

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Co słychać?
- Sąsiad z dołu powiedział że jak jeszcze raz zaleję mu mieszkanie to przyjdzie i mnie zgwałci.
- I co zrobiłaś?
- Odkręciłam wodę i czekam!

Oceń:

Jest napad na bank. Rabusiowi zsunęła się maska. Szykując się do ucieczki pyta kasjera.
- Czy widział pan moją twarz?
- Tak. – więc kasjer został zastrzelony.
- A pan? - pyta pierwszego klienta. - Czy widzial mnie pan?
- Tak. – więc i ten został zastrzelony.
- A pan? – pyta następnego wpatrzonego w czubki swoich butów.
- Nie. Ale moja żona wszystko widzi.

Oceń:

- Ale masz wypasiony zegarek!
- Złoty.
- Skąd masz?
- Wygrałem wyścig.
- Jaki wyścig?!
- Ja, dwóch ochroniarzy z galerii handlowej i dwóch policjantów z patrolu.

Oceń:

Maseczki ratują życie. Kolega szedł z kochanką. Obok przeszła żona i nie poznała go.

Oceń:

Dyrektor do swojego pracownika:
- Z pana to byłby doskonały przestępca...
- Dlaczego?
- Bo nie zostawia pan żadnych śladów swojej działalności...

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (543)

Sortuj dowcipy w poczekalni

Kategorie w poczekalni

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...

Zobacz cały dowcip

Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet, ale nie wie, jak się do niego odezwać. Myśli:
- Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna. W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę. Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Andrzeja i Piotra. Andrzej jest w delegacji.
- Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?

Zobacz cały dowcip

Pacjent skarży się doktorowi:
- Panie doktorze nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic.
- Też bym nie zasnął jak bym się tak wiercił.

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

W dniu ślubu mąż i żona postanowili, że każde z nich przygotuje specjalny kubeczek, do którego za każdą zdradę będą wrzucać ziarnko grochu. Po 20 latach nadszedł czas konfrontacji. Żona pyta męża:
- Kochanie, już tyle lat minęło. Powiedz mi proszę szczerze, ile masz ziarenek grochu w swoim kubeczku?
- Wiesz, że bardzo cię kocham. Dlatego wstyd mi, ale muszę być z tobą szczery. Mam trzy ziarenka z chwil słabości. Przepraszam cię
- Wybaczam ci, mój kochany. Nie ma, co tego roztrząsać.
- A ty? Ile ziarenek uzbierałaś?
- Mówię, że nie ma, co tego roztrząsać. A teraz siadaj do stołu. Dziś na obiad grochówka.

Zobacz cały dowcip

Matka i syn po kartkówce:
- Jak to jest możliwe, że wszyscy w klasie mają 5, a ty masz 1?!
- Bo tylko mi zabrałaś ściągi.

Zobacz cały dowcip

Pacjent do lekarza:
- Czy po wyleczeniu złamanego nadgarstka będę grał na skrzypcach?
- Już po tygodniu.
- Świetnie, wcześniej nie potrafiłem!

Zobacz cały dowcip