UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Poniedziałek, siódma rano, ludzie jadą autobusem do roboty. Wchodzi uśmiechnięty facet... no i dostał w mordę.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Tata zawsze powtarzał, że jak chce sobie zrobić tatuaż, to mam go zrobić w mało znaczącym miejscu... Dlatego zrobiłem go sobie w Radomiu.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Skąd wiadomo, że Koreańczycy lubią miód?
- Wybudowali Seul.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Przybyłem jak książę na białym rumaku, z wdziękiem ukląkłem, dałem jej bukiet pięknych, szkarłatnych róż. Ona spojrzała na konia i powiedziała:
- Po jaką cholerą przywlokłeś tę kobyłę do nas na dziewiąte piętro?
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Jak szczeka pies chemika?
- Wodór złoto wodór złoto (H au H au H au).
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Wieczorne wiadomości zawsze zaczynają się od słów: "Dobry wieczór", a później zaczynają pokazywać, że jednak nie.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Dwoje złodziei ukradło kalendarz.
Podobno dostali po sześć miesięcy.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Wpada niewidomy na niewidomego:
- Nie widzisz, że nie widzę.
- No, nie widzę, że nie widzisz.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
Sukces jest jak ciąża. Każdy ci tego gratuluje, ale nikt nie wie, ile razy dałeś się wydymać, żeby to osiągnąć.
UWAGA! Suchar! Nie czytaj bez szklanki wody!
- Córeczko, słyszałam, że Piotrek do ciebie wzdycha...
- Daj spokój mamo, to po prostu astmatyk.
Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
- Sowa - pomyślał Stirlitz.
- Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.
Nie cierpię tego snu, kiedy wydaje mi się że spadam i nagle się budzę. Trzeba wtedy szybko poderwać nos samolotu, żeby nie zabić siebie i pasażerów.
- Mamo, przepytaj mnie z geografii.
- Dobrze. Stolica Niemiec?
- Berlin.
- Stolica Hiszpanii?
- Berlin.
- Stolica Polski?
- Berlin.
- Ty jednak jesteś beznadziejny z tej geografii, Adolf.
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.
Został Jasiu wezwany do sądu za rozwalenie domu sąsiadowi.
Sąd pyta sąsiada:
- Co się stało?
- Jasiu rozwalił mi chałupę.
- Nie, to nie prawda. - mówi Jasiu.
- No dobrze, co masz na swoją obronę Jasiu?
- Czołg w stodole.