Po co blondynce para drzwi w każdym z pomieszczeń?
- Żeby miała wejście i wyjście.
Byli sobie Polak Rusek i Niemiec, spotkali się i Niemiec mówi:
- Ja to potrafię kataną przeciąć muchę na dwie równe części!
Na to Rusek:
- No to się przekonajmy.
Znaleźli jakąś muchę, zaczyna lata. Niemiec wziął zamach kataną i bum-mucha przecięta na dwie równe części. Odzywa się Rusek:
- E tam, ja to potrafię muchę przeciąć na cztery równe części!
Zrobili tak samo jak w przypadku Niemca, Rusek bierze zamach kataną i bum-mucha przecięta na cztery równe części. Odzywa się Polak:
- A ja zrobię coś, czego nikt nie potrafi.
Poszukali trzecią muchę, Polak bierze zamach kataną i bum, lecz mucha żyje-spokojnie sobie leci, Rusek i Niemiec się śmieją:
- Ty Polak nic nie potrafisz! Nawet muchy na pół przeciąć nie umiesz!
Polak na to:
- Kto mówił, że będę ją na pół przecinał? Ja ją obrzezałem!
Lekcja, pani bierze Jasia do odpowiedzi:
- Jasiu, jaką literką na mapie oznaczamy wschód?
- Eee...
- Dobrze, siadaj, piątka.
Kowalski pyta szefa:
- Da mi szef urlop? Teściowa przyjeżdża.
- Nie ma mowy.
- Wiedziałem, że z szefa dobry człowiek.
Kobieta gra w kasynie w Las Vegas i kiepsko jej idzie. Mając ostatnie 100 dolarów i będąc na skraju rozpaczy, krzyczy:
- Co, do cholery, powinnam teraz zrobić?
Stojący obok niej facet próbuje ją uspokoić i mówi:
- Nie wiem… Może powinna pani postawić na liczbę swojego wieku?
I odchodzi. Chwilę potem słyszy odgłosy wielkiego zamieszania przy stole z ruletką. Może wygrała! Wraca więc do stołu i toruje sobie przejście w tłumie. Jest zaskoczony, widząc, że kobieta leży bezwładnie na podłodze, a nad nią klęczy krupier.
- Co się stało? - pyta facet - Wszystko z nią w porządku?
Krupier na to:
- Nie wiem, stary… Postawiła wszystkie swoje pieniądze na 29, a kiedy padło 36, padła jak długa na ziemię!
Wiesz co to jest?
Ma 8 nóg, 2 ohydne czułki, 4 wyłupiaste oczy na szypułkach, długie, pokryte włoskami zielone ciało, ohydne żujki wystające z ust oraz 6 skrzydeł?
No, ja też nie wiem, ale chodzi Ci po plecach.
Przychodzi do zegarmistrza rozżalony klient.
- Proszę Pana! Zegarek, który u pana kupiłem pół roku temu, już się popsuł i jest do wyrzucenia. A zapewniał mnie pan, że będzie mi służył przez całe życie.
- Zgadza się ale Pan wtedy bardzo źle wyglądał...
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
- Grałeś kiedyś na jakim instrumencie?
- Na skrzypcach. Nauczyciel mnie nawet porównał z Paganinim.
- Niemożliwe, co powiedział?
- "Paganinim to Ty nie będziesz"