Dowcipy z kategorii Różne - Popularne

Dresiarz jedzie autobusem. Podchodzi do niego kanar i mówi:
- Bilecik do kontroli.
A on do niego:
- Bujaj się, bo ci przyp... olę!
Kanar odwrócił się i podchodzi do starego dziadka:
- Bilecik do kontroli.
- Nie słyszał pan co wnuczek powiedział!?

Oceń:

- Płaci pan 254,99 zł.
- Przepraszam, ale na półce było 199,99 zł!
- Przepraszam, ale na niektóre towary skończyła się promocja, a ceny wiszą stare, jeszcze nie zdążyliśmy zmienić.
- Dobrze. Proszę, tu jest 500 zł.
- Co to za dziwny banknot?!
- Jaki dziwny? 500 zł, normalne. Z 1991 roku. Po prostu stary, jeszcze nie zdążyłem wymienić.

Oceń:

Nigdy nie zapomnę ostatnich słów mojego dziadka:
"Nie trząś tą drabiną, ty debilu!"

Oceń:

Jestem leśniczym, mieszkam w leśniczówce w środku lasu. Dookoła las, najbliższe gospodarstwa to ponad 10 km stąd. Od niedawna mam internet, to LTE to super sprawa. Przez to siedzenie w necie zaniedbałem chyba swoje obowiązki i nie patrolowałem terenu, bo znalazłem właśnie stronę, gdzie jest napisane, że w promieniu 5 km mieszka 7 napalonych mamusiek, mających ochotę na bara-bara z sąsiadem. Jak ja się teraz wytłumaczę, że się ludzie pobudowali na terenie Lasów Państwowych, a ja nic z tym nie zrobiłem?

Oceń:

Ekspresowa kolejka do 5 produktów. W kolejce stoi facet, za nim starsza pani. Kobieta skarży się kasjerce:
- Dlaczego ten pan ma tyle produktów w koszyku? Kasa jest do 5 a ten pan ma 7. Ja nie będę tego tolerować! Nie po to stoję w tej kasie, żeby mnie ktoś oszukiwał!
- Pani, przecież ja mam sześciopak piwa i butelkę wody. Czyli 2 produkty!
- Ten pan ma rację, proszę cierpliwie czekać - odpowiedziała kasjerka.
- Kto by pomyślał! Jak stoję w kasie do 5 produktów, to wszyscy powinni mieć maksymalnie 5!
Na co facet stracił cierpliwość, wyciągnął kobiecie z wózka paczkę landrynek, rozerwał opakowanie i powiedział:
- Nooo, teraz to ma pani koło 30 produktów. Proszę przejść do innej kasy.

Oceń:

Francuzka spaceruje po Lasku Bulońskim. Nagle przed nią na ścieżkę z krzaków wyskakuje nieznajomy mężczyzna, chwyta ją, wciąga w krzaki i wykorzystuje. Chwilę później pyta:
- Słuchaj, a jak wrócisz do domu, a mąż spyta, gdzie byłaś, to co mu powiesz?
- Powiem wszystko tak, jak było: szłam przez Lasek Buloński, ktoś wyskoczył, złapał mnie, zaciągnął w krzaki i wykorzystał dwa razy...
- Jak to "dwa razy"? Raz!
- A co, monsieur, spieszy się pan dokądś?

Oceń:

Do kolejki przed sklepem podchodzi człowiek i pyta:
- Przepraszam czy to kolejka do sklepu?
- Nie, robimy pociąg.

Oceń:

Z punktu widzenia matematyki i statystyki seks raz na pół roku też jest regularny.

Oceń:

- Dzień dobry, czy dodzwoniłem się RMF FM?
- Tak.
- Wszyscy mnie teraz słyszą?
- Tak. Jest pani na antenie.
- W supermarketach i sklepach też mnie słyszą?
- Z pewnością.
- No, dobrze. Janusz, nie kupuj jajek! Matka kupiła!

Oceń:

Babcia do wnuczka:
- Wnusiu, jak się nazywa ten Anglik, co mi rozlewa herbatę?
A wnuk na to:
- Parkinson, babciu, Parkinson.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (70)

Dowcipy w tej kategorii

Kategorie

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

Dwóch kolegów wdało się między sobą w dyskusję w biurze. Zeszło po chwili na temat zbliżającej się przerwy obiadowej.
- No co tam masz dzisiaj na lunch? - pyta zaciekawiony kolega
- A wiesz... Ryż, sosik, rybka...
- Co za nagła burżuazja... Kuchnia japońska powiadasz? - uśmiechnął się zaraz.
- Coś ty... Paprykarz będę wp*erdalał, bo zapomniałem wczoraj po pracy chleb kupić na kanapki.

Zobacz cały dowcip

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja. Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
- Kiedy wołam "Kąpiel!", potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy, szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Kiedy wołam "śniadanie!", mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka.
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał. Jeszcze tego samego wieczora arystokracie robi się niedobrze i woła:
- Lekarza!
Po stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w głosie oświadcza:
- Myślę że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech robotników wybiera ziemię pod trumnę!

Zobacz cały dowcip

Leży w lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.
Pierwsze jajko trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
- Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI, JA
JESTEM KUR... KIWIIIII !!!!

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

- Grałeś kiedyś na jakim instrumencie?
- Na skrzypcach. Nauczyciel mnie nawet porównał z Paganinim.
- Niemożliwe, co powiedział?
- "Paganinim to Ty nie będziesz"

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip

- Jaki prezent dałeś żonie z okazji rocznicy ślubu?
- Kupiłem wycieczkę na Cypr.
- A jaki prezent ona dała Tobie?
- Pojechała.

Zobacz cały dowcip