7 marca, facet dzwoni do dziewczyny:
- Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
- Czerwone róże.
- Rozumiem. A chciałabyś może zjeść kolację w restauracji i wypić dobre wino?
- Pewnie! A co planujesz?
- A... Wybieram ci kartkę na Dzień Kobiet i zastanawiam się, co ma być na obrazku.
Między mną, a żoną nadal można wyczuć chemię. Same kwasy, na dodatek bez zasad.
Do mężczyzny mówi kobieta którą uratował przed utonięciem:
- O mój wybawco, spełnię Twoje 3 życzenia!
- Mam tylko jedno ale 3 razy.
W pewnym okresie życia, Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
- Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
- To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne.
Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
Do bram Nieba puka duszyczka. Święty Piotr pyta:
- Co dobrego uczyniłaś na Ziemi?
- Raz dałam 10 złotych nieszczęśliwej kobiecie, a innym razem 5 złotych głodnemu dziecku.
- Co z nią zrobimy? - pyta Archanioła święty Piotr.
- Oddajmy jej te 15 złotych i niech idzie do diabła!
Uczeni skrzyżowali żółwia z królikiem. Powstała hybryda poruszająca się dość wolno, ale jeśli już kogoś dogoni...
Na ławce, przed bramą cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
- A ty, Stasiu, ile masz lat?
- Osiemdziesiąt. A ty?
- Dziewięćdziesiąt trzy...
- O, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać!
Prosiaczek pyta Puchatka:
- Puchatku, co będzie na kolację?
- A domyśl się, mój ty kwaśnosłodziutki.
Mąż wraca do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie trafiłem "6" w totolotka.
Żona siedzi bez żadnej reakcji.
- No kochanie nie cieszysz się? Wygrałem w totolotka, będziemy bogaci.
A żona smutnym głosem:
- Mamusia mi zmarła.
A mąż na to:
- o kur*** KUMULACJA!!!
Trzech uzbrojonych w noże oprychów zaczepia przechodnia. Żądają pieniędzy. Napadnięty, nie tracąc głowy, mówi: Lepiej uważajcie, dranie! Znam judo, karate, kung-fu... Gdy przestraszeni napastnicy zniknęli w ciemnościach, mężczyzna dodaje: i jeszcze kilka innych trudnych słów...
Właściciel apteki do praktykanta:
- A z tej bańki nalewamy tylko wtedy, gdy recepta jest całkiem nieczytelna.
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Rosjanin przyjeżdża do gułagu. Strażnik przyjmuje go i pyta:
- Według papierów dostałeś 50 lat, za co?
- Strażniku, powiedziałem, że Stalin jest kretynem.
- I za to dostałeś 50 lat?
No tak, 10 za obrazę Kremla, 10 za obrazę matki ojczyzny, 15 za obrazę Stalina i 15 za rozpowszechnianie tajemnicy państwowej.