Kobieta, której mąż często przychodził do domu pijany, postanowiła oduczyć go tego nawyku. W noc Halloween przebrała się za diabła i schowała się za drzewem, by zatrzymać go w drodze do domu. Kiedy nadszedł, wyskoczyła zza drzewa i stanęła przed nim z czerwonymi rogami na głowie, długimi pazurami i widłami w ręku.
- Kim jesteś? - zapytał mąż.
- Diabłem! - odpowiedziała.
- W takim razie, ożeniłem się z twoją siostrą.
Policjant zatrzymuje kobietę w mieście:
- Przekroczyła Pani 50-tkę.
- Pan też wiecznie młody nie będzie!
Stirlitz, wychodząc z baru, poczuł silne uderzenie w potylicę. Szybko odwrócił się – to był asfalt.
Złodziej ukradł krzesło i poszedł siedzieć.
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
- Powidz, do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
- Serio? Pokaż jej zdjęcie.
- Patrz.
- O Matko Boska!!!
- Zostaje Ci dużo pieniędzy na koniec miesiąca?
- Zostaje mi dużo miesiąca na koniec pieniędzy.
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
Komentarze
Odśwież12 grudnia 2019, 15:27
Co konkretnie chciała zrobić? Bo przebranie się za diabła w Halloween nie jest nawet straszne.
Odpisz
16 sierpnia 2020, 15:32
@ewelkapl: Przebrania nie muszą byc straszne
Odpisz
Edytowano - 16 sierpnia 2020, 16:37
@Kebasa_z_mema: Ale chyba chciała go przestraszyć skoro schowała się za drzewem i na niego wyskoczyła, co nie? Ale gdy na ulicy chodzą ludzie poprzebierani za jakieś potwory raczej nikt by się nie przestraszył diabła.
Odpisz
16 sierpnia 2020, 17:25
@ewelkapl: Ale raczej diabeł był dobrym wyborem bo raczej diabeł ludzi karze, nie potwór Frankensteina, nie?
Odpisz
16 sierpnia 2020, 17:25
@Kebasa_z_mema: (wiem że maseło maślane)
Odpisz