Polityczne. Dowcipy o politykach - Popularne

Spotkał rolnik znajomego:
- Witaj. Słyszałeś o tym, że rząd dopłaca do krowy 500 zł, a do świni tylko 100 zł?
- Słyszałem. A nie wiesz, dlaczego tylko 100 zł?
- Bo świnia nie jest koszerna.

Oceń:

- Rząd obiecał posiadaczom kredytów we frankach, że nie będą mieć gorzej niż zlotowkowicze.
- To prawda, tak zadbał, że zlotowkowicze też mają gorzej.

Oceń:

Słyszałem, że kobiety prezesa jakiegoś banku zarabiają po 50 tysięcy złotych na miesiąc brutto. Brutto? Jakie brutto? Art 204 kk mówi, że nie można czerpać korzyści z czyjejś prostytucji. Czyli przychody z nierządu są nieopodatkowane w Polsce. Czyli 50 tysięcy NETTO.

Oceń:

Czasy stalinowskie. Dwóch ludzi siedzi w celi. Jeden pyta drugiego:
- Za co cię tu wsadzili?
- W czasie wojny handlowałem bimbrem.
- A jak ci to udowodnili?
- Prokurator mi go sprzedawał. A dziś takich prokuratorów odsuwają na boczny tor, jakież to niesprawiedliwe...

Oceń:

Zasłyszane po nocy wyborczej:
Po raz pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych, biały miliarder wprowadzi się do pomieszczeń komunalnych po czarnych mieszkańcach.

Oceń:

Sierżant pokazuje rzecznikowi MON pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi się rzecznik - A gdzie jest otwór na monetę?

Oceń:

Żeby zwiększyć frekwencję na sali podczas obrad Sejmu, zaczęto na korytarz wypuszczać tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzył się śmiertelny wypadek i tygrysy usunięto.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci była ta sprzątaczka? Ja tydzień temu zjadłem czterech posłów i do tej pory tego nikt nie zauważył.

Oceń:

Jaka jest różnica między demokracją, a demokracją socjalistyczną?
- Mniej więcej taka, jak między krzesłem, a krzesłem elektrycznym!

Oceń:

Spotyka się dwóch Ukraińców i jeden mówi do drugiego:
- Stary tam w Polsce to jest prawdziwe życie nie to co u nas. Wstajesz rano i podają ci pyszne śniadanko do łóżka potem sex do południa. Po południu wykwintny obiad szampańskie desery i sex do kolacji. Kolacja - palce lizać, a po kolacji do późnej nocy sex ile tylko pragniesz.
- No no brzmi nieźle. A skąd ty to wszystko wiesz byłeś w Polsce?
- Ja nie ale moja siostra była.

Oceń:

Dawno temu, w czasach kryzysu gospopdarczego Towarzysz Pierwszy Sekretarz KC PZPR kazał się zamrozić na sto lat, by doczekać lepszych czasów. Po upływie tego okresu obudzono go i wypuszczono. Idzie sobie wzdłuż głównej ulicy Katowic i oczom nie wierzy. W sklepach jest pełno różnego rodzaju towarów, myśli sobie: ”nareszcie socjalizm okazał swoją wyższość”. Jednakże zgłodniał. Zachodzi do sklepu mięsnego, a tutaj pełno wszelkiego dobra: szynki, balerony, polędwice. Rozgląda się, ale nie widzi swojego ulubionego dania. Podchodzi więc do sklepowej i pyta czy może kupić sobie kaszanki. ”Kaszanka, kaszanka - co to takiego?” - zastanawia się. Jednakże po chwili domyśla się o co chodzi nieznajomemu i odpowiada: ”Aaa... kaszanka, to pewnie to, co jedzą w rezerwatach komuniści”.

Oceń:

Wyróżniona gra

A może dowcipy na email?

Dodaj dowcip Poczekalnia (230)

Dowcipy w tej kategorii

Kategorie

Losowe dowcipy

Polecane dowcipy

- Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
- A co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Nie wchodź tam teraz...

Zobacz cały dowcip

- Słyszeliście, że ojciec Rydzyk został nominowany do nagrody Nobla z fizyki?
- Za co?
- Za przyciąganie ciemnej masy falami radiowymi.

Zobacz cały dowcip

- Panie doktorze, stale dzwoni mi w uszach. Co robić?
- Jak to co? Zwyczajnie odebrać!

Zobacz cały dowcip

Popularne kawały

- Jaki jest Twój najlepszy wynik w biegu na 1000 metrów?
- 400 metrów.

Zobacz cały dowcip

Klientka w chińskiej restauracji pyta kelnerkę:
- Co pani dziś poleca? Kurczaka orientalnego czy Kaczkę w sosie słodko-kwaśnym?
- Aaa... Jeden pies.

Zobacz cały dowcip

W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.

Zobacz cały dowcip