Przychodzi budowlaniec do majstra:
- Panie majstrze, łopata mi się złamała!
- To się oprzyj o betoniarkę!
- Po czym poznać, że prawnik nie kłamie?
- Po zamkniętych ustach.
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
Jaka jest różnica między demokracją, a demokracją socjalistyczną?
- Mniej więcej taka, jak między krzesłem, a krzesłem elektrycznym!
Małżonkowie wpadają na dworzec kolejowy, co sił biegną na peron, niestety, za późno. Mąż odwraca się do żony i krzyczy:
- Gdybyś się tak nie guzdrała, to byśmy zdążyli!
- Gdybyś mnie tak nie poganiał, to byśmy krócej czekali na następny!
Co to jest kapitalizm?
- Wyzysk człowieka przez człowieka.
A co to jest komunizm?
- Na odwrót.
- "Dziś kaszle pani o wiele lepiej niż wczoraj..."
- "Tak, panie doktorze, bo ja przez całą noc trenowałam!"
Nauczycielka pyta Jasia:
- Kiedy używamy wielkich liter?
- Wielkich liter używamy wtedy, kiedy mamy słaby wzrok - odpowiada uczeń.
Do lekarza wpada facet z niezapowiedzianą wizytą.
- Co mogę dla pana zrobić? - pyta lekarz.
- Panie doktorze, musi mi pan pomóc - mówi starszy człowiek - Za każdym razem, kiedy kocham się z moją żoną, mam zaczerwienione oczy, nogi jak z waty i nie mogę złapać tchu... Jestem przerażony!
Lekarz patrzy na 86-latka i mówi:
- Panie Kowalski, takie dolegliwości czasem się pojawiają, szczególnie w pana wieku; ale proszę mi powiedzieć, kiedy zauważył pan te objawy?
Staruszek na to:
- Hm, trzy razy ostatniej nocy i dwa razy dziś rano!
Na kolędzie ksiądz zwraca się do małżeństwa.:
- Jak Państwo żyjecie? Religijnie?
- Ja proszę księdza bardzo religijna jestem i dużo się modliłam o dobrego męża i mam dobrego męża. A on się nie modlił i ma jak ma...
Jasiu przychodzi spóźniony do szkoły.
Nauczycielka pyta się Jasia: Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
Jasiu odpowiada: Dzwonek jest dla nauczyciela, nie dla ucznia.
Kobieta do mężczyzny:
- Nawet nie zapytasz jak się czuję...
- Jak się czujesz kochanie?
- Nawet nie pytaj...
Żeby rozweselić spiętego pacjenta, dentysta mówi:
- Zakładam lateksowe rękawiczki, które Chińczyk robi w ten sposób, że moczy ręce w lateksie, a potem je suszy.
Pacjent nie reaguje. Po pewnym czasie pacjenta zaczyna obłędnie się śmiać.
- Tak rozbawił pana mój dowcip o rękawiczkach?
- Nie. Ale przypomniałem sobie jak Chińczyk robi prezerwatywy.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
U mechanika:
- Będzie Pani potrzebowała nową skrzynię biegów.
- A co to skrzynia biegów?
- I to nie jedną...