- Oj, co to będzie dalej... - lamentuje Jaruzelski, patrząc na swój portret.
- Nic - odpowiada portret - Mnie zdejmą, a ciebie powieszą.
W internecie pojawił się film, w którym Janusz Korwin-Mikke mówi:
- Obniżę podatki, zwiększę emerytury, ale to będzie wymagało, żeby służba zdrowia była płatna.
Chwilę później pod filmem pojawiło się tysiąc takich samych komentarzy;
"Czy on zwariował? Przy obecnych emeryturach i podatkach, emerytów nie będzie stać na płatną służbę zdrowia."
Umiera Kaczorescu. Przy łożu śmierci stoi Ziobro i pyta:
- A prezes pamięta, jak Stalin umarł, jak wszyscy ludzie płakali?
- Pamiętam...
- I teraz Polacy będą tak płakać. Za cały Fundusz Sprawiedliwości, kupiłem zapas gazu łzawiącego.
- Mówią, że Tusk kłamie i nie realizuje obietnic. A do wolnych sądów doprowadził.
- Serio?
- Rozprawa będzie za kilkanaście miesięcy...
W czasie pomarańczowej rewolucji Putin dzwoni do sztabu Juszczenki i mówi, umożliwimy wam przejęcie władzy, ale musicie nam dać Lwów i Kijów.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadają:
- Ok, damy wam kijów, ale lwów musicie sobie sami nałapać.
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Czeczenia". Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. - Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Czeczenia", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...
Po czym się poznaje, że polityk kłamie?
- Po tym, że porusza ustami...
Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie wojny i interwencje amerykańskie to gospodarka światowa ma większą korzyść z USB niż z USA.
W 2016 roku w Gambii przeprowadzono pierwsze w historii kraju demokratyczne wybory, w wyniku których obalono dyktatorskie rządy, a władzę przejęli deweloperzy.
Ludzie przestali bać się o życie, a zaczęli bać się o domy i pieniądze.
1) Katalonia ogłasza niepodległość.
2) Łódź idzie w ślady Katalonii.
3) Etiopia nie jest już najbiedniejszym krajem świata.
- Halo?
- Sklep obuwniczy, słucham?
- Przepraszam, pomyliłam numer.
- Niech Pani przyjdzie, wymienimy.
Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają:
- Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach?
- Źle się czułam i poszłam do lekarza.
- Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś?
- To niesprawiedliwe, że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu...
- No dobrze. I co powiedział lekarz?
- Że chyba jestem w ciąży.
Mąż wraca do domu zmęczony jak wół i od razu siada do stołu i czeka na obiad.
Żona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, której mąż wręcz nie znosi.
Zdenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz na podwórko.
Żona patrzy, obraca się i idzie do kuchni.
Po chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczki polane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.
Mężowi aż na ten widok ślinka cieknie.
Już zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz i wyrzuca go za okno.
- O w mordę, co Ty robisz do jasnej cholery?
Na co żona spokojnie odpowiada:
- No myślałam, że drugie danie też zjesz w ogrodzie.
Ciemna, deszczowa noc listopadowa. Do pubu na wsi w Anglii wchodzi dwóch dżentelmenów. Jeden pyta barmana:
- Czy w tej wsi jest duży czarny pies z białą obrożą?
- Nie
- A może w tej wsi jest duży czarny kot z białą obrożą?
- Nie
Pytający mówi do kolegi:
- Wiesz co John, chyba jednak przejechaliśmy pastora
- Panie doktorze, a to jest pewny zabieg?
- Proszę Pana robiliśmy to wiele razy, w końcu musi się udać!
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.