Na początku było słowo. Sądząc po tym, co jest teraz, musiało być niecenzuralne.
W samolocie pasażerskim lecącym nad oceanem pasażerowie przeglądają gazety:
- Czytał pan informacje na pierwszej stronie? Piszą o jakiejś katastrofie lotniczej.
- Tak, przeczytałem. Jesteśmy na liście ofiar.
Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
- Urlop?
- Tak...
- A dzieci państwo posiadają?
- Posiadają...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak...
- A kto został z dziećmi?
- Żona.
- Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
- Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.
W hurtowni drewna:
- To bardzo duże zamówienie panie Noe, jak pan zamierza je opłacić?
- Proszę się nie martwić, szef zapłaci przelewem.
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Komentarze
OdświeżEdytowano - 12 marca 2017, 09:43
Przedwczoraj była ta imprezka
Odpisz
25 czerwca 2019, 01:41
to masz problem
Odpisz
5 listopada 2017, 19:37
;-;
Odpisz
13 marca 2017, 18:53
Pikne
Odpisz
12 marca 2017, 21:57
ha ha ha ha ha( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpisz