List poborowego do prezydenta Kaczyńskiego z 2008 roku:
Wielce szanowny Panie Prezydencie,
Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie z zaszczytnego obowiązku pełnienia służby wojskowej ze względu na trudną sytuację rodzinną, w jakiej się znalazłem. A mianowicie:
Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową w wieku lat 44. Moja żona ma córkę w wieku lat 25. Tak się złożyło, że mój ojciec ożenił się z córką mojej żony. Tym samym, mój ojciec stał się moim zięciem, gdyż poślubił moją córkę. W związku z tym jest ona jednocześnie moją córką i macochą.
Mojej żonie i mnie urodził się w styczniu syn. To dziecko jest bratem żony mojego ojca, czyli jego szwagrem. Jednocześnie, będąc bratem mojej macochy, jest moim wujkiem. Czyli mój syn jest moim wujkiem.
Żona mojego ojca, czyli moja córka, powiła na Wielkanoc chłopczyka, który jest jednocześnie moim bratem, gdyż jest synem mojego ojca, i wnukiem, ponieważ jest synem córki mojej żony.
Jestem więc bratem mojego wnuka, a będąc mężem teściowej ojca tego dziecka, pełnię jakby funkcję ojca mojego ojca, pozostając bratem jego syna. Jestem wobec tego własnym dziadkiem.
Dlatego też proszę uprzejmie Pana Prezydenta o zwolnienie mnie ze służby wojskowej, gdyż, o ile mi wiadomo, prawo nie zezwala powoływać do wojska jednocześnie dziadka, ojca i syna z jednej rodziny.
Wierząc w zrozumienie mojej sytuacji przez Pana Prezydenta pozostaję z poważaniem.
XYZ
- Kowalski proszony do gabinetu szefa.
- Szef mnie wzywał?
- Kowalski, wszystkie komputery w firmie są zablokowane, tylko wyświetla się napis "Jeśli nie spełnisz wszystkich żądań związku zawodowego, to komputery nie zostaną odwieszone."
Nie mam dowodów, ale jestem pewny Kowalski, że to ty założyłeś związek zawodowy i zablokowałeś komputery.
- Dlaczego szef jest pewny, skoro nie ma dowodów?
- Ponieważ jest to firma dwuosobowa.
Co jest zabawniejsze od zrzucenia wroga na dno wąwozu?
- Stanie na dole i łapanie go na widły.
Pacjent u dentysty:
- Ile kosztuje wyrwanie zęba?
- Sto złotych.
- Słucham?! Za kilka minut pracy?!
- Ok, będę wyrywać powoli.
Żyjesz pełnią życia, cieszysz się przygodami, śpiewasz, tańczysz w deszczu, radujesz się każdą chwilą, po czym dowiadujesz się, że to jest alkoholizm...
- Co ja mówiłem?!
- Że najmniejsze naruszenie zasad bezpieczeństwa może doprowadzić do katastrofy na masową skalę.
- Więc czemu reaktor wybuchł?!
- Nie mam pojęcia! Osobiście dopilnowałem, żeby to naruszenie nie było najmniejsze!
- Jaki jest Twój najlepszy wynik w biegu na 1000 metrów?
- 400 metrów.
Komentarze
Odśwież10 kwietnia 2024, 18:58
Odpisz
26 grudnia 2023, 20:24
Podkarpacie?
Odpisz
17 grudnia 2023, 20:38
Skomplikowane więzi rodzinne.
Odpisz
17 grudnia 2023, 09:00
Odpisz
Edytowano - 31 sierpnia 2023, 14:00
Nie wiem czy autentyk, ale przynajmniej kreatywny
Odpisz
13 grudnia 2023, 08:45
@makapakajekurczaka: na pewno autentykiem nie jest to, że to list z 2008 i do Kaczyńskiego, bo ten dowcip/historię lata temu opowiadali mi rodzice i wówczas już nie było to świeże ;)
Odpisz
17 grudnia 2023, 00:52
@blooder: ta pasta jest tak stara jak pobór do wojska, zmieniają się tylko imiona lub adresat
Odpisz
14 grudnia 2023, 11:27
Odpisz
Edytowano - 14 grudnia 2023, 21:39
@maciejski: Obaj są swoimi synami. Patrząc na to, że żona ojca głównego bohatera jest córką jego syna-dziadka to (Oryginalny) ojciec jest też własnym teściem i jej dziadkiem
Odpisz
31 sierpnia 2023, 20:49
Do jest dopiero k....ska przekładanka
Odpisz