Jak ludzie w Wąchocku...

Jak ludzie w Wąchocku popełniają samobójstwo?

Kładą się na torach i umierają z głodu.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar
Konto usunięte

15 lutego 2016, 23:09

Stają na tory .

Avatar KochanePieski225

8 stycznia 2016, 20:32

Bo nie jeżdżą autobusy.

Avatar Bad_Girl

8 lutego 2016, 00:04

@KochanePieski225: Raczej pociągi.

Avatar Diamecik__love

6 października 2015, 14:46

XD

Avatar smokkel

4 października 2015, 14:27

Bardzo fajny<3

Avatar
Konto usunięte

26 września 2015, 19:36

chacha

Avatar SharpNeedle

26 marca 2015, 19:59

czemu to jest wciąż w poczekalni? XD

Avatar Welpapl

28 marca 2015, 09:23

@SharpNeedle: Nie wiem .-.

Avatar Fatality14

11 lipca 2015, 14:54

@Welpapl: A ja wiem, bo admini nie mają poczucia humoru.

Avatar TheMiecina

6 sierpnia 2015, 20:07

@Welpapl: Usuń konto

Avatar shizofrenik

25 września 2015, 19:41

@TheMiecina: Dlaczego? Nic złego/głupiego nie napisał.

Avatar TheMiecina

25 września 2015, 19:54

@shizofrenik: On jest nie mądry. Kutfa, buldupnął się *bo tak*. Jakiś dzieciak, który myśli, że każdy będzie za nim tęsknił.

Avatar shizofrenik

25 września 2015, 19:56

@TheMiecina: Powtarzam - nie napisał nic o co miałoby się go hejtować.

Avatar TheMiecina

25 września 2015, 20:00

@shizofrenik: No co, to było dawno.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamiętamy jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, więc liczy od nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
- Zmień granicę całkowania...

Zobacz cały dowcip

Po latach spotykają się koledzy z klasy:
- Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
- Bardzo dobrze, Józku. Mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
- Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
- Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.

Zobacz cały dowcip

Idzie pogrzeb. Do mężczyzny idącego za trumną podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie, teściowa.
- Też pięknie.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.

Zobacz cały dowcip

Co oznacza skrót BIO na produkcie w sklepie?
Biedaku Idź Odłóż.

Zobacz cały dowcip

Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?

Bronisław.

Zobacz cały dowcip