Polska 2021. Pandemia zelżała i ludzie swobodnie wychodzą na ulice. Janusz w maseczce idzie do Żabki.
Po drodze napotyka pierwszego od dawna człowieka z gazetami co idzie i krzyczy "sensacja! Sensacja! W naszym mieście już 50 ofiar!" Janusz dziwi się, czyżby już nawrót wirusa?
Podchodzi i kupuje gazetę. Postanawia przeczytać w domu. Odchodząc słyszy za plecami "sensacja! Sensacja! W naszym mieście już 51 ofiar!"
Mama pyta się swego synka:
- Jasiu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
- Kupiłeś mieszkanie?
- Nie. Na razie wynajmuję.
- A ożeniłeś się?
- Nie. Też wynajmuję.
- Panie doktorze, stale dzwoni mi w uszach. Co robić?
- Jak to co? Zwyczajnie odebrać!
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
Jakie kwiaty zabijają żony?
- Żonkile
Komentarze
Odśwież25 czerwca 2020, 10:43
Ofiara - osoba która kupiła gazetę, tak?
Odpisz
27 października 2021, 18:42
@ola_orska: ta
Odpisz
28 lutego 2021, 23:14
Pozdro, 2020 nie był tak zły jak ten, jak na razie wszystko (oprócz mojego związku) się sypie.
Odpisz
24 lutego 2021, 17:03
Pozdrawiam z przyszłości
Odpisz
20 kwietnia 2020, 12:44
Kontent skopiowany z innego żartu
Odpisz
6 czerwca 2020, 10:38
@Ferament: prawda
Odpisz
7 czerwca 2020, 22:42
@Ferament: Mem zresztą też o tym był.
Odpisz
6 czerwca 2020, 23:14
Reletable
Odpisz