Rozmawia 2 kolegów:
- Wczoraj przyszedł mi rachunek za prąd i gaz. Zrobiłem kalkulację: jeśli zimę spędzę na Majorce, wyjdzie mi taniej o 200 zł.
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!
Zięć zwraca się do teściowej:
- Mamusiu, wychodzę. Kupić coś?
- Mieszkanie sobie kup!
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
Komentarze
Odśwież14 kwietnia 2022, 17:27
czemu internet z dużej
Odpisz
14 kwietnia 2024, 03:59
@Kiilano: bo mam do niego szacunek
Odpisz
6 maja 2020, 08:53
Ależ inteligentny żart hahahahahahhaahhaha
Odpisz
12 listopada 2021, 21:01
@WampirZZielonki: najzabawniejsze jest to, że wymyśliłem go ja, wstawiłem do sieci i usunąłem, bo stwierdziłem, że to dla bezbeków.
Teraz po latach go widzę... Żałuje, że stworzyłem potwora.
Odpisz