Rozmawia 2 kolegów:
- Wczoraj przyszedł mi rachunek za prąd i gaz. Zrobiłem kalkulację: jeśli zimę spędzę na Majorce, wyjdzie mi taniej o 200 zł.
Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!
Zięć zwraca się do teściowej:
- Mamusiu, wychodzę. Kupić coś?
- Mieszkanie sobie kup!
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
- Panie doktorze, mam depresję.
- Najskuteczniejszym lekarstwem na depresję jest zanurzyć się po uszy w robocie.
- Ale ja beton mieszam.
Facet wchodzi na wagę i mocno wciąga brzuch. Rozbawiona żona tym widokiem pyta:
- Myślisz, że to Ci w czymś pomoże?
- Oczywiście - odpowiada mąż - muszę jakoś zobaczyć cyferki.
Komentarze
Odśwież9 grudnia 2019, 19:24
Zasadniczo za chorobę psychiczną nie powinno się dostać dyscyplinarki... Choroba to choroba
Odpisz
6 lutego 2020, 14:35
@Monster_: Socjopatyzm, Sadyzm, Schizofremia. Każdy chciałby mieć pracownika z pakietem.
Odpisz
2 sierpnia 2020, 23:42
@Monster_: Choroby psychiczne rzadko zostają zdiagnozowane, zazwyczaj po prostu uznaje się że ktoś jest po**bany i tak się go traktuje.
Odpisz
3 sierpnia 2020, 00:06
@Mijak: No to że ktoś nie jest zdiagnozowany to już jego problem niestety
Odpisz