Informatyk wyjmuje masło z lodówki. Patrzy 82% i mówi:
- Dobra, poczekam aż załaduje się całe.
Jasiu prosi mamę:
- Mamusiu, kup mi rower.
- Nie, synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu, to pobaw się chociaż ze mną.
- No, pobawić się możemy. A w co chciałbyś się bawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy się w mamusię i tatusia. Idź do sypialni i czekaj na mnie.
Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżku. Wchodzi Jasiu z rękami złożonymi z tyłu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Wstawaj, stara, idziemy małemu rower kupić.
Ksiądz do Jasia przy spowiedzi:
- Pamiętaj, grzeszyć można też myślami.
- Tak, proszę księdza, ale co to za przyjemność...
- Podobno Janek zginął w pożarze leśniczówki?
- Zawsze chciał być zapalonym myśliwym.
- Mój wujek z Ameryki przysyła mi co roku na urodziny 100$. Teraz za PiSu to 500 zł a za Tuska było to tylko 400.
Widziałem dwóch walczących niewidomych. Krzyknąłem:
- Stawiam stówę na tego z nożem!
Rozbiegli się.
Komentarze
Odśwież30 listopada 2017, 15:33
:)
Odpisz
28 listopada 2017, 06:21
B Y Ł O
Odpisz
29 listopada 2017, 23:17
@maciejwaciej: D O W Ó D ?
Odpisz
Edytowano - 30 listopada 2017, 14:27
@BetonowyMur: Dobra, przesadziłem trochę. Był, ale podobny:
http://www.dowcipy.jeja.pl/983,stirlitz-wypoczywa-w-swoim.html
Zwracam honor :)
Odpisz
30 listopada 2017, 15:27
@maciejwaciej: Żeby zabrać mu honor to musiałabyś go najpierw wziąć
Odpisz