Na oddziale dla anemików jeden z pacjentów krzyczy:
- Siostro, mrówka!
- No i co z tego?!
- To bydlę gdzieś mnie ciągnie!
Przychodzi blondynka do cukierni i pyta:
- Co macie beż tłuszczu i cukru?
- Serwetki.
W sądzie:
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki sądzie, powierzono mi miliony, a ja wziąłem zaledwie 150 tysięcy...
Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
- Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
- Nawet niedrogo.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
- Byłem u dentysty.
- Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
- Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.
Komentarze
Odśwież25 sierpnia 2017, 15:45
Czyżby świadek Jehowy?
Odpisz
27 sierpnia 2017, 22:07
@martyna2112: O co chodzi z tym jechowym?
Odpisz
27 sierpnia 2017, 23:43
@geralt735: Chodzą po domach, dużo pukają i zaczynają rozmowę: "Czy ma Pan/Pani chwilę, by porozmawiać o naszym zbawcy, Jezusie Chrystusie?". W stereotypowym obrazie chodzi o to, że większość osób ignoruje pukanie i udaje, że ich nie ma, by uniknąć rozmowy. Dlatego Jehowi mają bardzo częsty kontakt z drzwiami.
Odpisz
29 sierpnia 2017, 21:15
@martyna2112: czemu właściwie nikt ich nie wpuszcza?
Odpisz
30 sierpnia 2017, 02:26
@pibo007: Odpowiem ci na własnym przykładzie, a raczej na przykładzie mojej mamy. Raz ich wpuściła, a oni przychodzą co jakiś czas i puszczają jej filmy na telefonie. W sumie są całkiem miłe (to dwie kobiety), ale na dłuższą metę to męczące. Jak raz ich wpuścisz, to zostaniesz zapamiętany i będą wracać :/
Odpisz
30 sierpnia 2017, 08:56
@martyna2112: ok
Odpisz
30 sierpnia 2017, 13:34
@martyna2112: Aj, znam to dobrze. Będąc małym dzieckiem *tu wklej swój komentarz*
Odpisz
26 sierpnia 2017, 21:48
śmiechłem
Odpisz
4 sierpnia 2017, 09:55
kisnę
Odpisz
4 sierpnia 2017, 11:20
@stonaga: [_] _
Odpisz