Klasa chodzi po klasie i nie...

Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar
Konto usunięte

23 września 2022, 23:25

@KontoUsunięte: ja

Avatar
Konto usunięte

31 grudnia 2021, 14:09

Kto z 2022?

Avatar
Konto usunięte

31 grudnia 2021, 14:08

Ja także

Avatar
Konto usunięte

31 grudnia 2021, 14:08

Kiedyś to było....

Avatar Defcior

23 września 2017, 10:28

A co w tym takiego śmiesznego? rozumiem raczej żart ale nie śnieżny

Avatar
Konto usunięte

30 grudnia 2017, 20:14

@Defcior: śnieżny? Jakiś nowy typ żartu?

Avatar Defcior

2 stycznia 2018, 08:16

miało być śmieszny ale nie odpowiadaj na to bo kiedyś to pisałem

Avatar
Konto usunięte

2 stycznia 2018, 15:01

@Defcior: ja tam lubię odpowiadać na stare komentarze.

Avatar Defcior

2 stycznia 2018, 19:39

Ja odpowiadam

Avatar MatPT

25 października 2021, 10:43

@Defcior: Ja teź

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Co to jest: Wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy Osram.

Zobacz cały dowcip

Moja babcia zawsze twierdziła, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek. No i dlatego ją w końcu wywalili z kardiochirurgii...

Zobacz cały dowcip

- Jasiu, czy się zajmuje filozof?
- Szukaniem problemów tam, gdzie ich nie ma.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?

Bronisław.

Zobacz cały dowcip

Po usłyszeniu, że jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego uratował innego przed próbą samobójczą, wyciągając go z wanny, dyrektor szpitala przejrzał akta ratownika i wezwał go do swojego gabinetu.
- Twoje akta i Twoje bohaterskie zachowanie wskazują, że jesteś gotowy do powrotu do domu. Przykro mi tylko, że człowiek, którego uratowałeś później skończył ze sobą na gałęzi.
- Och, on się nie zabił, powiesiłem go do wyschnięcia.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip