Polskie przysłowia: - Nie taka...

"Polskie przysłowia":
- Nie taka baba straszna... jak się umaluje.
- Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
- Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno.
- Jak cię widzą... to pracuj.
- Tym chata bogata... co ukradnie tata.
- Kto rano wstaje ten... idzie po bułki.
- Nie ma tego złego... co by nam nie wyszło.
- Jak sobie pościelesz... to mnie zawołaj.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Asiimov

22 sierpnia 2017, 00:50

Jak sie nie ma co się lubi... to się kradnie co popadnie

Avatar kingcrazy

17 sierpnia 2017, 09:12

Życie dla tego jestem na jeja

Avatar alis223

29 czerwca 2017, 16:55

I wszystko takie prawdziwe :D

Avatar PolskiKacper123

16 sierpnia 2017, 20:51

@alis223: zmień avek bo na tej stronie nie przeżyjesz

Avatar klamer

14 sierpnia 2017, 17:01

Gdzieś przeczytane:
Kto rano wstaje ten leje jak z cebra.
Albo weraja bardziej rozbudowana:
Kto rano wstaje ten leje jak wół na malowane wrota ;)

Avatar popek9001

14 sierpnia 2017, 04:39

Nie sądze by czwarte było "polskim przysłowiem"

Avatar MineDan

14 sierpnia 2017, 11:04

@popek9001: czemuż?

Avatar popek9001

14 sierpnia 2017, 21:09

@MineDan: bo to ku*wa przykazanie, po łapkach widać ogarnięcie tego działu

Avatar MineDan

14 sierpnia 2017, 21:18

@popek9001: przykazanie to coś podobnego do przysłowia

Avatar DeXxu

15 sierpnia 2017, 23:09

@MineDan: Nooo naprawde, baardzo. Pogadamy jak sie doedukujesz.

Avatar MineDan

15 sierpnia 2017, 23:44

@DeXxu: Są podobne pod jednym podstawowym względem. Mają przekazać określoną wartość/wiedzę która jest bardzo ważna dla kultury której jest częścią.

Avatar DeXxu

16 sierpnia 2017, 11:14

@MineDan: Tu sie zgodze ale nie mozna porownywac fragmentu modlitwy do zdania wymyslonego gdzies kiedys ktore mozna wypowiadac co chwile.

Avatar MineDan

16 sierpnia 2017, 12:00

@DeXxu: Czy ja wiem? Ja często cytuję przykazania, nawet częściej niż przysłowia.

Avatar DeXxu

16 sierpnia 2017, 16:14

@MineDan: O.o ja czesciej przyslowia

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Idzie stary byk po łące z młodym byczkiem. W pewnym momencie młody woła do starego na widok stadka jałówek:
- Chodź podbiegniemy szybciutko i przelecimy parę.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko, tylko po woli, a po trzecie nie parę tylko wszystkie.

Zobacz cały dowcip

Właściciel firmy produkującej parówki z baraniny chciał przejść na emeryturę i musiał przekazać biznes nieco tępawemu jedynakowi. Wziął syna na halę i pokazując kolejno objaśnia proces:
- Synu, tam wjeżdżają barany, tam dalej jest ubojnia, tam są skórowane, tam ćwiartowane. A tu na środku jest clou całego biznesu - maszyna, do której z tej strony wrzucasz poćwiartowanego barana, a z tamtej wyjeżdżają opakowane parówki. Parówki sprzedajesz i tak zarabiasz. Kapujesz?
- Nie - odparł syn.
- Jak to? - zdziwił się ojciec i powtórzył - Tu kolejno barany wjeżdżają, ubój, skórowanie, ćwiartowanie a tu na środku maszyna: z tej wrzucasz mięso barana, a z tamtej odbierasz parówki. Kapujesz?
- Nie - odparł syn.
- No czego tu można nie rozumieć?! - odparł zirytowany ojciec - Baran do maszyny, z maszyny wychodzą parówki. Kapujesz!?
- Nie - odparł syn i dodał - A jest taka maszyna, że wsadzasz parówkę a wychodzi baran?
- Tak, ku*wa! Twoja matka!

Zobacz cały dowcip

Żona:
- Kochanie, w tym tygodniu nasza rocznica ślubu. Masz pomysł jak ją uczcimy?
Mąż:
- Nie wiem, może minutą ciszy?

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Spotkanie z prof. Miodkiem, z sali pada pytanie:
- Panie profesorze, czy forma "porachuje" jest poprawna?
- W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej zabrzmiałoby: "Już czas panowie".

Zobacz cały dowcip

- Wiesz, czym się różni jogurt od feministki?
- Kulturą?
- To też, ale istnieją jogurty beztłuszczowe.

Zobacz cały dowcip

Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego:
- Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać.
Idzie więc do niego i klepie go w ramię:
- Przepraszam pana - mówi - ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja!
Facet odwraca się I mówi:
- Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest?
- Z Warszawy.
- Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka?
- Na Zielnej.
- Ja też! A jaki numer?
- 54 - mówi zszokowany.
- Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice?
- Jerzy i Maria.
- Moi także! To niewiarygodne!
Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta:
- Co się dziś działo?
- Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili.

Zobacz cały dowcip