Prawdopodobieństwo, że...

Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000. Prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000. Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?

Bierze swoją.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar KingsMax

17 grudnia 2016, 15:35

Błąd logiczny.
Szansa na to, że ktoś (poza matematykiem) wniesie bombę nadal wynosi 1:1000000, a że dwie osoby wniosą 1:1000000000.
To tak jak z losowaniem w ruletce. To, że 3 razy pod rząd była czerwień nie sprawia, że jest większa szansa na czerń.

Avatar Zsialkowany

Edytowano - 17 sierpnia 2016, 12:20

A w takim razie jakie jest prawdopobienswo ze wszyscy beda mieli bomby?

Avatar DeMajkel

5 września 2016, 17:17

@Zsialkowany: Zależy ile jest pasażerów.

Avatar Zsialkowany

6 września 2016, 15:33

@DeMajkel: A jezeli pasazerow jest miliard?

Avatar DeMajkel

6 września 2016, 15:49

@Zsialkowany: To będzie 1:1000000 do potęgi miliardowej.

Avatar
Konto usunięte

18 sierpnia 2016, 18:14

niezłe

Avatar PainT

12 sierpnia 2016, 12:12

Miodowe lata (tylko tam było w tramwaju)

Avatar Tamron

7 sierpnia 2016, 01:01

przecież jak wniesie tą bombę, szansa na to, że ktoś ją weźmie na pokład wynosi 1:1, co nie?

Avatar silvermanpl21

8 sierpnia 2016, 17:01

@Tamron: nie

Avatar generalpartyzantkijeja

20 stycznia 2017, 16:51

@Tamron: 1:liczba passagerow

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

PRL. W gabinecie dyrektora Szydlaka dzwoni telefon.
- Kto mówi? - sprawdza sekretarka.
- Malinowska, koleżanka towarzysza Szydlaka ze szkoły.
- Rozłączcie się, bo kłamiecie. Towarzysz Szydlak nie chodził do żadnej szkoły!

Zobacz cały dowcip

W dziewczęcym zastępie:
- W szeregu zbiórka! Kolejno odlicz!
- Pierwsza!
- Druga!
- Trzecia!
- Czwarta!
- Jedyna i niepowtarzalna!

Zobacz cały dowcip

Bolesław Wieniawa - Dłogoszowski był jednym z zaufanych oficerów marszałka Piłsudskiego. Zdarzyło się, ze jako młody oficer w czasie I wojny światowej rozmawiał z wziętym do niewoli carskim oficerem.
- O co wy Polacy walczycie? - zapytał Rosjanin
- Jak to o co, o wolność! A o co wy, Rosjanie walczycie?
- O honor!
- W takim razie obaj walczymy o to, czego nie mamy...

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Na stacji kolejowej facet kupuje bilet:
- Poproszę bilet.
- Ale dokąd? - pyta kasjerka.
- A co to panią obchodzi.
- Ale ja muszę wiedzieć dokąd pan jedzie.
- Dobrze. Powiem pani - jadę do szwagra na imieniny.

Zobacz cały dowcip

Po orbicie księżyca lata amerykański lądownik.
- Halo Houston mamy problem. Na orbicie pojawił się rosyjski lądownik. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie lądują na Księżycu. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie wylądowali i malują Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Czekać.
- Halo Houston. Rosjanie pomalowali cały Księżyc na czerwono. Co mamy robić?
- Lądujcie i chlapnijcie biały napis Coca - Cola

Zobacz cały dowcip

Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.

Zobacz cały dowcip