Budzi się facet na tylnym siedzeniu jadącego auta. Spogląda na siedzenie kierowcy, a tam wielki, napakowany typ z czerwoną skórą i rogami na głowie.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem?! - pyta kierowcy.
- Umarłeś. Jestem diabłem i wiozę cię tam, gdzie twoje miejsce.
Facet wygląda za okno i blednie.
- Jak tu strasznie, brzydko... I tak szaro, depresyjnie.
- Zgadza się - mówi diabeł.
- Te sypiące się ruiny, jak po zagładzie.
- Tak...
- I ten czarny dym, smog... Jak tu śmierdzi, nie ma czym oddychać!
- To prawda.
- To piekło jest straszne! - woła przerażony pasażer.
- Jakie piekło? - Dziwi się diabeł - jeszcze ze Śląska nie wyjechaliśmy.
Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamiętamy jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, więc liczy od nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
- Zmień granicę całkowania...
Po latach spotykają się koledzy z klasy:
- Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
- Bardzo dobrze, Józku. Mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
- Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
- Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.
Idzie pogrzeb. Do mężczyzny idącego za trumną podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie, teściowa.
- Też pięknie.
Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.
Co oznacza skrót BIO na produkcie w sklepie?
Biedaku Idź Odłóż.
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Komentarze
Odśwież17 września 2016, 17:02
A ja biedaczka w Śląsku mieszkam :C
Odpisz
19 września 2016, 00:03
@sylveonka: lol Częstochowamasterrace
Odpisz
5 lutego 2017, 09:51
@sylveonka: Ja też, ale na szczęście w uzdrowisku. #Odpisuje na stare komentarze
Odpisz
5 lutego 2017, 20:32
@eldawidekone: Ja tyż jestem jejowym archeologiem :>
Odpisz
6 maja 2017, 10:58
@eldawidekone: Odpisywanie na stare komy jest super <3
Odpisz
31 lipca 2017, 13:31
@sylveonka: nom
Odpisz
15 września 2017, 17:22
@sylveonka: a ja pod warszawą lel B) tam niewiele lepiej heh
Odpisz
7 maja 2019, 15:34
@sylveonka: Stare? Przecież to dopiero rok!
Odpisz
29 maja 2019, 09:22
@WielkiSpod: pyff, nawet jak komentarz ma kilka miesięcy to jest dla mnie stary, zwłaszcza gdy jest mój, bo w uj szybko zmienia mi się ogólny styl pisania : )
Odpisz
11 kwietnia 2021, 12:38
@sylveonka: to się zgadza
Odpisz
21 grudnia 2021, 10:04
@sylveonka: też lubię na nie odpisywać
Odpisz
29 grudnia 2022, 19:04
@kacp80: ja też
Odpisz
31 lipca 2017, 08:36
Typowe postrzeganie Śląska przez jakiś goroli spoza :v
Faktem jest, że wiele osób które są na Śląsku pierwszy raz są zaskoczone, że jest tu tak zielono i czysto.
No chyba, że zimą.
Wtedy jest smog cholerny.
Odpisz
25 września 2016, 17:40
Bardziej Kraków Xddddd LoL HeHeszki XdXdXDDDDLool
Odpisz
1 czerwca 2015, 21:00
Do Sosnowca.
Odpisz
18 września 2016, 22:06
Dzięki twojemu komentarzowi wiemy że dowcip czekał w poczekalni 15 miesięcy.
Odpisz
17 września 2016, 09:44
Gdyby nie ten brud na Śląsku to Warszawa do dziś sprzątala by gruzy po wojnie.
Odpisz