Budzi się facet na tylnym siedzeniu jadącego auta. Spogląda na siedzenie kierowcy, a tam wielki, napakowany typ z czerwoną skórą i rogami na głowie.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem?! - pyta kierowcy.
- Umarłeś. Jestem diabłem i wiozę cię tam, gdzie twoje miejsce.
Facet wygląda za okno i blednie.
- Jak tu strasznie, brzydko... I tak szaro, depresyjnie.
- Zgadza się - mówi diabeł.
- Te sypiące się ruiny, jak po zagładzie.
- Tak...
- I ten czarny dym, smog... Jak tu śmierdzi, nie ma czym oddychać!
- To prawda.
- To piekło jest straszne! - woła przerażony pasażer.
- Jakie piekło? - Dziwi się diabeł - jeszcze ze Śląska nie wyjechaliśmy.
Pewien prestidigitator pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc iluzjonista tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają. Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!" Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana. Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął. Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga. Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie słowem. I tak mijał dzień za dniem... Po tygodniu papuga wreszcie mówi:
- OK! Poddaję się! Gdzie jest statek?!
Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
- Chciałbym zmienić swoje nazwisko.
- Jak się pan nazywa?
- Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów i Uderzający Ich Znienacka.
- A jak chce się pan nazywać?
- Jebudu!
Pewnego dnia podczas burzy spojrzałem na drzewo i trafił je piorun. Od tego czasu podczas burzy, patrzę na teściową.
Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą, facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- Jak to?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy dwa złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- Sto procent.
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z nich skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za dwa złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!
W Moskwie miał miejsce zamach na życie Putina. Rosyjscy lekarze bohatersko go ratują.
Tymczasem w bunkrze gdzieś na Uralu FSB zebrało wszystkich jego sobowtórów. Główny oficer mówi do nich:
- Mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że Putin przeżył zamach. Zła wiadomość: niestety stracił w nim rękę.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi:
- Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- No, zbudowałem budę dla psa.
- No to nie jest źle…
- Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę…
- Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.
Komentarze
Odśwież17 września 2016, 17:02
A ja biedaczka w Śląsku mieszkam :C
Odpisz
19 września 2016, 00:03
@sylveonka: lol Częstochowamasterrace
Odpisz
5 lutego 2017, 09:51
@sylveonka: Ja też, ale na szczęście w uzdrowisku. #Odpisuje na stare komentarze
Odpisz
5 lutego 2017, 20:32
@eldawidekone: Ja tyż jestem jejowym archeologiem :>
Odpisz
6 maja 2017, 10:58
@eldawidekone: Odpisywanie na stare komy jest super <3
Odpisz
31 lipca 2017, 13:31
@sylveonka: nom
Odpisz
15 września 2017, 17:22
@sylveonka: a ja pod warszawą lel B) tam niewiele lepiej heh
Odpisz
7 maja 2019, 15:34
@sylveonka: Stare? Przecież to dopiero rok!
Odpisz
29 maja 2019, 09:22
@WielkiSpod: pyff, nawet jak komentarz ma kilka miesięcy to jest dla mnie stary, zwłaszcza gdy jest mój, bo w uj szybko zmienia mi się ogólny styl pisania : )
Odpisz
11 kwietnia 2021, 12:38
@sylveonka: to się zgadza
Odpisz
21 grudnia 2021, 10:04
@sylveonka: też lubię na nie odpisywać
Odpisz
29 grudnia 2022, 19:04
@kacp80: ja też
Odpisz
31 lipca 2017, 08:36
Typowe postrzeganie Śląska przez jakiś goroli spoza :v
Faktem jest, że wiele osób które są na Śląsku pierwszy raz są zaskoczone, że jest tu tak zielono i czysto.
No chyba, że zimą.
Wtedy jest smog cholerny.
Odpisz
25 września 2016, 17:40
Bardziej Kraków Xddddd LoL HeHeszki XdXdXDDDDLool
Odpisz
1 czerwca 2015, 21:00
Do Sosnowca.
Odpisz
18 września 2016, 22:06
Dzięki twojemu komentarzowi wiemy że dowcip czekał w poczekalni 15 miesięcy.
Odpisz
17 września 2016, 09:44
Gdyby nie ten brud na Śląsku to Warszawa do dziś sprzątala by gruzy po wojnie.
Odpisz