- Wzywałeś mnie, szefie?
- Tak, usiądź. Jedna z księgowych skarżyła się na Twoje seksistowskie komentarze. Na razie potraktuj to jako ostrzeżenie.
- Księgowa się skarżyła? Która?
- Ta niska z fajną dupą i wielkimi cyckami.
Jestem strasznie wścibski. Jak nie wierzycie, to spytajcie sąsiadki. Tylko nie w tej chwili, bo właśnie bierze prysznic.
Jak Pan Bóg szukał narodu, który mógłby sobie wybrać.
Na początku przyszedł do Arabów. Pyta sie:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie kradnij".
- Panie! My żyjemy z rabowania karawan, jezeli przestaniemy kraść, to jak na tej pustyni bedziemy mogli wyżyc, jest to niemożliwe! Nie chcemy takiego przykazania.
Przyszedł Pan do Amorytów i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie zabijaj".
- Panie! Jesteśmy najwaleczniejszym narodem, żyjemy z wojny i z podbojów, jak bedziemy mogli egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy twojego przykazania.
Przyszedł Pan do Amalekitów i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie cudzołóż".
- Panie! Podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w światyni, jeżeli tego zaniechamy to co stanie sie z naszą religijnością, naszą wiarą? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.
Pan Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się w niewoli egipskiej, przyszedł do nich i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A ile by ono kosztowało?
- Nic, za darmo!
- Tak całkiem bez płacenia?
- Całkiem za darmo!
- To my byśmy wzięli dziesięć.
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!
- Słyszałem, że się ożeniłeś.
- Tak jakoś wyszło.
- Powidz, do kogo jest podobna Twoja żona?
- Wszyscy mówią że do Matki Boskiej.
- Serio? Pokaż jej zdjęcie.
- Patrz.
- O Matko Boska!!!
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
Komentarze
Odśwież5 listopada 2016, 22:38
przypau
Odpisz
19 września 2017, 21:39
@Sebzer: Спасибо! Тебя тоже с праздником!
Odpisz
24 października 2015, 21:03
hehehe
Odpisz
27 sierpnia 2015, 14:06
Lech Czech i Rus przyszli na plaże a na ławce leży trup Lech mówi nie pij tej wody bo będziesz mówił my trzej chłopacy my trzej chłopacy Czech mówi nie pij tej wody bo będziesz mówił nóż i widelec mówił nóż i widelec Rus mówi nie pij tej wody bo będziesz mówił 100 lat 100 lat no i wypili przychodzi policjant i mówi kto go zabił Lech mówi my trzej chłopacy my trzej chłopacy policjant mówi czym go zabiliście Czech mówi nóż i widelec nóż i widelec policjant mówi ile chcecie siedzieć Rus mówi 100 lat 100 lat
Odpisz
29 sierpnia 2015, 14:38
@beabelkom: xd
Odpisz
16 grudnia 2016, 16:17
@beabelkom: fajny jesteś mały...
Odpisz
27 sierpnia 2015, 13:56
ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
Odpisz
27 sierpnia 2015, 10:54
haha ale ubaw
Odpisz
26 sierpnia 2015, 20:30
Mafia 2 gnojel
Odpisz
26 sierpnia 2015, 20:26
Idzie baba do lekarza mówi: tu mnie boli, tu mnie boli. A lekarz mówi to rak. Spi***alaj
Odpisz