2 Polaków pojechało do pracy do Holandii. Szef każe im pomalować płot i daje im dwie puszki farby. Oni na to:
- Panie, dwie puszki to za mało, braknie...
- Starczy wam - odpowiada szef.
Faceci malują i malują, aż w końcu jeden mówi do drugiego, że trzeba byłoby coś wypić, wiec leci sprzedać jedną puszkę farby.
Farbę sprzedali, wino wypili, ale teraz nie ma czym malować i co teraz...? Zobaczyli konia przy stodole, posmarowali mu farbą pysk i wołają gospodarza:
- Panie, farby brakło...
- Jak mogło zabraknąć?!
- No przyszedł koń i wypił jedną puszkę!
Wściekły właściciel leci po pistolet i jeb, zabił konia!
- Panie coś pan zrobił?! Ku**a, z powodu jednej puszki farby konia zabijać?!
- Ku**a, ostatnio mi Polacy dach kładli i ten ch*j połowę drewna na dach zeżarł!
- Poproszę jeszcze jedną kostkę cukru do herbaty.
- Ale wrzuciła już pani 10 kostek!
- Tak, ale wszystkie się rozpuściły.
Kowalski w fotelu u fryzjera. W pewnej chwili fryzjer mówi:
- Powoli zaczyna pan siwieć.
- To nic dziwnego zważywszy na pańskie tempo pracy.
- Czym się zajmujesz?
- Jestem influencerką.
- To super! Ja też nic nie umiem!
Klientka w chińskiej restauracji pyta kelnerkę:
- Co pani dziś poleca? Kurczaka orientalnego czy Kaczkę w sosie słodko-kwaśnym?
- Aaa... Jeden pies.
Auto przejechało kurę. Kierowca zatrzymuje się aby zapytać nadchodzącego Jasia:
- Jasiu to wasza kura?
- Nie, takich płaskich nie mamy.
Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach.
- Co pani dolega?
- Mam pług na plecach.
- Orzesz ty!
Komentarze
Odśwież