W barze siedzi czterech policjantów: Niemiec, Francuz, Anglik i Polak. Pierwszy przechwałki zaczyna Anglik:
- My w królestwie po ostatnich zamachach usprawniliśmy system monitoringu. Teraz mamy kamery na każdym budynku, na każdym rogu. Jak terrorysta zacznie strzelać - policja natychmiast zareaguje. Natychmiast!
Na to Francuz:
- My powołujemy już pod broń dodatkowe 50 tysięcy żołnierzy i policjantów i postawimy ich na każdym rogu w pobliżu wolnych miejsc. Nie będą musieli dojeżdżać, będą na miejscu i od razu ich zastrzelą!
Na to Niemiec:
- Ech, biedaki... Nas stać na to, żeby kupić całą armię dronów z kamerami monitoringu i jeszcze powołać 100 tysięcy mundurowych.
Po chwili ciszy wszyscy patrzą z wyczekiwaniem na Polaka. Ten dopił piwo, otarł wąsy i ze spokojem mówi:
- A my nie mamy terrorystów.
Szef do pracownika:
- W tym tygodniu to już czwarte spóźnienie. Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?
- Że dziś czwartek.
Jasiu prosi mamę:
- Mamusiu, kup mi rower.
- Nie, synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu, to pobaw się chociaż ze mną.
- No, pobawić się możemy. A w co chciałbyś się bawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy się w mamusię i tatusia. Idź do sypialni i czekaj na mnie.
Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżku. Wchodzi Jasiu z rękami złożonymi z tyłu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Wstawaj, stara, idziemy małemu rower kupić.
- Kochanie, jesteś jak magnes.
- Nie możesz się ode mnie oderwać?
- Nie. Stale cię ciągnie do lodówki.
U mechanika:
- Będzie Pani potrzebowała nową skrzynię biegów.
- A co to skrzynia biegów?
- I to nie jedną...
Żeby rozweselić spiętego pacjenta, dentysta mówi:
- Zakładam lateksowe rękawiczki, które Chińczyk robi w ten sposób, że moczy ręce w lateksie, a potem je suszy.
Pacjent nie reaguje. Po pewnym czasie pacjenta zaczyna obłędnie się śmiać.
- Tak rozbawił pana mój dowcip o rękawiczkach?
- Nie. Ale przypomniałem sobie jak Chińczyk robi prezerwatywy.
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
Komentarze
Odśwież15 grudnia 2021, 11:43
polski taki naród że jakby terroryści przyszli to by im łopatą ludzie przywalili
Odpisz
9 lipca 2019, 13:52
Polska taka wieś że nawet terroryści tu nie przyjeżdżają xD
Odpisz
8 kwietnia 2018, 23:03
Brawo Polska✌👍
Biało czerwoni 🍻🍺
Odpisz
30 czerwca 2017, 19:21
ale pijak z polaka
<3
\
Odpisz
20 maja 2017, 20:40
Suche jak sandał Mojżesza.
Odpisz
27 czerwca 2021, 00:23
@Mrs_Julka: ok julka
Odpisz
15 maja 2017, 16:02
jaka u nas bida nie ma tterorystów ... nie no ide po shotgun i napadam na biedre i gw**ce kasjerke
Odpisz
19 maja 2017, 11:45
tak.
Odpisz
12 czerwca 2017, 22:46
Dzieci fantazjują o gw**ceniu kasjerki
Odpisz
13 czerwca 2017, 06:49
@Cypeq: A jak inaczej?
Odpisz
29 kwietnia 2017, 22:40
francuska armia 50k?
to będzie 100k rąk w gòrze
Odpisz
11 maja 2017, 16:18
@Polalak: you made my day
Odpisz
29 kwietnia 2017, 18:48
szczera prawda Xd
Odpisz
9 kwietnia 2017, 09:52
nawet na terrorystów nas nie stać
Odpisz
27 kwietnia 2017, 17:26
@Miguelp: W tym przypadku to chyba dobrze xd
Odpisz
27 kwietnia 2017, 17:32
@Lacoste: no tak ale nadal bida
Odpisz
3 kwietnia 2017, 13:27
realy? it's a really?
Odpisz
25 kwietnia 2017, 17:59
@kasiakiku: tłumacz:
realy, to jest (a???? co tu robi a XD) serio?
Odpisz
2 kwietnia 2017, 22:54
wiedziałem jak sie to skończy
Odpisz
1 kwietnia 2017, 21:05
Takie prawdziwe
Odpisz