- Ile maksymalnie mogę...

- Ile maksymalnie mogę zaoszczędzić na tej transakcji?
- 10%
- Ja?
- Proszę z niej zrezygnować...

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar regun

9 lutego 2022, 07:26

To mój dowcip. Powinno być :

~ Ile maksymalnie mogę zaoszczędzić na tej transakcji?
= 100%
~ Jak ?
= Proszę z niej zrezygnować...

Niestety "niewidzialne rączki" edytują dowcipy.

Avatar Paciok321

2 marca 2022, 00:00

@regun: chcesz powiedzieć że admin zedytował tak że teraz ten kawał nie ma sensu?

Avatar regun

2 marca 2022, 05:38

@Paciok321: Tak.. Moje dowcipy przed edycją zawierają dialogi że znakami "~" i "=". Po edycji są zastępowane myślnikami.

Avatar hardkor968

25 lutego 2022, 23:33

Co?

Avatar Vtotek

8 lutego 2022, 17:25

Zamiast "ja" Powinno chyba być "jak". Wtedy ma to sens

Avatar rickimorty

8 lutego 2022, 12:57

Nie rozumiem

Avatar Vinetue

8 lutego 2022, 14:24

@rickimorty: Popieram

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy. W październiku dał mu 5 zł.
Zdziwiony żebrak pyta:
- Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?
- No wiesz, posłałem syna na studia.
- To dlaczego na mój koszt?

Zobacz cały dowcip

- Dzień dobry tu nauczycielka pana syna. Pana syn na okrągło kłamie.
- Dzień dobry, proszę mu powiedzieć, że świetnie to robi, bo ja nie mam syna.

Zobacz cały dowcip

Rozmawia dwóch kolegów.
- Co Ty dzisiaj taki skacowany?
- Lekarz mi zalecił kieliszek czegoś mocnego przed wejściem do łózka
- I to od jednego kieliszka?
- Budziłem się kilka razy na siku

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!

Zobacz cały dowcip

Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?

Bronisław.

Zobacz cały dowcip

Przychodzi baba na badania, laborantka pobiera krew i mówi:
- A teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Baba stawia butelkę na stoliku.
- Ależ to nie mocz tylko koniak!
- O rany, to co ja dałam lekarzowi w prezencie?!

Zobacz cały dowcip