- Patryk, może byś tak sobie kupił samochód?
- A po co?
- No, pojeździlibyśmy sobie...
- Słuchaj, Seba, a może ty byś się ożenił?
Rozmawiają dwaj mężczyźni przy barze:
- Pan żonaty?
- Nie, kot mnie podrapał.
Mąż myje patelnię.
Żona mówi do Niego:
- Nie skrob po teflonie.
Mąż lekko poirytowany odpowiada:
- Sama jesteś poteflonem.
- Jasiu, jaka jest twoja ulubiona lekcja?
- Odwołana!
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem...
Komentarze
OdświeżEdytowano - 17 grudnia 2020, 20:33
Było
https://dowcipy.jeja.pl/8938,przychodzi-policjant-do-sklepu.html
Odpisz
19 grudnia 2020, 17:29
Czyli jest to dowcip na podstawie dowcipu na podstawie dowcipu.
I co mu zrobisz ? To jak memy w internecie istnieje 100 wersji tego samego dowcipu przechodzące z jednej kategorii w inną.
Odpisz
20 grudnia 2020, 13:50
@Darwidx: Nie, to jest dowcip który już pojawił się na tej stronie
Odpisz
20 grudnia 2020, 13:55
To nie jest to samo, nic nie ma o gaśnicy.
Przychodzi policjant do sklepu muzycznego i pyta:
- Przepraszam, po ile ten akordeon?
- Policjantom nie sprzedajemy - odpowiada sprzedawca.
Po tygodniu przychodzi znowu i pyta:
- Przepraszam, po ile ten akordeon?
- Policjantom nie sprzedajemy.
Minął znowu tydzień, przychodzi ponownie i to samo pytanie:
- Przepraszam, po ile ten akordeon?
- Policjantom nie sprzedajemy.
- A skąd pan wie, że jestem policjantem?
- Bo to nie jest akordeon, tylko kaloryfer.
Odpisz
15 grudnia 2020, 11:24
Sanepid:
Odpisz