Jedzie kaleka bez nóg na wózku, obok biegnie facet i mówi:
- Co pobiegałoby się?
Kaleka zdenerwowany pojechał do komisariatu i skarży się policjantowi, a ten na to:
- Trzeba było kopnąć go w dupę!
Bezsilny pojechał do domu i skarży się żonie a ona:
- Nie przejmuj się, zaraz zrobię ci kawę , ona szybko postawi cię na nogi…
Kaleka trzasnął drzwiami i pojechał do kościoła. Zwierzył się księdzu a ten:
- Należy wybaczać grzechy synu. Teraz uklęknij, to się pomodlimy.
Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:
- Co to jest, co to ma znaczyć?!
Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:
- W czym mogę pomóc?
- Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?
Pracownik:
- Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.
Klient:
- Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i nie mogę teraz wypłacić pieniędzy!
Mąż mówi do żony:
- Czy zdjęłaś już majtki bo zaraz hydraulik przyjdzie?
- A co nie mamy już pieniędzy?
- Pytam czy z kaloryfera zdjęłaś?
Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi:
- Wszystko jest dobrze, operacja się udała. Tylko nie rozumiem dlaczego przed operacją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to:
- Panie, ja tu miałem tylko okna umyć...
Rozmawiają Amerykanin, Niemiec i Rosjanin o tym, który materiał jest najmocniejszy.
Amerykanin: Złoto, bo za złoto można wszystko kupić.
Niemiec: Stal bo można zrobić broń i zdobyć złoto.
Rosjanin milczy.
- A u was Sasza jaki materiał jest najmocniejszy?
- U nas? Guma.
- Jak to guma?
- Gdy budowaliśmy Polakom Pałac Kultury i Wania spadł z 30 piętra, to z Wani nic nie zostało, a ja do dziś chodzę w jego gumiakach.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
- Panie Leonardzie, co pan robił w laboratorium z trzema asystentkami?
- Nic...
- To dlaczego ten królik patrzy na pana z takim szacunkiem?
Komentarze
OdświeżEdytowano - 22 czerwca 2020, 22:19
Biedulek...
Odpisz
21 czerwca 2020, 19:18
Jak dodać dowcip?
Odpisz
Edytowano - 21 czerwca 2020, 19:21
@ola_orska: na apce się nie da. Ale można na telefonie. Wchodzisz na jeja przez google i logujesz się. Wchodzisz w zakładkę dowcipy i klikasz ( pojawi się pod zakładką) dodaj
Odpisz
21 czerwca 2020, 19:27
@Urzad_od_spraw_niczego: dzięki, na tablecie chyba też zadziała XD
Odpisz
21 czerwca 2020, 19:35
@ola_orska: No jasne
Odpisz
21 czerwca 2020, 19:39
@Urzad_od_spraw_niczego: wiem, po to jest: XD
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:18
@Urzad_od_spraw_niczego: dodałeś jakiś żart lub mem?
Odpisz
Edytowano - 22 czerwca 2020, 15:19
@ola_orska: Tak, na moim drugim koncie
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:21
@Urzad_od_spraw_niczego: a jaki? Wyszukam!
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:21
@ola_orska: po co?
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:23
@Urzad_od_spraw_niczego: a mój żart ci się spodobał? (W komentarzu)
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:23
@ola_orska: Szczerze? To niezbyt
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:24
@Urzad_od_spraw_niczego: lubię żarty, nawet te nie śmieszne...
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:24
@ola_orska: Ok
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:25
@Urzad_od_spraw_niczego: dlaczego? Tak było na serio...
Odpisz
22 czerwca 2020, 15:27
@Urzad_od_spraw_niczego: dlaczego? Tak było na serio...
Odpisz
22 czerwca 2020, 21:06
@Urzad_od_spraw_niczego: mam 8 lat
Odpisz
21 czerwca 2020, 20:41
Żart:
Nie ma popkornu, nie ma filmu, a dziś* jest matrix (o 20:00) a popkornu mało!
*spójrz se sam na datę, ha!
Odpisz
15 lipca 2020, 22:01
@ola_orska: słaby
Odpisz
26 lipca 2020, 12:10
@lukasz441: dlaczego?
Odpisz
26 lipca 2020, 13:59
@ola_orska: po prostu, nie śmieszny
Odpisz