Kiedyś złapałem złotą rybkę,...

Kiedyś złapałem złotą rybkę, dała mi do wyboru dwa życzenia, które może spełnić. Ogromne przyrodzenia lub dobra pamięć.
Ach, pamiętam to jak dziś, 17 maja 2015 roku. Był słoneczny dzień, choć wiał wiatr zaganiający chmury deszczowe, i rzeczywiście wieczorem padał deszcz.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Kuman

18 czerwca 2022, 16:22

😐

Avatar
Konto usunięte

25 maja 2020, 00:03

"Dwa życzenia".
Czyli mógł i to i to

Avatar Kawento

25 maja 2020, 13:45

Do wyboru jedno z dwóch.

Avatar Sputnik

Edytowano - 29 maja 2020, 21:45

@Kawento: Faktem jest, że większość ludzi to idioci, ale kurdę. W podstawówce uczą czytania że zrozumieniem. Ciebie minusują, a kolegę wyżej plusują. @M1ryl wróć do klas 1-3 albo się nie ośmieszaj

Avatar NesquikBoi

25 maja 2020, 13:15

Pasowałoby 34 maja

Avatar slavorumek

24 maja 2020, 23:42

"Ech! A mogłem to pierwsze. :("

Avatar Demetrix

12 marca 2020, 23:14

Ja bym penisa brał i r*chal rybkę aż doda w bonusie pamięć

Avatar Wowa_Tatarin

24 maja 2020, 14:39

@Demetrix: chyba, że by zapomniał po co to robi

Avatar BetonowyMur

3 marca 2020, 19:41

No i dobrze zrobił

Avatar Szczur00

26 lutego 2020, 20:27

Dobry wybór

Avatar lukeniu666

27 lutego 2020, 21:38

@Szczur00: A co wybrał? Bo nie pamiętam.

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Kiedyś Putin postanowił, jak Garun al-Rashid, osobiście dowiedzieć się, co myślą o nim zwykli ludzie. Przebrał się, włożył perukę, ciemne okulary, dokleił wąsy, i cichaczem opuścił Kreml na spacer po Moskwie.
Wszedł do baru i zobaczył samotnego mężczyznę siedzącego i pijącego wódkę. Putin usiadł z nim i zaczął delikatnie podpytywać o jego nastawienie do prezydenta.
- Bardzo pozytywne, Władimirze Władimirowiczu!
- Ale jak mnie poznałeś? - spytał zaskoczony Putin.
- Cóż, po pierwsze, masz perukę jak Miedwiediew, wąsy jak twój rzecznik Pieskow i okulary jak Abramowicz. Po drugie, zanim tu dotarłeś, przyjechali twoi ochroniarze, wyciepli wszystkich i mnie tu posadzili. Po trzecie, zamiast szklanej butelki dali plastikową, a zamiast wódki - wodę. Po czwarte, tam siedzi snajper i trzyma mnie na muszce. A po piąte, jestem szefem twojej ochrony.

Zobacz cały dowcip

Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi.

Zobacz cały dowcip

Jasiu grał na dworze w piłkę i zdarzył się mały wypadek. Chłopiec wrócił do domu i mówi:
- Mamo, wybiłem okno sąsiadowi.
- I co powiedział? - pyta rodzicielka.
- A mam ominąć wszystkie przekleństwa?
- Tak.
- To w sumie nic nie powiedział.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Trzech chłopców przechwala się czyj wujek jest lepszy.
Pierwszy mówi:
- Mój wujek jest biskupem i każdy mówi Wasza Ekscelencjo!
Na to drugi:
- A mój jest kardynałem i każdy mówi Wasza Eminencjo!
A trzeci chłopiec mówi:
- Mój waży 200 kilo i każdy mówi: O Boże!

Zobacz cały dowcip

Mąż z żoną w kuchni. Za ścianą słychać krzyk sąsiada:
- Cholera jasna, pieprzone ciamajdy, ruszać się! Nie po to tyle zarabiacie!!!
Mąż raptem doznaje olśnienia:
- Rany boskie - mecz! Zapomniałem!

Zobacz cały dowcip

Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!

Zobacz cały dowcip