Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
Rolnik wezwał weterynarza do swojego konia, który zachorzał. Weterynarz zbadał konia i rzecze:
- Pański koń zaraził się paskudnym wirusem! Masz tu pan lekarstwo. Trzeba mu je dawać przez trzy najbliższe dni. Za trzy dni przyjadę. Jeśli mu się nie poprawi trzeba będzie go uśpić.
Tę rozmowę usłyszała świnia.
Pierwszego dnia koń dostał lekarstwo, ale nic mu się nie poprawiło. Świnia podeszła do niego i mówi;
- Dawaj, dawaj! Wstawaj!
Drugiego dnia to samo - lekarstwo nie poprawiło samopoczucia konia.
- Wstawaj! - nakrzyczała na konia świnia. - Jak nie wstaniesz to Cię uśpią!
Trzeciego dnia koniowi znowu dali lekarstwo. Znowu bez żadnego rezultatu.
Przyszedł weterynarz i mówi:
- Niestety nie mamy wyboru!. Koń jest zarażony wirusem, który może się przenieść na pozostałe konie!
Usłyszawszy to świnia pobiegła do konia i mówi:
- Wstawaj! Weterynarz ju przyszedł! Ostatnia Twoja szansa! Teraz albo nigdy! Wstawaj!
A koń ostatnim wysiłkiem woli podniósł się na nogi i truchtem oddalił się na koniec pastwiska.
- Moszsz.... To cud! - krzyknął farmer zobaczywszy oddalającego się konika. - Musimy to oblać! Z tej okazji zarżniemy świnię!
Spotyka się dwóch przyjaciół.
- Jak życie?
- Beznadziejnie. Wiesz, pożyczyłem znajomej 15 tysięcy złotych na operację plastyczną i teraz nie wiem, jak ona wygląda...
Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
- Poproszę dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. pół metra. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, wypili, nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam, że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
- Byliśmy w Afryce - odpowiada gość - i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta, jak to było Wacek? Aha, że jest dupa nie czarownik.
Żeby rozweselić spiętego pacjenta, dentysta mówi:
- Zakładam lateksowe rękawiczki, które Chińczyk robi w ten sposób, że moczy ręce w lateksie, a potem je suszy.
Pacjent nie reaguje. Po pewnym czasie pacjenta zaczyna obłędnie się śmiać.
- Tak rozbawił pana mój dowcip o rękawiczkach?
- Nie. Ale przypomniałem sobie jak Chińczyk robi prezerwatywy.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Komentarze
Odśwież14 marca 2020, 23:51
Boję się 2020 bo 2+0+2+0=4, czyli tyle jaj ile miałby prezes Kaczyński gdyby posiadał o 4 więcej.
Odpisz
2 lipca 2020, 22:11
@darcus: nie wiem ile ich ma l.Nie wiem jak ty ale ja nigdy mu tam nie zaglądałem i zaglądać nie chce
Odpisz
13 czerwca 2020, 22:47
Miałeś/aś rację
Odpisz
26 marca 2020, 18:10
2020= 2 zera 0 jedynek 2 dwójki 0 trójek rok samo opisujący się kto znajdzie inny pisze
Odpisz
11 marca 2020, 15:46
Co więcej, to tyle samo, ile oczu mieliby Hitler i Stalin razem wzięci
Odpisz
16 marca 2020, 22:28
@WielkiSpod: o nie. Przecież to potworne
Odpisz
14 marca 2020, 15:50
Ten dowcip był jóż o 2018 i 19 i to zawsze było to samo tylko inne liczby...
Odpisz
12 marca 2020, 21:39
"Miałby" A nie "miał by"
Odpisz
28 grudnia 2019, 02:31
2+0+2+0=4-1 that's 3 quick maths
Odpisz
25 marca 2020, 03:09
@Szczur00: 2+0+2+0!=4-1
4!=3
Odpisz
1 marca 2022, 07:19
@x_____: 4! (silnia z 4) =24
Odpisz
17 grudnia 2019, 18:53
Nie idźmy w tę stronę. Pójdźmy w drugą stronę 2-0-2-0=0
Czyżby zapowiadał się rok Ziobry?
Odpisz
15 grudnia 2019, 13:39
A ja się boję ponieważ suma liczb z roku 2020 to 4 a ja mam numer 4 w dzienniku.
Odpisz
16 grudnia 2019, 23:23
@PolishMichaelGamer: A ja sie boje ponieważ suma cyfr w 2020 to 4 czyli ulubiona liczba jhina
Odpisz
12 marca 2020, 07:28
@DeMajkel: Oraz najbardziej znienawidzona liczba Misty
Odpisz
12 marca 2020, 20:52
ಠ_ಠ
Odpisz