- Jak to się stało, że więzień uciekł celi?
- Miał klucz, panie naczelniku
- Komu go ukradł? Strażnikowi?
- Nie ukradł go, tylko uczciwie wygrał w karty.
Zbliża się rocznica ślubu pewnej pary. Mąż wręcza żonie pięknie zapakowany prezent. Ta podekscytowana, że ukochany o niej nie zapomniał, zabiera się do rozpakowywania.
- Ale przecież to... wędka.
- I to najwyższej jakości! Unikat!
- Ale ja nie łowię ryb.
- Nie podoba ci się? No cóż, może mi się na coś przyda...
Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
- Jakie paskudne te lekarstwa, gorzkie i ohydne, przełknąć nie można!
- To nie lekarstwa! To obiad!
Zawsze zastanawiało mnie, czy francuzi jak kichają to mówią atchoux czy apsique...
Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: Tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!
- Dziadku, czy to prawda, że w 1989 roku upadł w Polsce komunizm?
- Tak mój drogi, upadł, na cztery łapy...
Komentarze
Odśwież11 marca 2019, 20:44
"niej"?
Odpisz
5 czerwca 2020, 18:08
o co co chodzi?
Odpisz
5 czerwca 2020, 18:20
@AdamL2: Przestańcie odkopywać moje stare komentarze xD To już drugi raz w tym miesiącu...
Ale do rzeczy: Napisałem to dlatego, że myślałem o znaczeniu "niej" w tym dowcipie jako zaimek wskazujący na Jasia, a jakiś rok później przeglądając moje stare komentarze zrozumiałem, że chodzi o ławkę.
Odpisz
5 czerwca 2020, 18:35
aha okej xD
Odpisz
5 czerwca 2020, 18:48
chociaż w sumie to nie jest taki stary komentarz bo tylko rok minął
Odpisz
5 czerwca 2020, 18:52
@AdamL2: W sumie racja
Odpisz