- Chciałbym sobie zamówić spodnie. Czy znasz jakiegoś dobrego krawca?
- Jak spodnie, to tylko Grynberg. Idź prosto do Grynberga.
- Tylko, że ja chcę uszyć sobie takie bardzo, bardzo obcisłe spodnie. Czy Grynberg będzie potrafił uszyć obcisłe spodnie?
- Pytanie, czy Grynberg będzie potrafił uszyć obcisłe spodnie! Grynberg uszyje ci takie obcisłe spodnie, że jak ktoś tylko spojrzy poniżej twojego pasa, to od razu będzie widział, jakiego jesteś wyznania!
Na oddziale dla anemików jeden z pacjentów krzyczy:
- Siostro, mrówka!
- No i co z tego?!
- To bydlę gdzieś mnie ciągnie!
Przychodzi blondynka do cukierni i pyta:
- Co macie beż tłuszczu i cukru?
- Serwetki.
W sądzie:
- Co oskarżony ma na swoją obronę?
- Wysoki sądzie, powierzono mi miliony, a ja wziąłem zaledwie 150 tysięcy...
Przychodzi facet do baru i prosi o dwie pięćdziesiątki wódki.
- Może jedną setkę - proponuje barman.
- Nie, jedna jest za mojego kolegę na morzu, a druga dla mnie.
I tak codziennie przez dłuższy czas.
Po pewnym czasie przychodzi ten sam facet i prosi o jedną pięćdziesiątkę.
- Co się stał? Przyjaciel utonął?
- Nie. Ja przestałem pić.
W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
- Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
- Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
- Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa źródlana woda z górskiego źródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca - colę. Przez chwilę panowie piją w milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
- Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę się wyłamywał.
- Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
- Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.
Komentarze
Odśwież15 grudnia 2018, 08:56
ehh, kurde, kopiowanie z dowcipu poniżej. tak to se można a i tak już nie będzie śmieszne
Odpisz
15 grudnia 2018, 15:07
@SkrzydlataHusaria: Którego dowcipu? To prawda, że jest ten dowcip skopiowany z innej strony. Ale nigdy nic nie kopiowałem z tej strony i potem znów tutaj wstawiałem ;)
Odpisz
15 grudnia 2018, 16:51
@SkrzydlataHusaria: A W ogóle dołączę do rozmowy. Tamten Dowcip jest od tej Samej Osoby
Odpisz
15 grudnia 2018, 19:24
@iger3: tego o baletmistrzach, masz pod tym
Odpisz
17 grudnia 2018, 19:36
@Htuqe: Widzisz, nawet nie pamiętałem że wrzuciłem podobne dowcipy, ponieważ były one udostępnione w pewny odstępie czasowym ;)
Odpisz
17 grudnia 2018, 19:39
@SkrzydlataHusaria: Nie można było wrzucić linka? Musiałem przejść na główną, chyba pierwszy raz w życiu tam wszedłem ;D No teraz widzę, tak ja wrzuciłem tamten dowcip, tak jest podobny. Tak jak pisałem wcześniej wrzuciłem te 2 dowcipy w pewnym odstępie czasowym i musiałem zapomnieć, że wrzuciłem podobny wcześniej. Ja ich na główną nie wrzucam. Niektóre dowcipy w poczekalni czekają prawie rok. Inne po miesiącu wchodzą, wierzę że inne jeszcze szybciej ;)
Odpisz
18 grudnia 2018, 08:24
@iger3: dobra
Odpisz
18 grudnia 2018, 19:01
@SkrzydlataHusaria: W sensie z tego?
,, Rozmawia sobie dwóch baletmistrzów:
- Dają nam ostatnio takie obcisłe i cienkie spodnie, że widać, jakie mam gabaryty!
- Phi! Nam dają takie, że widać, jakiego jestem wyznania "
Odpisz
19 grudnia 2018, 14:21
właśnie tego
Odpisz