Sześcioletnia dziewczynka spała z pluszowym konikiem. W nocy pluszak spadł jej z łóżka. Rano do dziecka przychodzą rodzice i pytają:
- Kochanie, jak ci się spało?
- Dobrze - odpowiada córeczka - Tylko w nocy konia zwaliłam...
Facet stoi przed barem i myśli:
- Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać?
Po II wojnie światowej Stalin ogłosił rozpoczęcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z kołchozów Uzbekistanu zwołano zebranie partyjne poświęcone komunizmowi jednak nikt nie wiedział co znaczy słowo komunizm. Wybrano więc delegata który po długiej podróży dotarł przed oblicze Stalina i pyta co znaczy to słowo. Stalin chwilę myśli w końcu przywołuje delegata do okna.
- Widzicie towarzyszu tę ciężarówkę?
- Widzę.
- Jak będzie komunizm to będą tu stały tysiące takich ciężarówek!
Delegat wraca do kołchozu. Wszyscy pytają go co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i mówi:
- Widzicie tego żebraka?
- Widzimy.
- Jak będzie komunizm to tu będą tysiące takich żebraków...
Premierowi podczas jazdy zepsuło się auto i musiał wysiąść w pewnej wiosce. Od razu zapytał jakie mieszkańcy mają problemy.
- W sumie to problemy mamy dwa.
- Jakie?
- Pierwszy to nie mamy lekarza...
- Chwila i to załatwię, Halo, tu premier, potrzebny lekarz i etat. Na jutro? Ok! Będzie na 100%? Świetnie, to tę sprawę załatwiłem. A jaki jest drugi problem?
- Druga to taka, że u nas nie ma zasięgu...
Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach, w ramach wdzięczności, przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem już w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca - odparł lekarz.
Po jakimś czasie, ten sam facet przychodzi na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Komentarze
Odśwież10 maja 2021, 12:31
Pamiętam jak ten dowcip był na głównej i opowiedziałam go rodzicom xD
To był błąd
Odpisz
13 października 2021, 14:40
Jak zareagowali?
Odpisz
13 października 2021, 15:42
mama oglądała telewizję więc tylko się uśmiechnęła, a ojciec kazał mi oddać telefon i pokazać jakie strony przeglądam
Odpisz
24 września 2017, 23:43
Lepsze o zwierzetach na galezi
Odpisz
12 sierpnia 2017, 02:09
Nie mówi się zwaliłam konia tylko że zbiłaś Niemca po kasku, i ty co polka jesteś?
Odpisz
24 września 2017, 01:10
@MrRolan: Bardziej jakiś trap...
Odpisz
23 września 2017, 17:50
Kompilowałem kernela
Odpisz
18 sierpnia 2017, 15:03
Ja tam mówię że mnicha krzyżackiego kapturzyłem
Odpisz
20 sierpnia 2017, 14:14
@remoros1: to jest przygoda moich kuzynów, którzy mieli taką sytuacje :)
Odpisz
23 września 2017, 16:17
@remoros1: Ja, że Creedowałem Assasyna, miksowałem cukinię, łzawiłem kefirem itd...
Odpisz