Samolot rejsowy Moskwa - NY. Startuje. Po chwili jednak wraca na lotnisko w Szeremietiewie. Po godzinie samolot ponownie startuje. Jeden z pasażerów pyta stewardesę, co było przyczyną powrotu samolotu na lotnisko:
- Pilota zaniepokoił dźwięk, który wydobywał się z lewego silnika. Godzinę nam zajęło znalezienie drugiego pilota.
Michael O'Leary, dyrektor generalny linii lotniczych Ryanair, po przybyciu do hotelu w Manchesterze poszedł do baru i poprosił o kufel Guinnessa.
- Należy się 1 funt, panie O'Leary - mówi barman.
- To bardzo tanio - odpowiada zdziwiony Irlandczyk i wręcza barmanowi pieniądze.
- Staramy się być zawsze o krok przed naszą konkurencją. Mamy najtańsze piwo w Anglii.
- Ceny macie świetnie, to muszę przyznać - skomentował Michael.
Barman uśmiechnął się.
- Widzę, że nie ma pan ze sobą żadnego kufla i będzie pan potrzebował naszego. Należy się, więc dopłata w wysokości 3 funtów.
Na twarzy O'Leary'ego pojawił się grymas. Mężczyzna jednak zapłacił, chwycił piwo i idzie w stronę stolika.
- O, chciałby pan usiąść? - pyta barman - To będzie kosztować dodatkowe 2 funty. No chyba, że zabukował pan wcześniej miejsce, to 1 funt.
O'Leary zaklął pod nosem, ale chcąc nie chcąc, zapłacił.
- Widzę, że przyniósł pan swojego laptopa. Takie coś trzeba wcześniej zgłosić, będzie dodatkowa opłata, 3 funty - rzucił barman.
Twarz Irlandczyka poczerwieniała z wściekłości.
- Dosyć tego! Chcę rozmawiać z menadżerem!
- Podam panu jego adres mailowy. No chyba, że chce się pan z nim spotkać osobiście, wtedy zapraszamy od poniedziałku do wtorku w godzinach 9:00-9:01. Może pan też zadzwonić, połączenie jest bezpłatne, no chyba, że odbierzemy, wtedy za każdą sekundę rozmowy naliczamy 1 funta.
O'Leary dał za wygraną.
- Moja noga nigdy więcej tu nie postanie! - rzucił na wychodne.
- W porządku, tylko proszę pamiętać, że jesteśmy jedynym barem hotelowym w Anglii, w którym można dostać kufel piwa za 1 funta!
- Kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nie ma nawet kogo winić...
- Boisz się sztucznej inteligencji?
- Bardziej się boję prawdziwej głupoty.
Twórca kałasznikowa idzie do nieba. Zagaduje go Bóg:
- Czy zrobiłeś kiedyś coś złego?
- Broń boże!
Sprawa rozwodowa, mąż i żona mają po dziewięćdziesiąt pięć lat. Sędzia pyta:
- Dlaczego zdecydowali się państwo na rozwód w tym wieku?
- Czekaliśmy, aż dzieci pomrą.
Komentarze
Odśwież16 sierpnia 2017, 12:13
ale ku*wa sucho
Odpisz
9 lipca 2017, 16:06
Dostanie*
Odpisz
15 sierpnia 2017, 10:50
Mam rozumieć, ze według ciebie słowo "dostanie" powinno być napisane z dużej litery?
Odpisz
15 sierpnia 2017, 12:53
@DeMajkel: z tego co pamietam jak ten dowcip był w poczekalni to miał literówkę w słowie dostanie
Odpisz
15 sierpnia 2017, 16:05
Powiedz mi jedno - po co poprawiać literówki? Błędy ortograficzne to wiadomo, żeby autor wiedział na przyszłość, ale literówek nie robi się specjalnie i to jest zwykłe czepianie się...
Odpisz
16 sierpnia 2017, 20:23
@damian2500: No ale można zwrócić uwagę, a nuż Bożydar poprawi.
Odpisz
17 sierpnia 2017, 14:13
@damian2500: powiedz to całemu jeja jedna literówka w memie 10 komentarzy 8 wytknie literowke
Odpisz
Edytowano - 17 sierpnia 2017, 17:43
@Krzyniu: nóż*
Odpisz
17 sierpnia 2017, 20:39
@Pendrag: To uczucie, kiedy nie wiesz jak bardzo bait może być głęboki.
Odpisz
18 sierpnia 2017, 09:13
@Krzyniu: Ja wiem o co chodzilo ale tak dla smiechu to dalem. i tak nikt sie nie smieje
Odpisz
18 sierpnia 2017, 11:43
@Pendrag: *śmieje się*
Odpisz