- Halo? - Sorki, nie mogę teraz...

- Halo?
- Sorki, nie mogę teraz rozmawiać. Robię sobie wegetariańską przekąskę przed egzaminem z prawa karnego.
- Przecież sam zadzwoniłeś...
- Cześć.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar gury_wamac

11 kwietnia 2020, 23:18

@Konto usunięte: żeby pokazać ze jest sie inny od reszty

Avatar
Konto usunięte

1 października 2016, 14:06

suchsze niż ta pizza

Avatar Jasnowidz

1 października 2016, 14:20

Masz pizze? Podziel się

Avatar
Konto usunięte

Edytowano - 1 października 2016, 14:22

@Jasnowidz: mówię o jego wegańskiej pizzy

Avatar Jasnowidz

1 października 2016, 14:24

Mogłeś zjeść ze mną romantyczną kolacje ale nie. Zostańmy przyjaciółmi

Avatar
Konto usunięte

1 października 2016, 21:44

@Jasnowidz: dobra. zapraszaj do kontaktów

Avatar baarts

26 lutego 2017, 23:09

@Jasnowidz: Chyba Ci nie wybaczyła (poduszka).

Avatar
ZiemiaJestPlaska

21 października 2019, 16:26

@Jasnowidz: jasnowidz co ty odwaliles

Avatar Jasnowidz

6 listopada 2019, 20:00

Stare dzieje

Avatar Krystiankr1

23 lutego 2017, 20:21

Pierwsze spam tym w obrazkach a teraz zrobili z tego dowcip

Avatar helojcia

23 lutego 2017, 11:52

japie**ole jakie to jest poje**ne

Avatar
Konto usunięte

23 lutego 2017, 05:23

Wyjaśni ktoś, skąd wzięła się ta dziwna moda na wegetarianizm?

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:
- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamiętamy jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, więc liczy od nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
- Zmień granicę całkowania...

Zobacz cały dowcip

Po latach spotykają się koledzy z klasy:
- Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
- Bardzo dobrze, Józku. Mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
- Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
- Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.

Zobacz cały dowcip

Idzie pogrzeb. Do mężczyzny idącego za trumną podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie, teściowa.
- Też pięknie.

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Podczas prac wykopaliskowych grupa doświadczonych archeologów odkopała grupę mniej doświadczonych archeologów.

Zobacz cały dowcip

Co oznacza skrót BIO na produkcie w sklepie?
Biedaku Idź Odłóż.

Zobacz cały dowcip

Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?

Bronisław.

Zobacz cały dowcip