Nauczyciel matematyki zwraca klasówki w pewnej wyjątkowo tępej klasie.
- Muszę z przykrością stwierdzić, że 60% z was nie ma najmniejszego pojęcia o matematyce.
Na to jeden z uczniów:
- Przesadza pan psorze! Tylu to nas nawet nie ma w tej klasie.
Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?
- Jasiu!
- Co tato?
- Brałeś książkę z Kamasutrą?
- No, brałem.
- Dorysowałeś tam coś?
- No... chyba tak.
- To idź teraz matkę rozplącz.
Spisywanie od jednego autora - plagiat.
Od dwóch - kompilacja.
Od trzech lub więcej - magisterka.
Uwielbiam trzy rzeczy: jeść dzieci i nie używać przecinków.
- Zostaje Ci dużo pieniędzy na koniec miesiąca?
- Zostaje mi dużo miesiąca na koniec pieniędzy.
*Kobieta dzwoni do mechanika*
- Dzień dobry. Chciałam się umówić na przegląd auta.
- Dobrze, ale jaki to samochód?
- Mój.
- A marka?
- A Marek ma swoje.
Komentarze
Odśwież1 maja 2022, 09:15
Jest to możliwe, ponieważ uznając, że klasa liczy 30 osób to 60% wynosi 18. Mogło przyjść 17 lub mniej osób i tym sposobem w danej chwili w klasie było poniżej 60% wszystkich uczęszczających do niej uczniów
Odpisz
5 października 2016, 23:16
U nas tak jest...Gorzej że my mamy za WYCHOWAWCZYNIĘ Nauczycielkę od majmy...
Odpisz
7 października 2016, 19:02
@Ashley12c: my też
Odpisz
4 października 2016, 21:58
Po chwili załapałem świetne
Odpisz