Wychodzi matka z synkiem na balkon i mówi:
- Popatrz synku. A tam na tej budowie naprzeciwko pracuje twój tata.
- A on nas stamtąd widzi?
Matka spogląda na zegarek.
- No już po 13-tej. Zapewne widzi. I pewnie już podwójnie.
[przed medytacją] Chcę kogoś zabić.
[po medytacji] Dokładnie wiem, kogo.
Szef pyta sekretarki:
- Czy wysłała pani fax do Kowalskiego?
- Tak wysłałam.
- To niech wyśle pani jeszcze do Nowackiego.
- Ale szefie, my nie mamy więcej faxów...
Przychodzi facet z sanepidu na kontrolę do szpitala psychiatrycznego, a tam wszyscy z kierownicami biegają. Idzie więc do odrynatora i pyta:
- Co się stało, że tam wszyscy z kierownicami biegają?
Ordynator wyjmuje z szuflady kierownicę i mówi:
- Jedziemy sprawdzić!
Moi kumple i ja zrobiliśmy kiedyś taki dowcip na uczelni że aż przyjechała policja.
- No dobra panowie, dla każdego z czterech po stówie mandatu
Próbowałem ich ubłagać, że to tylko wygłupy że żartowaliśmy. I prawie ich ubłagałem. Tylko powiedziałem o jedno zdanie za dużo, mianowicie:
- Panowie na pewno też kiedyś studiowali
Dostaliśmy po 2 stówy mandatu
U mechanika:
- Będzie Pani potrzebowała nową skrzynię biegów.
- A co to skrzynia biegów?
- I to nie jedną...
Jak nazywa się ochroniarz ochraniający celebrytów?
Bronisław.
Komentarze
Odśwież16 kwietnia 2017, 17:02
nie czaje
Odpisz
16 kwietnia 2017, 18:19
Upojenie alkoholowe
Odpisz
16 kwietnia 2017, 20:06
@Davido: a dzięki. Masz w nagrodę wielkanocnego króliczka. Wesołych Świąt! :D
Odpisz
16 kwietnia 2017, 20:07
To jest... dziwne.
Odpisz
16 kwietnia 2017, 20:07
@Davido: taki piankowy, do jedzenia :D
Odpisz
18 kwietnia 2017, 09:57
wygląda smacznie
Odpisz
25 kwietnia 2017, 18:07
heheh... on jest do jedzenia :D
Odpisz
18 kwietnia 2017, 22:22
Albo upał niemożliwy...
Odpisz